KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Tagi



Zdrowie

czwartek, 25 kwietnia 2019
sobota, 02 marca 2019

Z powodu braku miejsca na zdjęcia i obrazki
dziś znów temat zastępczy czyli :

LICZENIE KALORII

Poleganie wyłącznie na kaloriach i makroskładnikach
to kiepski pomysł na opracowanie zdrowej diety. 

Opisywanie rzeczywistości za pomocą liczb jest kuszące.
Porównujemy życiówki i czarno na białym widać, kto jest sprawniejszy.
Sprawdzamy liczbę lajków i zaraz jest jasne, komu bardziej sprzyja świat.
Patrzymy na makra i już wiadomo, co oraz ile mamy jeść.
Zaraz, jakie makra? – zapytasz.

Chodzi o ilość makroskładników, czyli protein, tłuszczów
oraz węglowodanów oraz o coraz popularniejsze podejście do diety,
które określa się angielskim skrótem IIFYM (If It Fits Your Macros).

Można je w skrócie opisać jako plan żywieniowy,
w którym nie jest specjalnie istotne, co zjadasz,
dozwolone są wszelkie słodycze czy fast foody,
byle w ostatecznym rozrachunku nie był przekroczony dzienny limit kalorii
oraz zostały zachowane proporcje między makroskładnikami
(np. 40% kalorii z węglowodanów, 30% z białka oraz 30% z tłuszczu – wersje są różne).

Internet pełen jest zdjęć ludzi chwalących się, że jedli, co chcieli, i przy tym schudli.
Kuszące, prawda?
 Owszem, ale nas kusi, żeby wsadzić kij w mrowisko.
Jest bowiem kilka powodów, dla których takie podejście wydaje się nam kiepskim pomysłem.

Zapotrzebowanie na kalorie może być inne każdego dnia
– w zależności od tego, czy idziemy na trening czy jesteśmy chorzy.
Nawet pogoda może mieć wpływ na to, ile kalorii potrzebujesz.
Warto pamiętać, że liczy się nie tylko to, ile makroskładników zjadasz, ale też ich rozkład.

No i od razu, skoro już przy nich jesteśmy – nie ma żadnych badań,
które potwierdzałyby, że układ 40%/30%/30%, o którym wspomnieliśmy wcześniej,
albo jakikolwiek inny, jest Świętym Graalem dietetycznych proporcji,
do którego wszyscy powinni się stosować.

W normalnym żywieniu (zakładamy, że nie szykujesz się do zawodów sylwetkowych)
nie ma więc sensu marnować czasu i energii
na ważenie oraz dokładne liczenie zawartości makroskładników i kalorii.

(Zobacz też: Z tymi przepisami nie będzie Ci się chciało grzeszyć.
Oto 4 sposoby na genialnego indyka.)

Zwłaszcza że w tabelce na opakowaniu są liczby,
a w rzeczywistości jesz potrawy składające się z różnych składników.
Jeśli sam nie przyrządziłeś ich w domu z wagą w ręce,
nie ma możliwości, by dokładnie oszacować zawartość kaloryczną.
Nie mówiąc już o tym, że dane na opakowaniach mogą odbiegać od rzeczywistości
(American Dietetic Association szacuje, że różnica wynosi średnio 8%).

No i najważniejsze:
jesz głównie po to, by odżywić organizm.
Dostarczyć mu składników, których potrzebuje do optymalnego funkcjonowania.

(Oto przykładowa dieta na masę.
Składa się z 5 różnorodnych i - co najważniejsze - smacznych posiłków
.)

"Zakładanie z góry, że możesz jeść cokolwiek,
byle zgadzały się kalorie,
to w dłuższej perspektywie prosta droga popsucia sobie zdrowia. 
Układając menu, kieruj się wartością odżywczą produktów,
możliwie niskim stopniem ich przetworzenia,
unikaj cukru i słodyczy,
a wtedy organizm sam poradzi sobie
z dopasowaniem rozmiaru porcji do energetycznego zapotrzebowania
"
– przekonuje dietetyk Renata Kusińska.

Adwokat diabła

1. Zimne fakty

Wystawienie na niską temperaturę może mocno podnieść nasze zapotrzebowanie kaloryczne
– Maastricht University podaje, że średnio o 30%.

2. Równe dawki

Czasopismo "Nutrition" informuje,
że przyjmowanie białka w równych porcjach
podczas wszystkich posiłków wspiera budowę tkanki mięśniowej.

3. Na dwoje wróżyła

W amerykańskim badaniu dwie grupy jadły tyle samo,
ale jedna dostarczała 20% kalorii z tłuszczu, a druga 40%.
Obie grupy schudły tyle samo.

09:35, hanula1950 , Zdrowie
Link Komentarze (2) »
czwartek, 07 lutego 2019

Niebezpieczne jedzenie kwiatów

Przyznam się, że żadnych kwiatów jeszcze nie jadłam.

Dorada pieczona

CHWILA Z HUMOREM :

- Tak, jeszcze kroczek, synku. Jeszcze jeden kroczek i będziesz w łóżeczku.
- Halinka, dawaj aparat, syn ze studniówki wrócił !

- Wiesz, wymyśliłem sposób, aby stać się bogatym.
- Wiem, ale ode mnie już pożyczałeś.

Mój wujek strasznie dużo palił, gdy go widziałem po raz ostatni.
- I co się z nim stało ?
- Nic, jest tam gdzie był, tylko go przez dym nie widać.

Tagi: kulinaria
06:11, hanula1950 , Zdrowie
Link Komentarze (6) »
czwartek, 24 stycznia 2019

Kuracja z igliwia

KULINARIA :

Smakowe roladki twarogowe

SMACZNEGO.

Jedź ostrożnie

Na dworze nadal - 5. Fajnie jest.
Szkoda tylko, że nie ma śniegu.
DZISIAJ SĄ URODZINY MOJEJ WNUSI.
Kończy 14 lat.
Po południu zadzwonię do niej z życzeniami.
Wczorajsze popołudnie spędziłam z Edem.
Było miło.
Najpierw był obiad, potem prasówka, następnie herbatka i faworki.

sobota, 12 stycznia 2019

Kac1

Kac2

Kac3

KULINARIA :

Sałatka śledziowa

CHWILA Z HUMOREM :

Jak można mówić, że Polacy nie dbają o ekologię.
Jesteśmy przecież mistrzami w sortowaniu śmieci na :
- te do lasu,
- te do spalenia.

Przychodzi para do knajpki i zostawia płaszcze w szatni.
- Na jeden numerek ? - pyta szatniarz.
- Nie, na kawę - odpowiada facet.

- Kochasz ją ?
- Kocham ! Żyć bez niej nie mogę !
- To się z nią ożeń.
- Z wódką ?!

Wczoraj prawie cały dzień ustawiałam książki w nowych regalikach.
Teraz mam nowe plany.
Myślę, żeby latem odnowić mieszkanie.
Muszę tylko znaleźć malarzy, co łatwe nie jest.
Moja stara ekipa już nie istnieje.
Szkoda...

Tagi: kulinaria
06:01, hanula1950 , Zdrowie
Link Komentarze (1) »
niedziela, 06 stycznia 2019
środa, 02 stycznia 2019

Propolis

DZISIAJ SĄ URODZINY MOJEGO WNUSIA.
KOŃCZY 22 LATA.
Zadzwonię do niego około południa, bo teraz to z pewnością śpi.

CZYJ TO PUCHATY KOŁNIERZ ?

Kołnierz

Obciążenia

Tagi: urodziny
07:31, hanula1950 , Zdrowie
Link Komentarze (2) »
wtorek, 04 grudnia 2018

Spanie z psem i kotem

Paf

KULINARIA :

Pierniczki na choinkę

Wczoraj cały dzień padał deszcz, więc nie wychodziłam z domu.
Ed rano poszedł po gazety i po śniadaniu była prasówka.
Po obiedzie i teleturnieju ,,Jeden z dziesięciu" on pojechał do domu, a ja się wzięłam za czytanie.
W środę idziemy do kina na film ..Behemian rhapsody".
Jedziemy do LUNY, więc może padać, bo z metra do kina jest blisko.

MOTTO DNIA :

GRZECZNE DZIEWCZYNKI IDĄ DO NIEBA,
A NIEGRZECZNE TAM GDZIE CHCĄ.

Dzisiaj imieniny Barbary.
,,Barbary po wodzie,
Boże Narodzenie po lodzie" - mówi przysłowie.
Wyglądam przez okno : nie pada, są tylko ślady wczorajszego deszczu.

06:39, hanula1950 , Zdrowie
Link Komentarze (7) »
sobota, 01 grudnia 2018

Zapobiegaj stanom zapalnym

KULINARIA :

Fasolka po bretońsku to jedno z naszych ulubionych zimowych dań.
Cóż lepiej rozgrzeje, niż gęsta potrawka z fasoli
z dodatkiem mięsa w aromatycznym pomidorowym sosie?
Jak zrobić fasolkę po bretońsku, by była najlepsza?

Fasolka po bretońsku - fasola to podstawa

Do przygotowania fasolki po bretońsku potrzebujesz kilku kluczowych składników.
Na pierwszy ogień - fasola.
Zazwyczaj jest to popularna w Polsce odmiana Piękny Jaś o dużych białych nasionach.
Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby użyć dowolnej innej fasoli - np. czarnej czy czerwonej,
jeśli akurat taką macie lub jeśli chcecie nieco odmienić to klasyczne danie.
Jeśli nie macie za wiele czasu na gotowanie,
możecie również przygotować ekspresową fasolkę po bretońsku z fasoli konserwowej. 

Wybraną fasolę moczy się następnie przez kilka godzin (zwykle przez całą noc) w zimnej wodzie.
Co robimy potem? Są dwie szkoły.
Według jednej fasolkę gotujemy w tej samej wodzie, w której się moczyła,
żeby stracić jak najmniej cennych składników odżywczych.
Według drugiej powinniśmy ją najpierw odcedzić, a następnie zalać świeżą wodą.
Dzięki temu mamy uniknąć wzdęć.

Niezależnie od tego, którą z tych metod wybierzecie,
fasolkę powinniście gotować do miękkości, co może potrwać ok. 1,5 godziny.

Fasolka po bretońsku - składniki dodatkowe

Oprócz samej fasoli, do przygotowania fasolki po bretońsku potrzebne będą również:
kiełbasa, boczek, cebula, czosnek, pieczarki i koncentrat pomidorowy.

Niezbędne są także przyprawy. Sól i pieprz nie wystarczą.
Warto sięgnąć także po sporą ilość majeranku, który świetnie wspomaga trawienie.
Dla piękniejszego koloru i aromatu sosu warto dodać również trochę suszonej papryki.

Smak wędzonego boczku wybije i wzmocni dodatek wędzonej papryki.
Jeśli chcecie zrobić fasolkę po bretońsku w wersji wegetariańskiej,
wędzona papryka i nieco sosu sojowego sprawią, że będzie smakowała podobnie do wersji mięsnej.

Fasolka po bretońsku - przepis

Składniki:

  • 50 dag fasoli Piękny Jaś
  • 25 dag wędzonego boczku
  • 30 dag kiełbasy
  • 1 spora biała cebula
  • 25 dag pieczarek (można pominąć)
  • słoiczek koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 liść laurowy
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • ok. 10 ziarenek pieprzu
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • 1-2 ząbki czosnku (można zastąpić czosnkiem suszonym)
  • 1-2 łyżeczki suszonego majeranku
  • 1 płaska łyżeczka słodkiej papryki
  • opcjonalnie - szczypta wędzonej papryki
  • nieco masła lub oleju do smażenia pieczarek

Zasmażka (można pominąć):

  • 1 łyżka smalcu lub masła
  • 1 łyżka mąki

Sposób przygotowania:

  1. Fasolę zalej wodą i odstaw na całą noc.
    Na drugi dzień odlej wodę, w której fasola się moczyła,
    zalej świeżą wodą i gotuj do miękkości
    razem z liściem laurowym, zielem angielskim i łyżką soli
    (możesz dać mniej, jeśli ograniczasz sól w swojej diecie).
  2. Boczek pokrój w kostkę (może być 1-2 cm - w zależności od tego, jak lubisz), a kiełbasę w plasterki.
    Cebulę pokrój w drobną kostkę lub piórka, pieczarki w półplasterki, a czosnek przeciśnij przez praskę.
  3. Pokrojony w kostkę boczek połóż na zimnej patelni i zacznij podgrzewać na średnim ogniu.
    Gdy nieco się wytopi i zacznie smażyć, dodaj posiekaną cebulę, czosnek i kiełbasę.
    Usmażone mięso z cebulą i czosnkiem zdejmij z patelni,
    a następnie podsmaż na niej (na oleju lub maśle) pieczarki z dodatkiem soli i pieprzu.
  4. Gdy fasola będzie zupełnie miękka, dodaj do niej mięso z cebulą i czosnkiem,
    pieczarki, a także koncentrat pomidorowy i przyprawy.
    Jeśli będzie za gęsta, dolej do niej wody. Dopraw do smaku i podawaj.
  5. Opcjonalnie: zasmaż mąkę na smalcu lub maśle i dodaj do fasolki przed podaniem.

 

Tagi: kulinaria
05:22, hanula1950 , Zdrowie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 listopada 2018
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8