KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .
| < Luty 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28        
Tagi



poniedziałek, 05 lutego 2018

Prawołapne kocice

Paralotniarz

Pieczony pomidor

Moja koteczka jest nietypowa.
Jak śpi na brzuszku to ma podwinięte obie łapki.
Jak śpi na boku, to ma wyciągniętą lewą łapkę.

Wczoraj Ed wyszedł za szpitala. Zwolnienie ma tylko do końca tygodnia.
Szkoda, bo myślałam, że trochę czasu spędzimy razem.
Jutro ma być u mnie.

Za oknem minus 4 i leży śnieg. W nocy napadało.
Fajnie jest. Czyściutko, bielutko.
Będę miała fajny spacerek.

Śniło mi się, że byłam u córci na śniadaniu wielkanocnym, a ona składała mi życzenia urodzinowe.
Zdziwiłam się, dlaczego tak wcześnie.
Wyjaśniła, że wyjeżdża bardzo daleko i na bardzo długo.
Muszę do niej zadzwonić i dowiedzieć się, czy to prawda.

 

niedziela, 04 lutego 2018

MAM FISIA - tak mówiła moja babcia.
Powiedzenie to oznacza, że ktoś za bardzo czymś się interesuje i poświęca temu dużo czasu.
Może to określenie pochodzi od ,,fiksować" , czyli wariować ?
Nie mam pojęcia.

Ja ostatnio mam fisia na robieniu zdjęć komórką.
Całe mieszkanie już mam sfocone.
Teoretycznie wiem, jak przenieść zdjęcia z komórki do komputera.
Jutro sprawdzę to w praktyce.
Jak mi się nie uda, to wezwę Piotrusia do pomocy.

Oczywiście, pierwszego fisia mam na punkcie mojej kochanej koteczki.

Naostrzyłem krawędzie

O maskach

Krzywo wyszło, ale trudno. Nie miałam siły poprawiać.

Nie lubię słońca

Ed dość często dzwoni do mnie ze szpitala.
Czuje się już dobrze. W poniedziałek, czyli jutro, wychodzi.
Cieszę się, bo na 10 - go zaprosiła nas do siebie jego bratowa.
Bardzo ją lubię.

Wczoraj miałam pracowity dzień : odmrażałam lodówkę.
Bardzo tego nie lubię.
Niestety, trzeba to robić.

CHWILA Z HUMOREM :

Z porad kulturalnego alkoholika ;
Człowiek na poziomie powinien trzymać pion.

Obłęd jest dziedziczny.
Dostaje się go od swoich dzieci.

Czasami mówię sobie :
,,Przestań mówić do siebie".

Lekarzowi i grabarzowi nie życzy się udanego roku.

sobota, 03 lutego 2018

W czwartek przyszedł do mnie ksiądz.
Była to duszpasterska wizyta ,,po kolędzie".
Bardzo nam się przyjemne rozmawiało.
Dostałam broszurkę z informacjami o parafii św. Dominika.
Trochę zdjęć z tej broszurki :

Dominikanie1

Dominikanie2

Dominikanie3

U mnie był ojciec Dariusz Czajkowski.

piątek, 02 lutego 2018

Nie mogę opublikować wpisu, bo wciąż mi się pojawia taki napis.
Szlag by to trafił.
Już raz tak miałam - ani opublikować, ani usunąć.
Co zrobiłam ?
Odpuściłam sobie i napisałam następną notkę.
Tej dzisiejszej bardzo mi szkoda, bo była ciekawa.
Spróbuję ją odtworzyć z zasobów bloga.


Co jest na księżycu

Szarik

Europejski srebrniki

No, jakoś się udało.

Napisałam, ze cały dzień lał deszcz, więc nie byłam na spacerze.
W notce też było o tym, że Ed jest już zakwaterowany w szpitalu.
Zabieg ma być dzisiaj, więc jest szansa, że w poniedziałek wyjdzie do domu.

czwartek, 01 lutego 2018

PRZYSŁOWIA :

Gdy w lutym mróz ostro trzyma, będzie krótka zima.

Idzie luty - podkuj buty.

Gdy bez wiatrów luty chodzi, w kwietniu wicher nie zawodzi.

W lutym śnieg i mróz stały, w lecie będą upały.

W lutym, gdy zagrzmi od wschodniego boku, burze i wiatry częste są w tym roku.

KULINARIA :

Kotlet pożarski

 

 

ofiara roku

Wczorajsze zakupy były bardzo udane.
Mam dwie czerwone sukienki i bordowy sweterek oraz czerwone zamszowe szpilki.
Kupiłam też pokarm dla Kizi - paszteciki.
To był udany dzień.
Dzisiaj między 11- tą a 12 - tą Ed ma się zameldować w szpitalu.
Myślę, że przed tłustym czwartkiem wyjdzie i razem będziemy jeść pączki.

środa, 31 stycznia 2018

Dzięcioł słynie

Jak byliśmy z Edem na odpoczynku w Więcku Zdroju codziennie na latarni urzędował dzięcioł.
Walił w nią, że aż echo szło.
Z przyjemnością go obserwowaliśmy.

Szarlotka

Uwielbiam taką szarlotkę. Chyba w sobotę wezmę się za pieczenie.
Cynamon musi być obowiązkowo.

Wczoraj strasznie wiało.
Nie wychodziłam z domu.
Dzisiaj prosto po pracy przyjeżdża do mnie Ed.
Idziemy do Landu na zakupy.
Konkretnie, to chcę sobie kupić czerwoną sukienkę.
Najleoiej, żeby była z wełenki.
Bardzo mi się zachciało czegoś czerwonego.

Ed jutro idzie do szpitala.
Drobny zabieg, nic poważnego.
Miał iść w poniedziałek, ale wczoraj zadzwonili do niego, że jest wolne miejsce,

CHWILA Z HUMOREM :

- Dlaczego te muchy latają tylko wokół mnie ?
- Sam zgadnij.
- Jestem konfiturą ?
- Jesteś optymistą...

Na lekcji religii :
- Piotrusiu, czy modlicie się w domu przed posiłkiem ?
- Nie, proszę księdza, moja mama dobrze gotuje.

Nad ranem z piwiarni wytacza się na ulicę dwóch facetów.
- Co to za dziwny zapach ? - pyta jeden z nich.
- To świeże powietrze - odpowiada mu przechodzień.

 

wtorek, 30 stycznia 2018

Twój 1 procent

Ja, jak zwykle, swój 1 procent przeznaczę na zwierzątka.

Cwaniak roku

Ziemniaki w Peru

Wczoraj byłam na badaniu kontrolnym u okulisty.
Wszystko jest w porządku . Oczki mi się pięknie zagoiły.
Ucieszyłam się.
Teraz tylko muszę iść do optyka i zamówić sobie okulary.

poniedziałek, 29 stycznia 2018
niedziela, 28 stycznia 2018

Ciągną

KULINARIA :

Zrazy

U mnie tylko tylko dobre do wiadomości, że wnusia wyszła ze szpitala.
Na razie ma jeść tylko bardzo rozdrobnione pokarmy.
Córcia twierdzi, że ona czuje się dobrze.
Ona też, po spaniu na szpitalnym łóżku przy małej, nareszcie się wyspała.

 

08:59, hanula1950
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 stycznia 2018

Pingwinie pisklę

Pingwiny

Kobieta roku

W czwartek miałam pracowity dzień.
Rano sprzątnęłam ozdoby świąteczne i sylwestrowe ( baloniki, serpentyny ),
a po obiedzie rozebrała choinkę z bombek i innych ozdób.
Wystawiłam ją na balkon.
Dzisiaj ma być u mnie Ed, to ją wyniesie do śmietnika.

Wczoraj buł u mnie Piotruś.
Dawno się nie widzieliśmy, więc było o czym porozmawiać.
Poduczył mnie też trochę obsługi komórki.