KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi



piątek, 24 sierpnia 2012

Ten tekst dostałam @ i dzielę się nim z wami :

Nie czytam żadnych instrukcji. Wciskam guziki, aż zadziała.

Nie potrzebuję alkoholu, żeby narobić sobie obciachu. I bez alkoholu daję radę:-)

Nie jestem rozkapryszona, tylko "emocjonalnie elastyczna"!

Najpiękniejsze oświadczenie: "Idę na zakupy" .

Nie mam żadnych dziwactw! To są "special effects"!

Kobiety powinny wyglądać jak kobiety, a nie wytapetowane kości!

Przebaczyć i zapomnieć?
Ani nie jestem Jezusem, ani nie mam Alzheimera!

My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej - na miotle!
Bo w końcu jesteśmy elastyczne!!!

To nie jest żaden tłuszcz! To "erotyczna powierzchnia użytkowa"!

Gdy Bóg stworzył mężczyznę, obiecał,
że idealnego faceta będzie można spotkać na każdym rogu....a potem uczynił ziemię okrągłą.

Na moim nagrobku niech będzie napis:
"Co się głupio gapisz? Też bym wolała leżeć teraz na plaży!"

Tak tak...my kobiety jesteśmy bowiem jedyne w swoim rodzaju...
Prześlij tę wiadomość do fajnych dziewczyn, a wtedy...jak zwykle...nic się nie wydarzy ,
ale przynajmniej je rozśmieszysz.

papugi16

Cytaty z drugiego tomu powieści Magdaleny Samozwaniec ,,Maria i Magdalena" :

* Lechoń krążył między Krakowem, Warszawą a Zakopenem, nie mogąc dla swojej chorej duszy znaleźć
   odpowiedniego miejsca. Magdzia nigdy nie zapomni, jak kiedyś ja nastraszył na ulicy Mazowieckiej w Warszawie :
- Czy wiesz - zawołał głosem nabrzmiałym grozą - jaki straszny potwór chodzi po mieście ?
  Nie ma nic, tylko głowę, ręce, nogi i d u p ę !

* Stara księżna nie uznawała obecnego dworu królewskiego
  i nigdy nie bywała na żadnych balach,
  mimo iż ze względu na swoje urodzenie mogła być zapraszana.
  Kiedyś, w majowy wieczór, siedziały obie z księżna na balkonie.
  Na ulicy, oparta o mur, stała młoda, wynędzniała dziewczyna uliczna.
  Księżna Sutzo schwyciła Madzię za rękę, ściskając ją mocno.
 - Słuchaj, wiesz...oddałabym cały swój majątek, te wszyskie skarby, które mam w kufrach,
   aby tylko móc być nią, dziewczyną uliczną.

* Dziady tutaj pachną tak pięknie, olejkiem różanym lub sandałowym,
  że miałoby się ochotę włożyć ich niby saszetki między czystą bieliznę...

* Dziwna rzecz, jak każdy cmentarz nastraja młodych do myślenia i mówienia o miłości.
  Jest to chwilowy tryumf życia nad śmiercią, w ten sposób się objawiający.

* Lilka, dbając o swoje zdrowie, przestała palic papierosy.
   Paliła tylko i wyłącznie wówczas, gdy szła na konferencję do któregoś z dyrektorów teatrów.
   Kupowała wtedy pudełko papierosów ,,korale" z czerwonym ustnikiem,
   kładła je do złotej papierośniczki i podczas owych rozmów paliła jednego z drugim
   w ogromnym zdenerwowaniu, by potem znów nie palić przez kilka miesięcy.

papugi17

 

Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych w Irlandii.
- Cześć córeczko, co słychać?
- Zostałam prostytutką, tato!
- Co? Jak mogłaś...... Ty szmato, Ty k........, Ty.....itd
- Ależ tato! Tato, Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów?
  Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem.
  Siostrę zapraszam do mnie na wakacje,
  a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce
  i kupiłam najnowszą Omegę - już tam czeka na Was...
- Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś?
- Prostytutką !
-  Aaaaaa, to przepraszam. Ja zrozumiałem, że protestantką...

Dziwne sporty

czwartek, 23 sierpnia 2012

Ogród botaniczny

 

Ed

Ja

Przed pójściem do ogrodu botanicznego zatrzymaliśmy się w CAFE ROZDROŻE.
Edku wypił piwko, a ja kawę .
Ostatnio sporo kawy piję.
Muszę przestać, bo to nie jest zdrowe.
A teraz skwerek Stefana Kisielewskiego :

Skwer Kisiela

Ogród botaniczny4

W botaniczniaku powitała nas krowa.
Mnóstwo krów jest u mnie w pierwszym blogu.
Jeździłam po Warszawie i polowałam na nie.
Zrobiły się moją, do pewnego stopnia, obsesją.

Ogród botaniczny5

Ogród botaniczny6

 

Ogród botaniczny8

Nenufary

To pierwsza porcja zdjęć. Będzie następna.
Fontanna i nenufary mnie urzeky.
No i ten dąb z ławeczkami.
Troszkę tam posiedzieliśmy.

KULINARIA : SOCZYSTE GRUSZKI W CIEŚCIE

SKŁADNIKI :
 * 20 dag masła lub margaryny
* 30 dag mąki
* 5 żółtek
* białka z tych jaj do posmarowania
* pół szklanki cukru pudru
* szczypta soli
* 6 gruszek z ogonkami
* 1 łyżka wódki
* 2 łyżki rodzynek
* 2 łyżki miodu
* 4 łyzki posiekanych orzechów włoskich
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Z masła, mąki, cukru pudruni soli wyrobić ciasto.
Wstawić na pół godziny do lodówki.
Gruszki obrac, zostawiając ogonki.
Przekroić wzdłuż, wydrążyć gniazdka nasienne.
Rodzynkin sparzyć, osączyć, zalać wódeczką.
Wymieszać z orzechami i miodem.
Ciasto rozwałkować, pociąć na kwadraty.
Owinąć nimi gruszki, tak, aby wystawał ogoneczek.
Posmarować białkiem i piec minimum 20 minut w temperaturze 180 stopni.
Smacznego.

Amber Gold

CHWILKA Z HUMOrkiEM :

Koleżanka do kolegi:
- Nie mogę się zebrać na odwagę i powiedziec rodzicom, że sie rozwiodłam.
- Dlaczego ?
- Bo oni jeszcze nie wiedzą, że wyszłam za mąż.

W sądzie :
- I pomyśleć, że oskarżony zabił człoweika za 20 złotych !
- Takie czasy Wysoki Sądzie.
  Tu 20 zł, tam 20 zł i jakoś się żyje.

- Stefan oświadczył mi się prowadząc samochód.
- I co ?
- ,,Tak" powiedziałam już w szpitalu.

Żona do męża :
- Czy ty czasem po cichu nie dorabiasz sprzątaniem ?
- Co ci odbiło ?
- Znowu widziano cię z jakąś szmatą.

Kropki

Wczoraj nic ciekawego nie było.
Czekałam na deszcz, ale nie spadł.
Było mi bardzo duszno.
Dzisiaj, przynajmniej na razie, jest trochę lepiej.
Po pracy na obiad ma przyjść Ed.
Robie tylko ziemniaki, jaja sadzone i mizerię.
Do popicia będzie maślanka.
W takie upały nic mi sie nie chce.

środa, 22 sierpnia 2012

Dzisiaj już przedostatnia porcja zdjęć - wspomnień z Petersburga.

Petersburg10

Petersburg11

Fajnie się pływało taką łódką po Newie.
Pogoda dopisywała. Było chłodno, ale deszcz nie padał.

Petersburg12

Petersburg13

Petersburg1

Tuż obok zaparkował nasz autokar wycieczkowy.
Na dole jeszcze jedno zdjęcie z miejsca parkowania.
Było dość chłodno, musiałam chodzić w kurtce.

Petersburg2

Petersburg3

Ja na jednym z mostów nad rzeką Newą.
Wiał silny wiatr, stąd moje rozwiane włosy.
Petersburg mam też nagrany.
Widać moją kamerę przewieszoną przez ramię.
Obecnie już jej nie używam, bo jest strasznie ciężka.
Aparatem też filmów nie kręcę.
Nastawiłam się tylko na robienie zdjęć.

300

CHWILA Z HUMOREM : MĄŻ I ŻONA

Żona dała mi do zrozumienia, co chce dostać na rocznicę ślubu.
Powiedziała:
-  Chcę coś błyszczącego, co leci od zera do setki w ciągu 3 sekund.
Wobec tego kupiłem jej wagę.
I wtedy zaczęła się awantura.


Gdy wróciłem wczoraj do domu, żona domagała się,
żebym ją zabrał do jakiegoś drogiego miejsca.
Wobec tego zabrałem ją na stację benzynową.
I wtedy zaczęła się awantura.

Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do Urzędu Emerytalnego,
żeby złożyć podanie o emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową,
więc powiedziałem panience w urzędzie, że wrócę później.
Panienka na to:
- Proszę rozpiąć koszulę.
Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała:
 - Te siwe włosy na pana piersi są dla mnie wystarczającym dowodem na to,
że jest pan w wieku emerytalnym.
Nie potrzebuje pan iść do domu po legitymację.
Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała:
- Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś też dostał rentę inwalidzką.
I wtedy zaczęła się awantura.


Żona i ja poszliśmy na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele lat po maturze.
Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim stoliku.
Żona spytała:
- Kto to jest?
Powiedziałem:
- To moja była sympatia.
  Słyszałem, że gdy przerwaliśmy nasz romans, ona zaczęła pić i od tej pory nigdy nie była trzeźwa.
Żona na to:
- Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?
I wtedy zaczęła się awantura.

Panna

KULINARIA : KAPUSNIAK NA DZIKO

PRODUKTY :
* 5 młodych liści i pędów gorczycy polnej lub rzodkwi świrzepy
* 1 duża cebula
* 1 marchew
* łyżka masła
* pół średniego garnka wywaru z mięsa lub kostki bulionowej
* 2 ziemniaki
* sól, pieprz
* łyżka mąki
* 2 łyżki śmietany
* 1 łyżka octu
SPOSÓB WYKONANIA :
Umyte liście posiekać.
Marchew pokroić w talarki.
Drobno posiekana cebulę zeszklić na maśle, zasypać mąką i sporządzić jasną zasmażkę.
Dodać do niej marchew i liście, wymieszac.
Zalać wywarem.
Wrzucić pokrojone w kostkę ziemniaki.
Ugotować do miękkosci.
Dodać przyprawy, śmietane i ocey.
Dłużej nie gotować.
SMACZNEGO.

Wczoraj dostałam zaproszenie na wycieczką do
SANKTUARIUM MATKI BOSKIEJ FATIMSKIEJ w Górkach.
Wycieczka będzie we wtorek 28 - go.
Jak nie będzie padało - pojadę, bo tam mnie jeszcze nie było.
Koszt wycieczki 24,90 zł.
W cenę wycieczki wliczony jest obiad.
Wyjazd jest o 6 - tej  rano z Dworca Południowego, a powrót o 20 - tej.
Dawno nigdzie nie byłam, więc z przyjemnością pojadę.

 

wtorek, 21 sierpnia 2012

,,FACECI OD KUCHNI"

Alexandre Lagarde (Jean Reno), uznany w całym Paryżu mistrz kuchni, cierpi na brak kulinarnej weny.
Choć prowadzona przez niego restauracja jest niczym Luwr wśród muzeów,
a goście z wielotygodniowym wyprzedzeniem muszą oczekiwać na stolik, Alexandre wpada w nie lada tarapaty.
Nowy właściciel restauracji planuje zastąpić dotychczasowe menu rewolucyjną,
znacznie tańszą kuchnią molekularną.
Na miejsce Alexandra czyha niejeden młody kucharz, a on sam stoi przed bardzo trudnym wyborem.
Albo dostosuje się do nowych zasad, albo zawalczy o to, co najbardziej kocha.
Na szczęście na jego drodze stanie niesforny,
ale bardzo zdolny Jacky Bonnot – człowiek, który potrafi ugotować wszystko.

         

Faceci

,,MISTRZ TAŃCA POWRACA"

W 2000 roku ukraiński tancerz – Slavik Krykliwy odnosi spektakularny sukces,
wygrywając najbardziej prestiżowe konkursy taneczne.
Wraz z ówczesną partnerką, zajmuje pierwsze miejsce
w Światowych Mistrzostwach w Tańcach Latynoskich.
Wydaje się, że kariera stoi przed nim otworem, ale z niewiadomych przyczyn Slavik porzuca taniec.
Dziś, gdy jego ciało nie jest już tak sprawne i elastyczne jak kiedyś, planuje powrót na taneczny parkiet.
Razem z Anną, jego zawodową i życiową partnerką, chce ponownie zabłysnąć w świecie gwiazd tańca.
Czy będzie potrafiła dopasować się do emocjonalnej i wymagającej natury partnera?
Czy ich miłość przetrwa tak trudne i bolesne wyzwanie?

        

,,YUMA"

"Yuma" to połączenie kina akcji, komedii i romansu
z popisową rolą Jakuba Gierszała - laureata Złotej Kaczki,
Nagrody Publiczności im. Zbyszka Cybulskiego oraz tytułu Shooting Star 2012,
przyznawanego  najbardziej utalentowanym młodym europejskim aktorom
na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie.

Yuma

Akcja filmu rozpoczyna się trzy lata po upadku PRL.
Zyga (Gierszał) ma serdecznie dość oglądania kolorowego świata tylko w młodzieżowych pismach.
Z pomocą kumpli, a także obrotnej ciotki (Katarzyna Figura),
zostaje królem "jumy" – drobnych kradzieży w Niemczech.
Proceder szybko się rozpowszechnia, miejscowość Zygi dokonuje prawdziwego skoku cywilizacyjnego,
a lokalny król "jumaczy" zyskuje powszechny szacunek i powodzenie u płci pięknej
(o jego serce wojują w filmie Karolina Chapko i Helena Sujecka).
Wkrótce jednak młodym i gniewnym wspólnikom Zygi (Krzysztof Skonieczny i Jakub Kamieński)
przestaną wystarczać markowe ubrania i elektronika.
Gdy wejdą w drogę rosyjskim gangsterom pod wodzą nieobliczalnego Opata
(najbardziej demoniczna rola w karierze Tomasza Kota),
a regularnie okradani Niemcy wprowadzą szczelniejszą ochronę przed rabusiami,
zabawa w policjantów i złodziei zmieni się w niebezpieczną rozgrywkę.

         

,,BEZ WSTYDU"

Wracając do rodzinnego miasteczka Tadek (Kościukiewicz) odkrywa,
że jego ukochana siostra Anka (Grochowska) związana jest z żonatym mężczyzną
(Maciej Marczewski, znany z przebojów Juliusza Machulskiego Ile waży koń trojański i Kołysanka).
Zazdrość o powszechnie szanowanego biznesmena o politycznych ambicjach przeradza się w obsesję,
wykraczającą poza moralne i obyczajowe normy miejscowej społeczności.
Wiedziony szaleńczą fascynacją Tadek uczyni wszystko, by skompromitować kochanka siostry.
Nie zauważa nawet, że sam jest obiektem westchnień miejscowej piękności, Irminy
(debiutująca w fabule, charyzmatyczna Anna Próchniak),
która gotowa jest dla niego zerwać narzucone jej przez rodzinę zaręczyny.

Bez wstydu

         

,,CHWAŁA DZIWKOM"

Trzy kraje, trzy języki, trzy religie świata i jedna, najstarsza, profesja – prostytucja.
W Tajlandii prostytutki czekają na klientów za szklanymi weneckimi lustrami,
w których zalotnie przeglądają się, nie widząc kto je ogląda.
Mizdrzą się, jakby brały udział w konkursie na miss prostytutek.
W Bangladeszu mężczyźni udają się do brudnych slumsów,
gdzie tanie kobiety lekkich obyczajów realizują ich seksualne marzenia.
Z kolei w Meksyku prostytutki modlą się do Świętej Pani Śmierci, aby ta uchroniła ich od nieszczęść i zguby.

W świecie, w którym intymne życie człowieka stało się łatwo dostępnym towarem,
prostytutki psychicznie i fizycznie doświadczają wszystkiego,
co może wydarzyć się pomiędzy kobietą a mężczyzną.
Co prawda biorą za to pieniądze, ale w ich życiu, zamiast fortuny,
pojawiają się tylko nowe, nic nieznaczące, ludzkie historie.

NIESAMOWITY CHUCK NORRIS :

* Chuck Norris jak każdy człowiek ma 32 zęby.
  W dolnej szczęce też.
* Chuck Norris stoi szybciej niż ty biegasz.
* Tylko Chuck Norris potrafi rozmawiać z cyklopem w cztery oczy.
* Chuck Norris umie zamknąć szufladę tak szybko,
   że jeszcze zdąży zostawić go w środku.
* Kiedy Chuck Norris spoglada w niebo, chmury się pocą ze strachu.
   Nazywamy to deszczem.
* Chuck Norris doliczył do nieskończonośći.
   Dwa razy.
* Gdy Kolumb odkrywał Amerykę, to Chuck Norris był już tam strażnikiem Teksasu.
* Chuck Norris przekonał Goździkową do apapu.
* Tylko Chuck Norris potrafi wymienić film w aparacie cyfrowym.

KULINARIA : MORELE W ALKOHOLU

SKŁADNIKI :
* 3 kg moreli
* 1 kg cukru
1 litr spirytusu
* 2 szklanki wody
WYKONANIE :
Morele myjemy, dzielimy na połówki, wyjmujemy pestki, umieszczamy w słoiku.
Owoce zasypujemy cukrem i zalewamy spirytusem wymieszanym z wodą.
Delikatnie mieszamy i odstawiamy na dwa tygodnie.
Po tym czasie słoik otwieramy, mieszamy dokładnie jeszcze raz.
Przelewamy do mniejszych naczyń.
Szczelnie zamykamy.
Przechowujemy w ciemnym i chłodnym pomieszczeniu.
SMACZNEGO.

Ja robię te morele z połowy składników.
Nie mam słoja, który by mi pomieścił 3 kg moreli.
Wczoraj odebrałam moje dwie narzuty - na łózko i na kanapę.
Bardzo się cieszę. Jest super.
Na dzisiaj nie mam nic w planie i dobrze mi z tym.

faceci

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Temat tej akcji przypadł mi do gustu.
Nie lubię wyszukanych, robionych na siłę.

Zaczynam od światła :

Światło księżyca

Światło księżyca.
Nie myślałam , że uda mi się moim maleńkim aparatem je uchwycić.
Jednak się udało. Cieszę się.

Światła

Światło moich lampek solarnych na balkonie.

Podwórko nocą

Światła widziane nocą z mojego okna.
Teraz pora na cień :

cień1

To jest mój cień.
Uśmiałam się strasznie z tego zdjęcia,
bo widać na nim moje nóżki z pomalowanymi na niebiesko poznokietkami.

Torba

Cień mojej torby.
Teoretycznie miała to być torba na zakupy.
W praktyce wyszło inaczej :
z tą torbą chodzi się po oligocen.

Auta

To tyle na dziś. Jeszcze tylko garść humoru :

Rozpoczęto produkcję VIAGRY LIGHT - nie stawia, ale ładnie układa w spodniach

 Przychodzi dama do lekarza - seksuologa i skarży się, że mąż taki oziębły...
Lekarz pokiwał głową ze zrozumieniem i mówi:
 - Dam pani lekarstwo... Nowinka taka eksperymentalna... Powinno pomóc!
Chociaż badań nad skutecznością tego leku tak do końca jeszcze nie przeprowadzono...
Dam pani dwie sztuki... Potem pani powie, jaki efekt przyniosły...
Minęły dwa dni. Przybiega dama do lekarza cała ucieszona:
- Doktorze, to jest cudo! Pomogło!!!
  Jak tylko mu dałam tetabletki - po dwunastu minutach - było dwa razy.
  Potem jeszcze trzykrotnie wieczorem!!!
  W nocy dwa razy tuż przed północą, rano jak tylko się obudził dwa razy przed pracą!
   A jak z roboty wrócił to nawet obiadu nie chciał tylko od razu do łóżka mnie zaciągnął.
   Potem trochę się przespał..i. przed śmiercią jeszcze trzy razy!!!!

 KULINARIA : Makaron zapiekany z mozzarellą

- garść makaronu (farfalle, świderki, penne), ugotowanego (ok. 2 szklanki)
- 1 kula mozzarelli
- 1 puszka pomidorów w kawałkach
- 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
- 1/4 cebuli, drobno posiekanej,
- 2 łyżki czarnych oliwek bez pestek, pokrojonych w plasterki
- 2 łyżki świeżej bazylii, posiekanej
- sól, pieprz, parmezan

Nagrzej piekarnik do 185 stopni Celsjusza.
Na patelnię wlej oliwę, dodaj czosnek i cebule i smaż, aż się zeszklą.
Dodaj pomidory.
Gotuj na małym ogniu, aż sos zacznie gęstnieć (ok. 15 minut).
Dodaj posiekaną bazylię, dopraw solą i pieprzem i wymieszaj.
Dodaj ugotowany makaron oraz oliwki i wymieszaj na patelni.
Nałóż do naczynia do zapiekania połowę makaronu,
ułóż na wierzchu połowę mozzarelli i przykryj pozostałym makaronem.
Na wierzchu ułóż resztę mozzarelli i posyp parmezanem.
Wstaw do piekarnika i piecz 15-20 minut, aż ser się przyrumieni.
Podawaj z uśmiechem na ustach.
SMACZNEGO.

 

Aniagra

 

 Aniagra - dzięki za obrazeczek.

niedziela, 19 sierpnia 2012

Brutalne gry wideo, szczególnie te polegające na przemocy wobec innych,
wyzwalają u ludzi poczucie winy -
odkryli naukowcy z Uniwersytetu w Marburgu ( Niemcy ) i Uniwersytetu Luksemburskiego.
Dlatego gracze podświadomie chcą mieć czyste ręce - pokazały eksperymenty uczonych.
Zawodnicy biorący udział w takich zabawach, poproszeni o wybór czegoś dla siebie,
w większości wskazali na artykuły higieniczne służące do mycia,
np. mydło, żel pod prysznic czy pastę do zębów.
- Potrzeba fizycznego obmycia, by zachować czystość moralną
  ma pomóc w zwalczeniu wewnętrznego niepokoju - tłumaczą psycholodzy.

 TAJEMNICE ZWIERZĄT :

* JEŻE liżą kolce, aby pozbyć się pasożytów ze swego ciała.
          Uprzednio jednak zjadają np. ziele rozmarynu skutecznie odstraszające insekty.
* KACZKA wydziela specjalną impregnującą emulsję kuprową,
                którą smaruje sobie pióra.
                Pozwala to na izolację ciała od wody.
* KROKODYL RÓŻAŃCOWY jest największym współczesnym gatunkiem z rodziny krokodyli.
                    Występuje od Azji po Australię.
                    Nazwę ,,różańcowy" zawdzięcza charakterystycznym guzkowatym kostnym naroślom,
                    przypominającym paciorki, które ciągną się od oczu po otwory nosowe.
                    Dorosły osobnik osiąga długość do siedmiu metrów.
                    Ma od 64 do 68 zębów.
                    Dożywa nawet stu lat.
                    Poluje zazwyczaj z zasadzki.
                    Jego ofiarami są ryby, brodzące ptaki, małe ssaki i inne gady.
                    Pod wodą porusza się z prędkością 15 - 18 mil na godzinę.

KILKA CYTATÓW  Z KSIĄŻKI M. SAMOZWANIEC ,,MARIA I MAGDALENA" :

,, Zresztą znanym jest faktem, że babki o wiele lepiej zgadzają się z dziećmi niż rodzice.
  Czasem polega to na pewnym zdziecinnieniu, które przychodzi w późnym wieku,
  albo też - przeciwnie - na większej dojrzałości i zrozumieniu świata dziecinnego".

,, Nie należy robić z kochanki żony, a z żony - kochanki -
  mawiał zacny i czcigodny rejent Starzewski swoim synom, podnosząc palec do góry".

,, Zwierzęta kochają przede wszystkim ci, którzy rozporządzają takim nadmiarem uczuć,
  że kochając rodzinę, męża lub kochanka,
  muszą ten nadmiar jeszcze na kogoś przelać".

,, Bo z mężami jest tak jak z bańkami mydlanymi :
   pierwsza jest zawsze nieudana,
   druga już lepsza
   - a dopiero ta trzecia jest naprawdę piękna i kolorowa ! "

Te cytaty pochodzą z pierwszego tomu.
Zaczęłam czytać już drugi.
Mam nadzieję, że i w nim znajdą coś interesującego. 

NIEŚMIERNE DOWCIPY O STIRLITZU:

Szybkościomierz samochodu Bormanna pokazywał 120 km / godz.
Obok szedł Stirlitz, udając, że nigdzie się nie spieszy.

Stirlitzowi wpadło coś do głowy.
,,Widocznie za dużo wiedziałem" - pomyślał.
Tym czymś był pocisk z nagana.

Stirlitz na popijawie u Mullera mocno przeholował.
Następnego dnia, żeby rozwiać wątpliwości, wchodzi do gabinetu Muller i pyta :
- Słuchajcie, czy domyśliliście się po wczorajszym, że jestem sowieckim agentem?
- Nie - przyznał Muller.
Stirlitz odetchnął z ulgą.

- Jesteś impotentem ! - powiedziała Kathe do Stirlitza.
,,No, nareszcie powiadomili mnie o awansie" - pomyślał Stirlitz.

- Gratulujemy urodzenia syna - przeczytał Stirlitz w zaszyfrowanej depeszy.
  Rozczulił się. Przecież już siedem lat mija, jak opuścił ojczyznę...

Stirlitz zmiął papier, wrzucił do muszli i spuścił wodę.
Meldunek dotarł do centrali specjalnym kanałem.

Muller postawił przed Stirlitzem 10 litrów wódki.
- Wpadłem - pomyślał Stirlitz.

- Stirlitz, jesteś Żydem! - stwierdził nagle Muller.
- Nie, no co wy. Jestem uczciwym Rosjaninem - dumnie odparł Stirlitz.

Esesmani poszli się kąpać.
Stirlitz zdejmuje mundur,
a pod mundurem ma czerwony podkoszulek z sierpem i młotem.
Muller pyta :
- Skąd macie taką koszulkę ?
- Żona podarowała mi w Dzień Armii Czerwonej - odpowiedział Stirlitz i pomyślał :
- Czy aby nie powiedziałem za dużo ?

 

Aniagra13 - dziękuję za obrazki.
Notkę tę dedykuję kristofce.
Dlaczego ?
To dotyczy jej ostatniego wpisu.

Wczoraj w końcu z Edem byliśmy w ogrodzie botanicznym.
Było wspaniale.
Magnolie wprawdzie już przekwitły, ale było mnóstwo innych kwiatów.
No i oddychało się wspaniałym świeżym powietrzem.
Zdjęć mam dużo, ale będą później.
Kupiliśmy w przejściu podziemnym 4 fajne książki.
No i ,oczywiście, trochę kosmetyków.
W tym nożyki do golarki do nóg.
Były ostatmie 4 sztuki.
Dzisiaj w planie jest kino, a w nim film ,,YUMA".
Potem obiad, spacerek i czytanie.
A rowerek wciąż na mnie czeka...
Nie mam na niego czasu.
Może we wtorek ? To dobry termin.
Książki przecież mogą poczekać.
Przed moim blokiem rośnie jabłoń.
Są na niej piękne jabłuszka.
Zerwałam cztery.
Dzisiaj będę gotować kompot.
Wieki temu nie gotowałam, bo przerzuciłam się na soki.
Trzeba powrócić do tradycji.
Dobrej niedzieli wszystkim życzę,
a ja wracam z książeczką do łóżka.
Mam dużo czasu, bo film jest na 14.20.

Dzisiaj mija 50 lat od pierwszego koncertu legendarnej grupy THE BEATLES.
Słyszałam o tym, ale zapomniałam napisać.
Przypomniała mi o tym jasna0.
Dziękuję jej za to i za zdjęcie, które tu zamieszczam.

KALENDARIUM :

18 sierpnia : imieniny obchodzą Emilia, Jan, Sebald

 

  • 1587 – mimo ambicji monarszych Jana Zamoyskiego
              królem Polski sejm elekcyjny obrał szwedzkiego królewicza Zygmunta;
              pretensje do tronu szwedzkiego tego króla „niewielkich zasług i sławy”
              oraz jego synów doprowadziły do ponad półwiecznych wojen,
              które obróciły w ruinę i Koronę, i Litwę
  • 1662 – zmarł Blaise Pascal, francuski matematyk (odnowiciel kombinatoryk
             i
    i współtwórca podstaw probabilistyki),
              konstruktor działającego w systemie dwunastkowym i dwudziestkowym arytmometru
              nazwanego odeń „pascaliną”, fizyk i badacz atmosfery
              (od jego nazwiska jednostkę ciśnienia w układzie SI nazwano „paskalem”),
              filozof i pisarz religijny (zwolennik jansenizmu), którego Prowincjałki spalono na stosie
  • 1942 – „likwidacja” getta w Otwocku przyniosła śmierć kilku tysiącom przebywających tam Żydów;
               jedna z nielicznych ocalałych, Izabela Gelbard
               po latach opisała te wydarzenia w powieści Ocalił mnie kowal;
               tegoż dnia alianci przeprowadzili próbny desant na Dieppe
  • 1962napad na bank w Wołowie – rabusie skradli banknoty
              o wartości ponad 12 mln zł
             (średnia pensja wówczas wynosiła ok. 2000 zł)
  • 2002 – zmarł Marek Kotański,
              działacz społeczny na rzecz uzależnionych od narkotyków, twórca Monaru.
sobota, 18 sierpnia 2012

Mężczyźni są zaprogramowani do preferowania kobiet szczupłych i młodo wyglądających,
co ma odzwierciedlać ich zdrowie i płodność.
Najnowsze badania wykazały,
że w warunkach stresowych to kobiety o pełniejszych kształtach postrzegane są jako atrakcyjniejsze.
Obfitsza postura ma oznaczać dostęp do źródeł pożywienia,
ponadto większa ilość tkanki tłuszczowej jest kojarzona z wiekiem.
Taka dojrzała i doświadczona kobieta ma sobie lepiej radzić w trudnych sytuacjach,
co czyni ją potencjalnie lepszą partnerką na gorsze czasy.

Oglądalność

TAJEMNICE ZWIERZĄT

* RYBY DWUDYSZNE mają skrzela i płuca.
                               Oddychają pod wodą skrzelami, a na lądzie używają płuc.
* KOZY nawet kiedy śpią, nie zamykają oczu.
            Gdy drzemią, mają opuszczone uszy.
* PUDU CHILIJSKI jest jednym z najmniejszych przedstawicieli rodziny jeleniowatych.
                           Zamieszkuje zarośnięte stkoki południowej części Andów.
                           Zwierzę jest niewiele większe od zająca.
                           Waży 15 kg.
                           Ma gęstą ciemnobrunatną sierść.
                           Żywi się trawami, ziołami, gałęziami owocowymi i korą.
                           Jest zaliczane do gatunków zagrożonych.

Podatek

CHWILA Z HUMOREM : Niesamowity Chack Norris

* Chuck Norris potrafi grać w bierki rozgotowanym makaronem.
* Chuck Norris ma w swojej drukarce tylko czarny tusz.
   Nie przeszkadza mu to jednak w drukowaniu kolorowych zdjęć.
* Chuck Norris je tylko i wyłącznie mięso.
   Nie przeszkadza mu to jednak być weterianinem.
* Chuck Norris potrafi biegać pomiędzy strugami deszczu.
* Chuck Norris wie, gdzie się podziały tamte prywatki.
* Chuck Norris pije piwo prosto z cysterny.
   Potem zagina ją na czole.
* Wszystko jest względne...
   Tylko Chuck Norris jest bezwzględny.
* Chuck Norris potrafi trzasnąć obrotowymi drzwiami.

KULINARIA : KURCZAK NADZIEWANY WĄTRÓBKĄ.

SKŁADNIKI :

* 1 kurczak
* 20 dag wątróbki
* 1 czerstwa bułka
* pół szklanki mleka
* posiekana natka pietruszki
* 1 jajko
* 2 łyżki masła
* gałka muszkatołowa
* cukier, sól, pieprz

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Kurczaka natrzeć solą i odstawić na 2 godziny w chłodne miejsce.
Odcisnąć bułkę namoczoną w mleku.
Wymieszać ją z posiekaną wątróbką i natką.
Doprawić solą, pieprzem, gałką i cukrem.
Dodać żółtko utarte z łyżką masła.
Powstałą masę ostrożnie połączyć z ubitą na szywno pianą z białka.
Nadzienie włożyć do środka kurczaka.
Nóżki związać nitką.
Piec około godziny w temperaturze 200 stopni.
Podczas pieczenia od czasu do czasu podlewać wytopionym tłuszczem.
SMACZNEGO.

 CIEKAWOSTKI

 Wczoraj miałam zabiegany, ale dobry dzień.
Załatwiłam w końcu sprawę z narzutami.
Wszystko będzie definitywnie załatwione w poniedziałek :
narzutę na łóżko odbieram od krawcowej o 18 -tej,
a na kanapę w sklepie mogę odebrać już od 10 - tej.
Po południu na godzinkę wpadł Ed - przynieśliśmy oligocen.
Wieczorem kąpałam się w piance, a potem myłam głowę.
Telewizji nie oglądałam, tylko czytałam.
Co czytałam ? Przypominałam sobie ,,Marię i Magdalenę" Magdaleny samozwaniec.
Ed wypożyczył mi tę książkę u siebie w bibliotece.
Polecam - kapitalnie się czyta.
Dzisiaj z Edem idziemy do ogrodu botanicznego,
do którego już wybieramy się ze cztery miesiące.
Potem będzie u mnie obiad.
W niedzielę idziemy do kina na film ,,Yuma".
Czytałam o tym filmie sporo pochlebnych recenzji.
WSPANIAŁEGO WEEKENDU WSZYSTKIM ŻYCZĘ.
Niech słoneczko mnie i wam przyświeca.

 KALENDARIUM

18 SIERPNIA  imieniny obchodzą Eryka, Helena, Ilona

 
 
 
 
  • 1227 – zmarł Czyngis-chan, wielki chan Mongołów – twórca imperium,
              które z czasem objęło niemal połowę Starego Świata
  • 1572król Nawarry Henryk IV pojął za żonę francuską księżniczkę Małgorzatę de Valois;
              ze względu na różnice konfesji przyszłych małżonków
              ceremonia odbyła się na dziedzińcu paryskiej katedry Notre-Dame,
  •           zaś sam ślub miał być symbolicznym aktem braterstwa między hugenotami a katolikami
              – 6 dni później rozpętała się tzw. „noc św. Bartłomieja
  • 1672wojna polsko-turecka:
               rozpoczęło się oblężenie Kamieńca Podolskiego przez wojska osmańskie
  • 1772konfederacja barska: wojska rosyjskie złamały obronę twierdzy jasnogórskiej
  • 1932 – urodził się Luc Montagnier, francuski mikrobiolog, wirusolog,
              współodkrywca (wraz z Françoise Barré-Sinoussi) wirusa HIV,
  •           laureat nagrody Nobla w roku 2008
  • 1932 – pierwszy samotny przelot nad Atlantykiem w trudniejszym kierunku zachodnim,
              dokonany przez szkockiego pilota Jim Mollisona
              na lekkim samolocie sportowym de Havilland Puss Moth
  • 1937 – urodził się polski pisarz i poeta Edward Stachura
  • 1957 – podczas wyprawy ratunkowej w alpejskim masywie Mont Blanc
              zginął Wawrzyniec Żuławski, polski kompozytor, pisarz, taternik i ratownik górski
piątek, 17 sierpnia 2012

Petersburg6

Petersburg7

Petersburg8

Petersburg9

Petersburg4

Na pierwszym i trzecim zdjęciu Pałac Zimowy nocą.
Jest pięknie oświetlony.
Na tym zdjęciu ja przed Pałacem Zimowym, czyli Ermitażem już za dnia.
Zwiedzanie i zachwycanie się obrazami było.
Zdjęć w środku nie robiłam, bo zabronione.

Petersburg6

Pomnik Miedziany Jeździec widziany z okna autokaru.

Petersburg5

Ermitaż widziany ze statku wycieczkowego.
Wtedy padał deszcz, ale jak schodziliśmy z pokładu już nie padało.
Bardzo miło wspominam ten rejs.
Drugie zdjęcie nie jest moje. Przysłała mi je koleżanka, która była w Petersburgu zimą.
Zdjęcie bardzo mi się podoba, dlatego je tu zamieściłam.

MOMENCIK Z HUMOREM :

- Ilu niedoświadczonych elektryków potrzeba do wkręcenia żarówki?
- Pięciu. Jeden trzyma żarówkę, a czterech obraca drabinę.
Ale doświadczony elektryk Lech Wałęsa wie, że jeśli stanie na stołku
i będzie trzymał żarówkę nie poruszając nią, to się wkręci.
Dlaczego? Bo Ziemia się obraca.

Dzwoni Komorowski do Tuska i pyta:
– Co robisz?
– Nic.
– To masz zajęcie...
– Nie najgorsze... Ale za to jaka konkurencja.

Michnik umarł i poszedł do nieba (sic!). Św. Piotr go oprowadza. Nagle coś huknęło.
– Oj, co to było? – spytał wystraszony Michnik.
– Wiesz, Adaś, my tu w niebie tak mamy, że jak na Ziemi ktoś skłamie, to u nas wali – odpowiedział św. Piotr.
Nagle... jak nie gruchnie, jak nie walnie!
– A teraz to niby co jest? – pyta Michnik wtulony w św. Piotra.
– Teraz to, mój drogi, twoją gazetę drukują.

Dentysta mówi do pacjenta :
- Prosze o wybaczenie, ale przez pomyłkę usunąłem panu zdrowy ząb.
  Treaz muszę się zabrać do chorego.
- Całe szczęście, że nie jest pan okulistą...

Rak

KULINARIA : RULONY Z WĘDZONKI

SKŁADNIKI NA 8 OSÓB :
* 16 plasterków wędzonki krotoszyńskiej
* 4 ogórki konserwowe
* 2 jajka ugotowane na twardo
* 2 pęczki szczypiorku
* 2 duże łyżki majonezu
* sól, pieprz
WYKONANIE :
Jaja posiekać i rozgnieść widelcem.
Połączyć z majonezem i drobniutko posiekanym szczypiorkiem.
Doprawić solą i pieprzem.
Ogórki pokroić w słupki.
Na każdy plasterk wędzonki nałożyć pastę jajeczną i po 2 - 3 słupki ogorka.
Zrolować, przewiązać szczypiorem.
Podawać na liściach sałaty lub np. kiełkach rzeżuchy.
SMACZNEGO.
Ja bardzo lubię te roladki, bo uwielbiam wędzonkę krotoszyńską.
UWAGA : Zamiast ogórka mozna wykorzystać paski marynowanej papryki
              lub pokrojona w słupki rzodkiewkę.

Wczoraj przed 10 -tą wybrałam się do veanki, żeby jej oddać pożyczone książki.
Droga była z przygodami, ponieważ, nie wiem jakim cudem, wywróciłam się.
Potłukłam kolana. Ania dała mi sól fizjologiczną do przemycia.
Z lewego kolana leciała mi krew.
Dobrze, że byłam w spodniach, bo uszkodzenie byłoby większe.
Ciężko było mi się podnieść. Nikt mi nie pomógł.
A ludzi przechodziło sporo, bo to było tuz przy przejściu przez ul. Puławską.
Ten incydent nie ptzeszkodził mi w pójściu do kina.
Kolejny film zaliczyłam. Już wkrótce opisy filmów będą.
Dzisiaj wybieram się na Bankowy w sprawie narzuty.
Po południu ma wpaść do mnie chrzestny mojej córki.
Widzieliśmy się dwa miesiące temu, więc będzie o czym porozmawiać.

czwartek, 16 sierpnia 2012

 Zanim przejdę do pierwszej książki, kilka słów o jej bohaterce na podstawie Wikipedii :

Magdalena Samozwaniec, de domo Kossak, primo voto Starzewska,
secundo voto Niewidowska (ur. 26 lipca 1894, Kraków,
zm. 20 października 1972, Warszawa) – polska pisarka satyryczna.

Wnuczka Juliusza Kossaka, córka Wojciecha Kossaka,
siostra Jerzego Kossaka oraz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej,
o której napisała książkę Zalotnica niebieska
i z którą tworzyła przez całe życie idealny, intelektualno-emocjonalny duet.
Stryjeczna siostra Zofii Kossak-Szczuckiej.
Debiutowała Na ustach grzechu purenonsensową, satyryczną parodią Trędowatej.
Według niektórych źródeł była jedynie pomysłodawczynią i współautorką tej parodii,
napisanej wspólnie siostrą i jej mężem Janem Gwalbertem Pawlikowskim.
Autorka zbeletryzowanych wspomnień barwnie opisujących rzeczywistość
dwudziestolecia międzywojennego: Maria i Magdalena.

Dzieła Magdaleny Samozwaniec:

  1. Na ustach grzechu: powieść z życia wyższych sfer towarzyskich, Kraków 1922
  2. Czy chcesz być dowcipny? Straszliwe opowieści „na wesoło”, Warszawa 1923
  3. Malowana żona, Warszawa 1924
  4. Kartki z pamiętnika młodej mężatki, Warszawa 1926
  5. Starość musi się wyszumieć, Warszawa 1926
  6. Mężowie i mężczyźni, Warszawa 1926
  7. O kobiecie, która znalazła kochanka:
    powieść osnuta na tle najbliższej, nieokreślonej bliżej przyszłości.
    Rzecz dzieje się w Krakowie
    , Warszawa 1930
  8. Wielki szlem: powieść tylko dla brydżystów, Warszawa 1933
  9. O dowcipnym mężu dobrej Ludwiki: powieść, Warszawa 1933
  10. Ponura materialistka: nowele, Poznań 1934
  11. Świadome ojcostwo, Warszawa 1936
  12. Maleńkie karo karmiła mi żona, Warszawa 1937
  13. Wróg kobiet, Warszawa 1938
  14. Piękna pani i brzydki pan, Warszawa 1939
  15. Królewna Śmieszka, Kraków 1942
  16. Fraszki Magdaleny Samozwaniec. Wiek XX, Kraków 1944
  17. Tylko dla kobiet, Katowice, 1946
  18. Błękitna krew, Kraków 1954
  19. Moja wojna trzydziestoletnia, Warszawa 1954
  20. Maria i Magdalena, Kraków 1956
  21. Tylko dla mężczyzn, Katowice 1958
  22. Młodość nie radość: powieść satyryczna, Warszawa 1960
  23. Czy pani mieszka sama?Katowice 1960
  24. Pod siódmym niebem, Warszawa 1960
  25. Tylko dla dzieci: wiersze i bajki satyryczne dla młodszych i starszych, Kraków 1960
  26. Komu dziecko, komu? Powieść satyryczno-obyczajowa, Warszawa 1963
  27. Tylko dla dziewcząt, Warszawa 1966
  28. Szczypta soli, szczypta bliźnich, Warszawa 1968
  29. Krystyna i chłopy, Warszawa 1969
  30. Zalotnica niebieska, Warszawa 1973
  31. Łyżka za cholewą, a widelec na stole: mała kulinarna silva rerum, Kraków 1974
  32. Angielska choroba, Warszawa 1983
  33. Baśnie, Warszawa 1987
  34. Z pamiętnika niemłodej już mężatki, Warszawa 2009
    (przygotowane do druku przez Rafała Podrazę, ciotecznego wnuka Magdaleny Samozwaniec)
  35. Moja siostra poetka, Warszawa 2010
    (przygotowane do druku przez Rafała Podrazę, ciotecznego wnuka Magdaleny Samozwaniec)

30 lat

W tej książce autor opisuje 30 lat swojego małżeństwa z Magdaleną Samozwaniec.
Czyta się bardzo dobrze.
Jest w niej sporo anegdot i nieznamych faktów z życia Madzi.
Są też zdjęcia, ale , jak dla mnie, trochę mało.

Zalotnica niebieska

Tej książki nie trzeba opisywać.
Są to wspomnienia Magdaleny Samozwaniec o jej ukochanej starszej siostrze,
Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej, przeplatane wierszami i prozą poetki.
Są również zdjęcia, ale ja znów czuję ich niedosyt.
A teraz książka, którą mam w swoich zbiorach :

O Marii

W książce opisane jest barwne życie poetki, również przeplatane jej utworami.
Spojrzenie na Marię jest w miarę obiektywne, bo nie z punktu widzenia siostry.
Miłośnikom poezji, ale nie tylko im, polecam te książki do przeczytania.

 A teraz kilka słów o bohaterce dwóch ostatnich książek na podstawie Wikipedii :

Pawlikowska-Jasnorzewska Maria, z Kossaków,
1° voto Bzowska, 2° voto Pawlikowska,
3° voto Jasnorzewska (1891-1945), poetka i dramatopisarka.
Córka Wojciecha Kossaka, wnuczka Juliusza Kossaka, siostra Magdaleny Samozwaniec.

Uzyskała staranne wykształcenie w zakresie nauki domowej.
Sympatyzowała z kręgiem poetyckim Skamandra.
Odbyła liczne podróże, m.in. do Francji, Turcji, Afryki.
W 1935 otrzymała Złoty Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury.
We wrześniu 1939 wyjechała z Polski przez Rumunię i Francję
do Wielkiej Brytanii wraz z mężem, oficerem lotnictwa.
Zmarła na raka w Manchesterze, niedługo po zakończeniu wojny.

Cieszy się renomą jednej z najwybitniejszych poetek w dziejach literatury polskiej.
Debiutowała zbiorem Niebieskie migdały (1922),
następnie opublikowała tomiki:
Różowa magia (1924), Pocałunki (1926), Dansing i Wachlarz (1927), Cisza leśna (1928),
Paryż (1929), Profil białej damy (1930), Surowy jedwab (1932), Śpiąca załoga (1933),
Balet powojów (1935), Krystalizacja (1937), Szkicownik poetycki (1939).

Podejmowała tematykę związaną z miłością, przemijaniem i śmiercią oraz prawami natury,
wypracowując klarowną i wyrazistą formę poezji lirycznej.
W ostatnich tomikach, wydanych w Anglii, dominuje postawa katastrofizmu i pesymizmu:
Róża i lasy płonące (Londyn 1940), Gołąb ofiarny (Londyn 1941),
pośmiertne Ostatnie utwory (Londyn 1956).

Pośród dramatów na uwagę zasługują m.in. Mrówki (wystawione w 1936)
i groteskowa antyhitlerowska Baba-Dziwo (wystawiona w 1938, druk w Dialogu 1966).
Ponadto m.in.: Wiersze wybrane (1954), Poezje (tom 1-2, 1958, wydanie 2. uzupełnione 1974),
Wybór wierszy (1978), Wybór poezji w serii Biblioteki Narodowej (1967),
Magia pocałunków. W 100. rocznicę urodzin poetki (1993).

KULINARIA : SAŁATKA Z GYROSEM

SKŁADNIKI :
* 40 dag piersi indyka
* przyprawa do gyrosu
* 6 - 7 łyżek oleju
* pół szklanki majonezu
* pół szklanki keczupu
* 1 puszka kukurydzy
* 4 kiszone ogórki
* 15 dag kapusty pekińskiej
* kminek ( ale można bez niego )
* sól
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Mięso pokroić w kostkę, oprószyć przyprawą i wymieszać z olejem.
Usmażyć na złoty kolor, cały czas mieszając.
Usmażone i wystudzone kawałki indyka ułożyć na dnie salaterki.
Polać połową sosu z keczupu wymieszanego z majonezem.
Na wierzchu położyć odcedzoną kukurydzę i warstwę drobno posiekanych ogórków.
Zalać resztką sosu.
Wierzch pokryć posiekaną kapustą pekińską.
Lekko posolić i oprószyć kminkiem.
SMACZNEGO.

Ja tę sałatkę robię bez kminku, bo go nie znoszę.
Wiem, że jest zdrowy, bo ułatwia trawienie, ale jakoś nie mogę się do niego przekonać.

CHWILA Z HUMOREM :

- Jasiu, co zrobisz, kiedy będzie burza ?
- Położę się na ziemi, żeby pioruny myślały, że już nie żyję.

Dwóch chłpoców rozmawia w przedszkolu :
- Mój tata pływa w marynarce.
- A mój w kąpielówkach.

- Wcale o mnie nie myślisz - żali się żona.
  Ciągle tylko sport i sport.
  Pewnie nawet nie pamiętasz daty naszego ślubu.
- Ależ doskonale pamiętam !
  To było wtedy, gdy Górnik wygrał z Legią 2 : 1 !

W szkolnym bufecie :
- Wywróciłeś szklankę z herbatą !
- Skądże. Ta herbata była tak słaba, że sama się wywróciła.

W restauracji :
- Panie kelner, ta zupa mi nie odpowiada.
- A o co pan ją pytał ?

A teraz moje ostatnie nabytki. Przywiózł mi je kurier z WELTBILDa :

Komendant

,,KOMENDANT" ANDRZEJ KRZYSZTOF KUNERT
Ta pierwsza biograficzna książka o dowódcy sił powstańczych walczącej Warszawy,
Antonim Chruścielu ,,Monterze" ( 1895 - 1960 )
ukazała się ponad 50 lat po jego śmierci.
Po wojnie pozostał na emigracji, najpierw w Anglii, potem w USA.
W 1946 roku został pozbawiony obywatelstwa polskiego.
Decyzję tę uchylono dopiero 11 lat po jego śmierci.
W 60-tą rocznicę Powstania urna z prochami generała została sprowadzona do Polski.

Opiekunowie

,,OPIEKUNOWIE" DEAN KOONTZ
Kiedy w tajnym rządowym laboratorium wybucha pożar,
na wolność wydostają się dwa genetycznie zmodyfikowane stworzenia.
Jedno z nich to obdarzony ludzką inteligencją pies rasy golden retriver,
Drugie to Obcy, budząca grozę krzyżówka pawiana z innymi gatunkami naczelnymi,
inteligentna maszynka do zabijania.

Zabawy poufne

,,ZABAWY POUFNE" AGNIESZKA OSIECKA
Książka ta to zbiór filuternych, napisanych z niezwykłą lekkością felietoów,
traktujących o relacjach damsko - męskich.
Miniaturowehistorie miłosne spod pióra Agnieszki Osieckiej
nie tylko skrzą się dowcipem,
ale też są pełne przewrotnej ironni i przekornej czułości.
Sercowe przypadłości swoich bohaterów Osiecka opisuje
na tle złożonych lat PRL-u, przez wielu wciąż darzonych sentymantem.

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska ,,STAROŚĆ"

Leszczyna się stroi w fioletową morę,
a lipa w atłas zielony najgładszy...
Ja już się nie przebiorę,
na mnie nikt nie popatrzy.

Bywają dziwacy,
którzy z pokrzyw i mleczów składają bukiety,
lecz gdzież są tacy,
którzy by całowali włosy starej kobiety ?

Jestem sama,
Babcia mi na imię -
czuję się jako czarna plama
na tęczowym świata kilimie...
 

 Wczoraj byłam z Edem na filmie ,,Faceci od kuchni".
Film lekki, łatwy i przyjemny.
Akurat na pochmurny dzień. Dziś też wybieram się do kina.
Tym razem będzie to film ,,Mistrz tańca powraca".
Na razie za oknem pochmurno, ale podobno w dzień ma być ładnie.
Po wczorajszym świątecznym dniu dzisiaj zdaje mi się, że jest poniedziałek, a to przecież czwartek.

środa, 15 sierpnia 2012

Panowie, którzy piją minimum 7 filiżanek herbaty dziennie, mają aż 50 % szans,
że rozwinie się u nich nowotwór prostaty - alarmują brytyjscy naukowcy.
Wynik eksperymentu jest o tyle zadziwiający,
że koneserzy herbaty zazwyczaj prowadzą zdrowy tryb życia,
nie mają nadwagi i spożywają mniej alkoholu.
Co ciekawe, winna jest tylko czarna herbata.

Zielona herbata nie tylko doskonale gasi pragnienie, ale przede wszystkim jest bardzo zdrowa.
Okazuje się, że zawiera ona mnóstwo witamin ( A,B,B2,C,E,K )
oraz wiele minerałów i mikroelementów ( fluor, żelazo, sód, wapń, potas, cynk ).
Japończycy twierdzą, że zielona herbata łagodzi aż 61 dolegliwości.
Między innymi :
chroni przed zawałem serca,
stymuluje krążenie,
zapobiega zwężaniu się naczyń krwionośnych,
obniża poziom cholesterolu,
zmniejsza ryzyko zachorowań na raka,
wzmacnia zęby i kości
oraz reguluje procesy trawienne.

Ja bardzo lubię zieloną herbatę. Codziennie rano wypijam dwa kubasy.
Niestety, zielona herbata kupowana w Polsce nie jest tak dobra,
jak ta, która mi przywoził SAYAMA z Japonii.

Bohater

KULINARIA : BAKŁAŻAN A LA GRZYBY
SKŁADNIKI :
- 2 bakłażany
- 2 cebule
- 1 kostka bulionu grzybowego
- 10 dag kremówki
- 1 łyżka mąki
- olej do smażenia
- 1 szklanka wody
- sól, pieprz
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Bakłażany obrać i pokroić w drobną kostkę.
Obsmażyć lekko na oleju, ale nie rumienić.
Pokrojone w drobną kostkę cebule zeszklić na oleju.
Dodać do bakłażana i wymieszać.
Kostkę grzybową rozpuścić w szklance ciepłej wody.
Dodać śmietanę, wystudzić.
Zaprawić łyżką mąki i starannie wymieszać.
Sos wlać do bakłażanów i cebuli.
Przyprawić do smaku solą i pieprzem.
Całość lekko poddusić, stale mieszając.
Podawać na gorąco.
SMACZNEGO.

Niech to szlag

CHWILA Z HUMOREM :

- Te wszystkie flagi na samochodach sprawiają, że jestem dumny ze swojego kraju.
- Ależ Kim, to flagi Polski, a ty jesteś Chińczykiem.
- Wiem. Spójrz na etykiety.

Matka pyta córkę :
- Jak udał ci się pierwszy samodzielnie ugotowany obiad ?
- Nie najgorzej. Doktor powiedział, że za tydzień mąż wyjdzie ze szpitala.

Rozmawia dwóch więźniów :
- Jak wpadłeś ?
- Przez syna.
- Wsypał cię ?
- Nie. Napisał wypracowanie na temat ,,Kim jest twój tata ?"

- Marian, masz jakieś marzenie ?
- Tak.
- Jakie ?
- Marzę, żeby przestać pić.
- To przestań.
- Ale jak potem żyć bez marzeń ?

Pensje

 

Wczoraj od świtu do nocy padał deszcz. Cały dzień przesiedziałam w domu.
Najpierw dokończyłam czytać ,,Angorę", potem ,,Politykę".
Wieczorem oglądałam komedię ,,40 dni i 40 nocy".
Komedia taka sobie, ale dobra na deszczową pogodę.
Dzisiaj jest ŚWIĘTO WOJSKA POLSKIEGO.
Mieliśmy z Edem jechać na uroczystą odprawę wart przed GROBEM NIEZNANEGO ŻOŁNIERZA,
ale ze względu na pogodę ( zapowiedzieli taką, jaka była wczoraj ) musieliśmy zmienić plany.
Idziemy do kina na film ,,Faceci od kuchni".
Ponoć jest to dobra komedia.
Jak widać, nadrabiam zaległości kinowe.
Życzę wszystkim wesołego świętowania.

Kciuki