KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .
| < Luty 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28        
Tagi



sobota, 31 marca 2012

 WYLICZANKA PO ŚLĄSKU

JUZ MOM NOWO WYLICZANKA,
ŚLONSKI KRUPNIOK TO KASZANKA.
POLSKO BABKA TO JEST ZISTA,
PIWA SKRZYNKA TO JEST KISTA
ŚLONSKI FATHER TO JEST TATA,
WASZ POMIDOR TO TOMATA.
WY MÓWICIE MY GODOMY,
U WAS BABCIE U NAS OMY.
Z WŁOSÓW SPINKA U NAS SZPANGA,
ZWYKLE TRZEPAK TO KLOPSZTANGA.
TAM POCIAGI U NAS CUGI,
GARNITURY TO ANCUGI.
FILIŻANKA TO JEST SZOLKA,
PANI Z POLSKI TO GOROLKA.
ROWEROWY LAŃCUCH TO JE KETA,
A FUZEKLA TO SKARPETA.
NA LANDRYNKI GODOM SZKLOKI,
Z OWSA PLACKI - HAWERFLOKI.
POLSKI JÓZEF TO JEST ZEFEL,
ZA TO GUZIK TO JEST KNEFEL.
TAM SIE GRZEJE TU HAJCUJE,
JAK SIE ´SPIESZY TO PILUJE.
TAM TABLICA TU TABULA,
A PIERWIOSNEK TO PRYMULA.
BY UPIEKSZYĆ - POMALUJA,
BY UGRYFNIĆ - POSZTRAJHUJA.
TAM ZASLONY A TU SZTORY,
JAK MOM KRANKOL- JESTEM CHORY.
NA PÓŁ LITRA GODOM HALBA,
ZAŚ WERANDA TO JEST LAUBA.
JAK OSZCZEDZAM TO SZPORUJA,
JAK CHCA WIETRZYĆ TO LUFTUJA.
DAWO POZÓR - JEST OSTROZNA,
FUZBAL TO JEST PIŁKA NOŻNA.
PODUSZECZKA TO ZAGŁOWEK,
A PRZIKOPKA TO JEST ROWEK.
TAM WALIZKA A TU KOFER
A KIEROWCA TO JEST SZOFER.
AWANTURA - U NAS HAJA,
TAM JEST GRUPA A TU ZGRAJA.
W SZAFIE WIESZAK - W SZRANKU BIGIEL,
U WAS WIADRO A TU KIBEL.
MAMLAS - TO TAKI NIEZDARA,
A PLEBANIA TO JEST FARA.
SOK Z KAPUSTY TO JEST KWASKA,
A FARTUSZEK TO ZOPASKA.
U NOS LYJTY, U WAS LANIE,
WASZE KŁUCIE, NASZE ŻGANIE.
PANNA Z DZIECKIEM TO ZOWITKA,
KROMKA CHLEBA U NOS SZNITKA.
A MOTYLE TO SZMATERLOKI,
ŁYŻWY Z KORBKĄ TO KURBLOKI.
DUZO MÓWIĆ TO FANDZOLIĆ,
LEKCEWAZYĆ- U NOS SMOLIĆ.
WŁÓCZYĆ SIE TO ZNACZY SMYKAĆ,
U WAS MODLIĆ U NOS RZYKAĆ.
SCHACHARZONY TO ZEPSUTY,
TU SZCZEWIKI A TAM BUTY.
SEBLYC SIE TO JEST ROZBIERAĆ,
ROZTOPIYRZAĆ TO ROZPIERAĆ.
U WAS KATAR U NOS RYMA,
DENATURAT TO JEST BRYNA.
TU WYKLUPAĆ TAM WYTRZEPAĆ,
U WAS RZUCAĆ, U NOS CIEPAĆ.
IŚĆ NA RANDKĘ TO ZOLYCIĆ,
U WAS ZLAPAĆ U NOS CHYCIĆ.
U WAS RURA U NAS RUŁA
A PIEKARNIK TO BRATRUŁA
TU ZMARASIĆ TAM ZABRUDZIĆ,
TAM SPROWADZIĆ A TU SKLUDZIĆ.
CIEPAĆ MACHY - STROIĆ MINY,
TAM OBIERKI - ŁOSZKRABINY.
GRYSIK TO JEST MANNA KASZA,
ZAMIAST WUSZTU JEST KIEŁBASA.
POWÓZ KONNY TO JEST FURA
A NAPISOL TO SZYMURA

25 lat

TRUFLE CZEKOLADOWO-ŚLIWKOWE

Składniki na ok. 30 sztuk:

- 200 g gorzkiej czekolady
- 150 g słodkiej śmietanki
- 30 g masła
- 50 g zmielonych migdałów
- 15 suszonych śliwek namoczonych w alkoholu (np. armagnac,brandy, rum etc.)
+ kakao i migdały do obtoczenia trufli

Śliwki namoczyć w podgrzanym alkoholu przez min. 2 godziny,
lecz im dłużej się macerują, tym lepiej.
 Możemy też alkohol lekko ‘rozcieńczyć’ odrobiną wrzątku , jeśli ‘obawiamy się’ zbyt mocnego smaku.
Po namoczeniu odsączyć je i pokroić w małą kostkę.
Zachować łyżkę alkoholu z maceracji.

Śmietanę zagotować na średnim ogniu, zdjąć z ognia,
dodać posiekaną czekoladę i rozpuścić ją stale mieszając,
następnie dodać masło w kawałkach i dobrze wymieszać do uzyskania jednolitej masy.
Następnie dodać pokrojone śliwki, migdały oraz jedną łyżkę alkoholu z maceracji
i ponownie wszystko dobrze wymieszać.
Masę ostudzić i wstawić do lodówki na kilka godzin , aż lekko stężeje.
Następnie formować z niej kuleczki i obtaczać je w kakao lub w mielonych migdałach.
Najlepiej przechowywać w hermetycznym pudełku w lodówce.

Dochody

A teraz zapraszam na chwilę z humorem :

Córka arystokraty mówi do ojca:
- Chcę wyjść za kierowcę walca, tato.
- No cóż, ja nie będę ci stawał na drodze.

Wróciłam wcześniej z pracy i postanowiłam wziąć relaksującą kąpiel.
Do mieszkania wszedł mój mąż i zaczął mówić:
- Kochanie, niech cię tylko złapię, to przez tydzień z łóżka nie wyjdziemy".
Odpowiedziałam, że już doczekać się nie mogę i zaraz wychodzę z wanny.
Nagle usłyszałam:
- Skarbie, muszę kończyć, zadzwonię później".

Dwóch dżentelmenów na przyjęciu:
- Tamta brunetka w zielonej sukni - mówi wolno jeden,
upijając łyk z kielicha trzymanego w ręku - jest wyjątkowo szkaradna...
- Hmmm - odpowiada drugi i także wolno wypija łyk - tak się składa, że to moja żona...
Pierwszy upija kolejny łyk:
- Ale w porównaniu z moją żoną jest piękna...

Lekarz zastanawia się, jak delikatnie powiedzieć pacjentce, że ma dużą nadwagę.
W końcu mówi:
- Według mojej tabeli, przy tej tuszy, powinna mieć pani 4 metry i 30 centymetrów wzrostu...

Czarne

 Wczoraj miałam paskudny dzień.
Prawie cały przepłakałam.
Nie mogę napisać z jakiego powodu...
Niebo płakało ze mną - co chwilę padał deszcz,
Cóż, życie mnie nie pieści, nie jestem w czepku urodzona.
Najbardziej swędzi mnie teraz głowa, twarz i łydki tuż nad kostkami.
Już cztery dni biorę proszki, było trzy dni smarowania maścią i nic.
Nie dość, że swędzi, to dodatkowo piecze.
Jestem bardzo osłabiona.
Nawet gdyby doktor nie kazała mi leżeć, to i tak bym polegiwała,
bo na nic nie mam siły.
Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie lepszy.
Około 13 - tej ma przyjechać Ed z obiadem dla mnie.
Za oknem nadal deszcz.
I bardzo dobrze. Deszcz jest potrzebny.
Po opadach, jak się ociepli, zazieleni się na całego.
Wtedy dopiero będzie wiosna.

KALENDARIUM :

31 marca  imieniny obchodzą Beniamin, Gwidon, Kornelia

 
 

 

 


 

piątek, 30 marca 2012

Pewnego dnia zastanawialiśmy się z Edem, czy ptaki mają węch.
Wzięło się to z tego, że ja palę w kuchni.
Czy mój Kuba czuje zapach nikotyny ?
Usiadłam do kompa i w googlach znalazłam to :

Badania genetyczne dowiodły, że nie tylko wzrok i słuch,
ale również węch odgrywa w życiu ptaków ważną rolę.
Wyniki swoich badań naukowcy z Niemiec i Nowej Zelandii
publikują na łamach pisma "Proceedings of the Royal Society B".


Ptaki są powszechnie znane z tego, że posiadają doskonały wzrok i słuch.
Bardzo długo sądzono, że węch mają dużo gorzej rozwinięty.
Badania nad zachowaniem ptaków, prowadzone w ostatnich latach, dowiodły jednak,
że niektóre gatunki używają węchu do nawigacji, zdobywania pożywienia
czy rozpoznawania konkretnych osobników.

 Ptasi portret 5

O dużej roli węchu u ptaków świadczą również najnowsze badania genetyczne.
Naukowcy z Instytutu Ornitologicznego Maxa Plancka w Niemczech
i Cawthron Institute w Nowej Zelandii prowadzili badania DNA dziewięciu gatunków ptaków.
Naukowcy skupili się na genach receptora zapachu,
które wpływają na rozwój neuronów węchowych w mózgu.

Zdaniem badaczy, całkowita liczba genów receptora zapachu w genomie może świadczyć o tym,
ile zwierzę może rozróżnić zapachów.
"Tego rodzaju badania genetyczne w odniesieniu do ptaków ograniczone były wyłącznie do kur.
Są to jedyne ptaki, których genom dotychczas poznano"
- wyjaśnia prowadząca badania, Silke Steiger z Instytutu Maxa Plancka.

Naukowcy wybrali odległe ewolucyjnie gatunki ptaków,
takie jak kiwi, sikorka bogatka, kanarek czy kura.
W przypadku każdego gatunku oceniano liczbę genów receptora zapachu.
Okazało się, że istnieją znaczące różnice
- na przykład ptak kiwi miał sześć razy więcej genów receptora zapachu niż sikorka czy kanarek.

"Badania mózgów tych gatunków ptaków wykazały,
że w obszarze węchowym występują podobne proporcje" - wyjaśnia Steiger.
Im więcej genów receptora zapachu, tym większy obszar węchowy w mózgu - dodaje.

Ptasi portret 13

Jak tłumaczy Steiger, środowisko, w którym żyje dany gatunek ptaka,
wpływa na repertuar jego genów węchowych.
Podobnie, jak to się dzieje u ssaków.

W przypadku kiwi,
dużą liczbę genów receptora zapachu również można wyjaśnić trybem życia tego ptaka.
Inaczej niż u innych gatunków, nozdrza kiwi znajdują się na czubku dzioba.
Te żerujące na ziemi ptaki, są aktywne nocą.
Kierują się więc raczej węchem niż wzrokiem - wyjaśnia Steiger.

Po ustaleniu liczby genów receptora zapachu, naukowcy starali się sprawdzić,
ile spośród tych genów jest aktywna.
U ssaków duża część genów węchowych,
na skutek uniezależniania się od zmysłu węchu, może ulec dezaktywacji.
U ludzi funkcjonuje jedynie 40 proc. genów receptora zapachu.

Okazało się jednak, że u ptaków większość genów receptora zapachu była funkcjonalna.
Dowodzi to, że zmysł węchu odgrywa u ptaków istotną rolę.

PAP - Nauka w Polsce

( wiadomosci.ekologia.pl )

Ptasi portret9

Ciekawe, prawda ?
Dziwnym zbiegiem okoliczności następnego dnia w Trójeczce był doktor Kruszewicz,
który poruszył ten temat.
Powiedział, że w szkole go uczono, że ptaki węchu nie mają,
a teraz okazuje się, że mają.
Mam jego książkę ,,Ptaki w domu".
Napisał w niej, jakie warunki w domu należy zapewnić poszczególnym ptakom.
Zostały też opisane poszczególne ptaszki.

Kruszewicz

Wczoraj nic ciekawego u mnie się nie działo :
leżałam, czytałam, blogowałam.
Na chwilę wpadł Ed. Przyniósł prasę i trochę nabiału, bo serki mi już wyszły.
Skończyła się też woda mineralna, więc kupił 5 litrów.
Po oligocen nie mógł iść, bo padał deszcz.
Korzystając z jego obecności wykąpałam się i umyłam głowę.
Czułam się strasznie brudna, chociaż moja maść jest biała i bezzapachowa.
Dziwne, ale nie bałam się, że zrobi mi sie słabo.
Po kąpieli od razu lepiej się poczułam i spałam całe 5 godzin.
Dzisiaj Eda nie będzie.
Jedzie do centrum po kolejną, już dziesiątą, Trójeczkową płytę, a potem idzie do fryzjera.

CHWILA Z HUMOREM : TRAUMATYCZNE PRZEŻYCIA

Żona mówi do mnie - Już się nie kochaliśmy ze dwa lata...
A ja do niej:
 - Chyba ty.
I wtedy zaczęła się awantura.

Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?
I wtedy zaczęła się awantura.

Mąż pyta żonę:
- Kochanie, co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i wyp****! - odpowiada mąż
I wtedy zaczęła się awantura.

czwartek, 29 marca 2012

Czarna kartka

,,OJCZYSTY - DODAJ DO ULUBIONYCH"
to nowa kampania społeczno - edukacyjna,
której celem jest kształtowanie świadomości językowej Polaków
i propagowanie dbałosci o poprawność polszczyzny.
Organizatorzy akcji to :
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego,
Rada Języka Polskiego
oraz patron honorowy - prezydent Bronisław Komorowski.
Pragną oni, aby akcja uświadomiła rodakom,
że każdy jest użytkownikiem języka polskiego
i wszyscy musimy być za niego odpowiedzialni i go szanować.
Obecnie zbyt często uzywamy wulgaryzmów,
posługujemy się skrótami zapożyczonymi z angielskiego,
a także pomijamy polskie znaki ą, ę, ć, ń.
Bardzo mi się podoba ta akcja.

Rozwód

CHWILKA Z HUMOREM :

Starsze małżeństwo obchodzi czterdziestą rocznicę ślubu.
Przy gościach mąż wspomina młode lata.
- Oj, przyprawiłem ja rogi niejednemu mężowi...
Na to żona :
- A ja tylko jednemu !

- Jasiu, zmieniłeś rybkom wodę w akwarium ?
- Przecież one jeszcze tej nie wypiły !

W szkole nauczycielka mówi :
- Pawełku, nie możesz spać na lekcji.
- No pewnie, że nie mogę, bo pani za głosno mówi...

- Najpierw Hanka ginie przez kartony, teraz Rysiek...
Już nikt nie może czuć się bezpieczny.
Jak żyć, panie premierze ?

UFO

TAJEMNICE ZWIERZĄT :

TRZNADLE - jaskrawożółto upierzone ptaki zalecaja się do siebie w nietypowy sposób.
                  Partnerzy podnosza i pokazuja sobie kłosy traw.
                  Prawdopodobnie w ten sposób deklarują chęć budowania wspólnego gniazda.
RENIFERY mają bardzo ciepłe futro i nie posiadają gruczołów potowych.
               Żeby się schłodzić, nabierają dużo powietrza i tracą ciepłotę dzięki sapaniu.
WARGACZ zamieszkuje tereny leśne Indii i Sri Lanki.
                Porusza się bardzo szybko mimo krótkich nóg i ociężałego wyglądu.
                Żywi się głównie termitami.

Wczoraj Ed przywiózł mi maść. Rzeczywiście pomaga.
W godzinę po posmarowaniu moje nogi już mnie nie piekły.
Proszki na razie nie pomagają.
Chyba jeszcze za krótko je biorę.
Głowa swędzi okrutnie. Twarz również.
Wczoraj także na dwie godziny wpadł mój przyjaciel P.
Przyniósł pyszne lody. Miło przy kawie pogadaliśmy.
Spało mi się bardzo dobrze.
Za oknem deszcz...
Dobrze, że pada. Deszcz jest potrzebny.
A propos wczorajszego snu :
in vitrio nie ma w senniku, więc poszukałam pod ,,ciąża".
Ciąża oznacza nowe plany i nadzieje.
Rzeczywiście, mam nowe plany.
Już je wdrażam do realizacji, ale powoli, powoli...

KALENDARIUM :

28 marca  imieniny obchodzą Eustazy, Ludolfina, Wiktoryn

 
 

 

środa, 28 marca 2012

Maja

Dzisiaj zamiast humoru słownego jest humor rysunkowy :

Aniu - dzięki za obrazki.

Wczorajszy dzień spędziłam w łóżku, ale nie sama - z laptopem.
Prowadziłam korespondencję z UPC w sprawie mojej poczty na chello.
Muszę to kiedyś opisać, bo @ wyglądały tak, że ja o zupie, a oni o d...e.
Ed przywiózł mi proszki, ale maść będzie gotowa dopiero na dzisiaj na 16-tą.
Zapisał mnie do pani doktor od rehabilitacji na pierwszy wolny termin.
A jest on 10 -go lipca.
Ostatnio zawsze coś mi się śni. I co dziwne, po obudzeniu pamiętam, co mi się śniło.
Dziś miałam śmieszny sen :
śniło mi się, że byłam u pani doktor ginekolog, która stwierdziła,
że jeśli chcę mieć dziecko, to przed in vitrio muszę przejść drobną operację.
Dobre, dziecko w moim wieku. Uśmiałam się jak norka.
( Ciekawe, skąd to powiedzenie się wzięło. Czyżby norki rozkosznie się śmiały ? )

KULINARIA : SAŁATKA ZIEMNIACZANA Z CURRY

SKŁADNIKI :
* 1,5 kg ziemniaków
* pęczek szczypiorku
* mały majonez
* mały jogurt naturalny
* 6 - 8 ząbków czosnku
* 1 łyżeczka curry
* sól
WYKONANIE :
Ziemniaki ugotować w łupinkach tak, aby nie były zbyt miękkie.
Ostudzić, obrać. Pokroić w niezbyt cienkie plasterki.
Dodać posiekany szczypiorek i wyciśnięty przez praskę czosnek.
Doprawić solą.
Majonez wymieszać dokładnie z jogurtem i curry.
Polać ziemniaki.
Lekko wymieszać i odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce.
SMACZNEGO życzę.

KALENDARIUM :

28 marca  imieniny obchodzą Ingbert, Renata, Krzysław

 

 

 


 

wtorek, 27 marca 2012

 Taki fajny przegląd tygodnia znalazłam w Angorze :

 To był tydzień

Ciąg dalszy http://obrazkihanuli1950.blox.pl

Rezultat wczorajszej wizyty u pani doktor pierwszego kontaktu :
- skierowanie na rtg płuc
- skierowanie do neurologa
- skierowanie na rehabilitację
- trzy rodzaje proszków
- maść do smarowania ranek, które zostały mi już tylko na łydkach
- 10 dni leżenia
Do neurologa już się zapisałam na 13 IV na godz.11.
Nie miałam siły iść zapisać się do pani doktor od rehabilitacji ( inne wejście ).
Ma to za mnie zrobić dziś Ed.
Tak więc dodaję notki do blogów i spadam do łóżka.
Dobrze, że mam co czytać.

Pora na przepis na pyszne ciasto. Dzisiaj jest to RAFAELLO

Składniki:
1 litr mleka
4 łyżki mąki pszennej
4 łyżki mąki ziemniaczanej
kostka margaryny
szklanka cukru
2 cukry waniliowe
krakersy lajkonika (1,5 opakowania)
200 gram wiórek kokosowych

Wykonanie:
Z litra mleka odlej szklankę, resztę zagotuj.
Do tego odlanego mleka wsyp obie mąki(czubate łyżki stołowe) i wymieszaj mikserem.
Jak mleko będzie już ciepłe (ale jeszcze nie ugotowane) wsyp wszystkie cukry i rozpuść.
Jak mleko zacznie się gotować to wlej tę odlaną wcześniej część mleka wymieszaną z mąką
(tak jak robisz zwykły budyń), przykręć ogień i dokładnie wymieszaj.
Ma wyjść budyń (gęsty), który lekko studzimy.

Kiedy jeszcze całkiem nie wystygł i jest letni lub ciepły to dodajemy kostkę
margaryny i mieszamy w misce.
Mieszamy, aż margaryna się całkiem rozpuści w tym budyniu.
Potem dodajemy do tego połowę albo 3/4 wiórek
kokosowych i mieszamy tak, żeby nie było żadnych grudek .

Bierzemy blachę do ciasta, najlepiej taką 20x30cm. i wykładamy folią aluminiową.
Na folię układamy krakersy jeden przy drugim, jedną warstwę
i na to wylewamy połowę masy budyniowej.
Potem kładziemy na to kolejną warstwę krakersów
i resztę masy budyniowej i wysypujemy resztę wiórek kokosowych.
Wklepujemy palcami jak krem w twarz.

Przykrywamy folią i wkładamy do lodówki na parę godzin.
Przykrycie jest ważne, bo jeśli masz w lodówce np. mięso to rafaello przejdzie jego zapachem.
SMACZNEGO.

KALENDARIUM :

27 marca: imieniny obchodzą Ernest, Lidia, Augusta

1912 – urodził się James Callaghan, brytyjski polityk,
          labourzystowski premier Zjednoczonego Królestwa w latach 1976-1979
1915Mary Mallon, irlandzka służąca, nosicielka duru brzusznego
          została w USA poddana dożywotniej kwarantannie
1972 – zmarł holenderski grafik Maurits Cornelis Escher,
          autor prac opartych na geometrii parkietaży, figurach niemożliwych czy wielokrotnej symetrii
1977 – w największej dotychczas katastrofie lotniczej na Teneryfie zginęły 583 osoby
2002 – zmarł amerykański reżyser Billy Wilder,
          twórca m.in. filmów Pół żartem, pół serio z Marilyn Monroe
          i Świadek oskarżenia z Marleną Dietrich

Informuję tych, którzy piszą do mnie na chello, że adres w dalszym ciągu nie działa.
O korespondencję proszę na adres gazetowy  hanula1950@gazeta.pl

 


 

poniedziałek, 26 marca 2012

W drodze powrotnej z wyprawy do ogrodu botanicznego zrobiłam jeszcze te dwa zdjęcia :

budka

Bardzo podobają mi się te nowoczesne kioski.
Ten jest na wprost ROZDROŻA.

Słup

Uwielbiam takie słupy ogłoszeniowe. Kiedyś było ich mnóstwo. Obecnie poznikały.
Szkoda mi bardzo. Ten jest na Rozdrożu.

Proszono mnie o zdjęcia moich balkonowych prymulek. Oto one :

Prymulki1 Prymulki2

Kupiłam tylko po dwie do każdej donicy, bo jestem ciekawa, jak będą się trzymać.

W domu zakwitło mi kilka kwiatków.

kwiatek1

 Ten jeszcze z drugiej strony ma sporo pączków. Cieszę się. Bardzo go lubię.

kwiatek2

Słabo widać biały kwiat, który wygląda jak szabla.
Jeśli jest jeden, to jest nadzieja, że wkrótce pojawi się ich więcej.

kwiatek3

Mój hibiskus jest wspaniały. Co jeden kwiatek przekwitnie, to zaraz pojawia się nowy.
Widać to na zdjęciu - z lewej strony przekwita, a z tyłu już pąk się pojawia.

CHWILA Z HUMOREM :

Dlaczego 21 marca to ważny dzień w życiu urzędnika?
- Bo wtedy kończy mu się sen zimowy, a zaczyna zmęczenie wiosenne.

Żona mówi do męża.
- Kochanie, co kupimy matce na urodziny?
- Wiem, że chciała coś na prąd. Może krzesło?

- Dlaczego na świecie potrzebni są i optymiści i pesymiści?
- Bo, gdy optymista skonstruował samolot, pesymista natychmiast wynalazł spadochron.

- Dzień dobry. Poproszę butapren.
- Co? Narkoman?
- Nie. But mi się rozerwał.
- I co? Myślisz, że jak się kleju nawąchasz, to się zrośnie?

KULINARIA : GOŁĄBKI Z ORZECHAMI

SKŁADNIKI :
* 1 główka kapusty włoskiej
* 1 cebula
* 2 ząbki czosnku
* 2 marchwie
* puszka groszku konserwowego
* kukurydza w puszce
* 10 dag orzechów włoskich
* 3 łyżki smalcu
* 2 jajka
* 100 ml mleka
* 10 dag bułki tartej
* sól, pieprz
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA  :
Kapustę po oczyszczeniu obgotować.
Cebulę, marchew i czosnek krótko gotować we wrzątku, pokroić w drobną kostkę.
Usmażyć na patelni z orzechami.
Przyprawić solą i pieprzem.
Wymieszać z jajkami, mlekiem, bułką tartą, odsączonym groszkiem i kukurydzą.
Zawinąć porcje w liście kapusty.
Piec ok. 40 minut w temperaturze 180 stopni w brytwannie wysmarowanej smalcem.
SMACZNEGO.

Wczoraj u mnie nic ciekawego się nie działo.
Byłam na spacerze, ale krótkim, bo wiał strasznie silny i zimny wiatr.
Dzisiaj muszę załatwić kilka ważnych telefonów,
( m.in. telefon do przychodni na Nowowiejskiej, bo może tam okulista by mnie wcześniej przyjął ),
a o 16-tej mam od dawna oczekiwaną wizytę u pani doktor pierwszego kontaktu.
Teraz wybieram się po Angorę.
DOBREGO NOWEGO TYGODNIA WSZYSTKIM ŻYCZĘ.

niedziela, 25 marca 2012


Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego ma powierzchnię 5,16 ha.
Jest to miejsce, gdzie w
sposób przemyślany gromadzi się gatunki rodzime
oraz wiele egzotycznych roślin z różnych stron świata.
Podstawą istnienia Ogrodu są kolekcje roślinne, które zgromadzono w dziesięciu tematycznych działach,
np. Arboretum, Dział Roślin Leczniczych, Systematyka Roślin, Flora Niżowa Polski, Dział Roślin Ozdobnych.
Wydawany co roku specjalny katalog nasion (Index seminum et sporarum)
umożliwia wymianę nasion z kilkuset ogrodami botanicznymi na świecie.
Rośliny i nasiona przywozi się również z terenowych wypraw naukowych.

Kolekcja Ogrodu liczy obecnie około 5000 gatunków i odmian drzew, krzewów oraz roślin zielnych.
Ogród Botaniczny UW jest otwarty dla szerokiej publiczności od kwietnia do października.

Historia Ogrodu
Ogród Botaniczny został założony w 1818 roku, dzięki staraniom profesora botaniki Michała Szuberta.
Położony na terenie dawnych Ogrodów Królewskich, w północnej części Łazienek, zajmował powierzchnię 22,5 ha.
Na jego terenie znalazła się zabytkowa budowla – Świątynia Opatrzności,
miejsce gdzie wmurowano kamień węgielny pod budowę kościoła pod wezwaniem św. Opatrzności
dla uczczenia pierwszej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

W skład Ogrodu weszły również szklarnie królewskie wraz ze starą pomarańczarnią.
Nowy Ogród szybko zyskał rozgłos poza granicami kraju.
W wydanym w 1824 roku spisie roślin znajdujemy około 10 tysięcy gatunków i odmian,
w tym tysiąc reprezentujących florę polską.
Dalszy rozwój Ogrodu został zahamowany po stłumieniu Powstania Listopadowego.
W roku 1834 zamknięto Uniwersytet, i zmniejszono powierzchnię Ogrodu o 3/4.
W tak okrojonym kształcie pozostaje on do dziś.

Tę informację znalazłam w googlach dopiero o 19.30 dnia wczorajszego.
Szkoda, że nie zrobiłam tego wcześniej, bo bym wiedziała,
że ogród jeszcze jest zamknięty.
Ale nie tylko my byliśmy rozczarowani - było jeszcze sporo osób.
W końcu nic się nie stało - pojedziemy w kwietniu.
Spacer był ? Był. A o to właśnie chodziło.
I to po słoneczku, jak nakazał pan doktor od osteoporozy.
Zdjęć też kilka zrobiłam. Oto one :

Botaniczny1

Ja pod tablicą z planem ogrodu.

Botaniczny2

Kwiatki na trawniku przed ogrodem.

Botaniczny2a

Te żółte kwiatki też rosły przed ogrodem. Z prawej strony widać mój cień.

Botaniczny3

Na tej tablicy znajdują się wiadomości o dębie szypułkowym.
A oto i sam dąb :

Botaniczny4

No i ostatnie zdjęcie :

Botaniczny5

Ja przy kamieniu pamiątkowym.

Po przyjściu do domu Ed pomył mi wszystkie 5 kaloryferów.
Ja w tym czasie przygotowałam obiad.
Po obiedzie była prasówka i przestawianie zegarów w związku ze zmianą czasu.
Jak ja tych zmian nie lubię ! Protestuję !
To nie jest ani zdrowe, ani też nie przynosi oszczędności.
Mówiono o tym wczoraj w TVP1.
Po ,,Komisarzu Alexie" Ed pojechał do domu,
a ja przypominałam sobie film ,,Vicky Cristina Barcelona".
Po filmie do północy czytałam.
Mam wspaniałą książkę. O książkach będzie już wkrótce.
Dziś znów śwoeci cudowne słoneczko.
Trzeba będzie pójść na spacer, bo od jutra zapowiadają zmianę pogody.

Chwilka z humorem na niedzielę :

Żona wróciła od fryzjera, ubrała się w najlepszą sukienkę i tak pokazała się mężowi:
- I co o mnie sądzisz?
- Szczerze?
- Szczerze.
- Jesteś plotkara i źle gotujesz.

- Co jest gorsze od znalezienia robaka w właśnie ugryzionym jabłku?
- Znalezienie połowy robaka...

Żona pyta męża:
- Co byś zrobił, gdybyś zastał mnie z mężczyzną w łóżku?
- Wziąłbym tę białą laskę - odpowiada mąż - i tak bym Cię sprał,
 że popamiętałabyś do końca życia.
- Jaką białą laskę? - pyta żona.
- Jak to jaką? Przecież ten facet musiałby być kompletnie ślepy, żeby się za Ciebie zabrać.

Żona do męża:
- Tobie to się wszystko kojarzy z seksem.
-  Nieprawda - Ty nie.         

Ogłoszenie:
Związek niewidomych zatrudni sekretarkę miłą w dotyku.

sobota, 24 marca 2012

Niechciane zwierzęta będą trafiały do tak zwanych okien życia.
Pierwsze powstało w Warszawie.
To budka o wysokości 170 cm.
Pomysłodawcami akcji jest straż miejska.
Urzędnicy w czasie zimy zauważyli bardzo wiele zostawionych na mrozie psów i kotów.
Postanowili temu przeciwdziałać.
Teraz, jeśli ktoś nie chce opiekować się stworzeniem, będzie miał możliwość przyniesienia go do takiego miejsca.
Dotyczy to również zółwii oraz ptaków.

Postraszyłam mojego Kubę, że jak mi będzie skubał tapety to go zaniosę do tego okienka.
Nic mi nie odpowiedział.

Łabądź6

Dwaj kumple oglądają wyścig Formuły 1 w W. Trochę popili i przysnęli.
Nagle jeden się budzi i szturcha drugiego
- Patrz, Benedykt XVI.
- A Kubica który?

Lekarz pyta pacjenta:
- Czy prześladują pana sny erotyczne?
- Dlaczego zaraz prześladują...

Żeby nie zmarzła

Żona mówi do męża:
- Piszą, że woda podrożała...
Mąż:
- O, wreszcie i abstynentom dobrali się do dupy!

Przychodzi pacjentka do lekarza:
- Panie doktorze, kiepsko się czuję, pewnie to grypa.
- Lekarz ją zbadał i mówi:
- Taaa, grypa, ósmy tydzień.

Mówi gospodyni do gospodarza:
- Popatrz, mężu, ta kura smutna. Może by ją tak wziąć na rosół, co?
- Sądzisz, że to ją rozweseli?

Nowy kwiatek

To jest mój najnowszy kwiatek.

Wczoraj miałam tylko umyć szafki w kuchmi, ale się rozszalałam i wysprzątałam całą kuchnię.
Potem umyłam wszystkie swoje cztery okna.
Po prysznicu poszłam zapisać się na 5 kwietnia ( moje urodziny ) do fryzjera.
Następnie udałam się do apteki po kropelki do oczu.
Miła pani magister poradziła mi, żebym jednak poszła do okulisty.
Poszłam więc do przychodni. Do okulisty jestem zapisana na 8 maja na 8.50.
Z przychodni było blisko do kwiaciarni.
Kupiłam sobie prymulki na balkon. Sympatycznie wyglądają.
Prymulek na balkonie to ja jeszcze nie miałam.
Ciekawa jestem, jak długo wytrzymają.
Przyniosłam mopa z piwnicy i dokładnie wysprzątałam balkon.
Żeby on jednak wyglądał przyzwoicie, trzeba go odmalować.
Muszę kupić farbę natynkową.
Dzisiaj wybieramy się z Edem do ogrodu botanicznego,
ale nie jedziemy do Powsina, tylko zobaczymy, co kwitnie w tym warszawskim.
WSPANIAŁEGO WEEKENDU WSZYSTKIM ŻYCZĘ.

TAJEMNICE ZWIERZĄT :
* Ciało JEŻY pokrywa kilka tysięcy ostrych kolców, tworzących niebywały pancerz.
* CZARNE WDOWY to pająki żyjace m.in. w Australii.
  Tam właśnie około 250 osób rocznie wymaga leczenia z powodu ugryzienia przez te pajęczaki.
  Gryzą tylko samice.
* KOS to średniej wielkości ptak. Samce mają czarne upierzenie, a samice czarnobrązowe.
  Obydwoje rodzice dbają o młode.
  Kosy wędrowne, te mieszkające w lasach, śpiewają dłuższe i bardziej skomplikowane melodie niż ich miejscy kuzyni.

piątek, 23 marca 2012

Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć

Koenigsberg, 1945 rok. Hans Kloss (Tomasz Kot) - agent polskiego wywiadu o kryptonimie J-23
- wpada na trop skarbu zrabowanego przez nazistów.
W intrygę zaangażowany jest stary znajomy Klossa - Hermann Brunner (Piotr Adamczyk).
Kloss, próbując pokrzyżować plany wroga,
stara się ocalić z wojennej pożogi piękną Elzę (Marta Żmuda Trzebiatowska),
dla której gotów będzie zaryzykować bezpieczeństwo swojej misji.
Twórcy "Klossa" nie ukrywają inspiracji klasyką gatunku - filmami "Tylko dla orłów" i
 

"Komandosi z Navarony".
"Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć" to trzymający w napięciu, szpiegowski film wojenny
utrzymany w klimacie legendarnego serialu, ale opowiedziany językiem współczesnego kina
- ze spektakularnymi efektami specjalnymi i dynamiczną, pełną suspensu akcją.
W obsadzie znaleźli się znakomici aktorzy w nowych, zaskakujących wcieleniach,
a także niezapomniani serialowi antagoniści Brunner i Kloss - Emil Karewicz oraz Stanisław Mikulski,
których spotkanie po latach będzie wstępem do pasjonującej podróży w przeszłość
i odkrycia jednej z największych tajemnic III Rzeszy.  
( Opis filmu z internetu. Autora nie podano . )
Film nam się podobał, ale nie podobało nam się 20 minut reklam przed nim.
Dlatego właśnie nie lubię Multikina.
A w ogóle to wczoraj miałam dobry dzień, bo udało mi się poprać i powiesić wszystkie firany.
Następnym razem będę prała na raty, po dwie, bo od wieszania jeszcze dziś palce mnie bolą.
Kiedy firanki się prały, ja wykorzystałam czas i zrobiłam porządek na balkonie.
Mieszkam na ostatnim piętrze i wciąż balkon nam obsrany przez ptaki,
które z dachu wystawiają kupry.
Muszę przy okazji zapytać sąsiadkę, czy ona ma to samo.
Kwiatów na razie nie sadzę. Zrobię to dopiero w kwietniu,
bo zapowiadają, że jeszcze będą przymrozki.
Po filmie przyjechaliśmy do mnie na zupę pieczarkową,
którą ugotowałam w międzyczasie sprzątania.
Po ,,Ojcu Mateuszu" Ed pojechał do domu, a ja z wielką przyjemnością przypomniałam sobie
film Pedro Almodovara, którego uwielbiam, pt. ,,Volver".
Plany na dziś ?
Chcę pomyć szafki w kuchni, a potem iść zapisać się do fryzjera
i kupić w aptece kropelki do oczu.

KULINARIA :  KREM BROKUŁOWY
SKŁADNIKI :
- pół kg kości wieprzowych
- włoszczyzna
- 1 kg świeżych brokułów
- 200 ml śmietany 18 %
- vegeta
- liść laurowy
- ziele angielskie
- natka pietruszki
- sól, pieprz
WYKONANIE :
Z kości, włoszczyzny i przypraw ugotować wywar.
Oddzielnie ugotować, po czym zmiksować brikuły.
Połączyć papkę z wywarem, zagęścić śmietaną i przyprawić solą i pieprzem.
Krem podawać w miseczkach, udekorowanych natką pietruszki.
SMACZNEGO.

TROCHĘ HUMORU :

Ktoś puka do drzwi :
- Otwierać, policja !
- A co chcecie ?
- Porozmawiać.
- A ilu was tam jest ?
- Dwóch.
- To porozmawiajcie ze sobą !

- Ostatni raz się pytam : zwrócisz mi te 100 złotych ?
- Dzięki Bogu ! Wreszcie te głupie pytania się skończą !

- Poproszę wodę mineralną bez soku.
- Bez jakiego soku ?
- Wszystko jedno, może być bez malinowego.

- No i jak moja metoda na bezsenność - pyta lekarz. - Liczy pani ?
- Liczę. Wczoraj doliczyłam do 256789 !
- I co ? Zasnęła pani ?
- Nie. Musiałam już wstawać.

Euro

czwartek, 22 marca 2012

Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny to DZIEŃ WAGAROWICZA.
Żeby uczniowie tego dnia nie uciekali z lekcji zapewnialiśmy im różne atrakcje :
lekcje na wesoło, które mogi prowadzić uczniowie,
no i oczywiście kolorowy spacer z Marzanną, którą topiliśmy w Potoku Służewieckim.
Zdjęć z tamtych czasów nie mam, ale mam zdjęcia zrobione w zeszłym roku w Ciechocinku,
gdzie byłam w sanatorium.
Przypomnę kilka z nich :

Wiosna1

Wiosna2

Wiosna3

Wiosna4

Wiosna5

Ciekawa jestem, jak teraz wygląda w szkołach ten dzień.
Muszę zapytać Miśka.

Wczoraj w dzień u mnie nic ciekawego się nie działo. Ot, zwyczajne życie.
Pranie, prasowanie, zmiana pościeli itp.
Był też spacer, bo po porannym deszczu było śliczne słoneczko.
Wieczorem oglądałam wspaniały ( dla mnie ) film ,,BEZ TWARZY".
W rolach głównych John Travolta i mój ulubieniec Nicolas Cage.
Dzisiaj z Edem na 16.30 idziemy na film ,,Stawka większa niż śmierć".
Bardzo się cieszę.
Za oknem słoneczko. Fajnie jest.

A teraz chwila z humorem :

Pijak pyta barmana:
- Jaka jest różnica między koniem a koniakiem?
- Taka sama jak między rumem a rumakiem.

Do szkoły jazdy przychodzi staruszek:
- Chciałem zapisać się na kurs prowadzenia autobusów.
- Nie za późno?
- Nie, byłem u lekarza na badaniach, żeby sobie przedłużyć prawo jazdy na moje auto.
I on mi powiedział, że w tym wieku to najlepiej autobusem.

Starszy, głuchawy pan z zadowoloną miną pyta lekarza:
- Jak pan powiedział, doktorze? Wyglądam jak arystokrata?
- Nie. Powiedziałem, że wygląda to na raka prostaty.

Młoda dziewczyna prowadzi wózek z niemowlakiem.
Spotyka dawno niewidzianą znajomą.
Ta od razu zagląda do wózka i zagaduje:
- A gu, gu, gu, jaki wspaniały dzidziuś, no normalnie podobny do twojego męża jak dwie krople wody!
- Hm... Chora sąsiadka poprosiła mnie, żeby wyjść z jej dzieckiem na spacer....