KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Tagi



niedziela, 13 listopada 2011

Za oknem ponuro. W nocy padał deszcz. Chyba ze spaceru nic nie będzie, ale mam co czytać.
Fotki z nadmetrza też już mam, jest coraz fajniej.

Chodnik

Podoba mi się ten podwójny chodnik. Na dodatek jest poręcz.

To czerwone to pasy dla rowerzystów

Te czerwone pasy to przejazd dla rowerzystów.
Bardzo tom mi się podoba.

Dla rowerków

Czerwone

Przystanek

Przystanki już są. Ciekawe, jakie autobusiki będą kursować.

No to teraz minutka z humorkiem :

Skarży się Jasio mamie :
- Mamo, dzieci w szkole mówią, że jestem wampirem.
- Nie przejmuj się i jedz szybciej ten barszczyk, bo ci się skrzepnie.

- Proszą pani, ja się w pani zakochałem - mówi 10 - letni Jaś do swojej nauczycielki.
- Ale ja nie bię dzieci.
- Będziemy uważali...

Jaś wraca ze szkoły.
- Jaśku, nauczyłeś si liczyć do 10 ? -pyta mama.
- Tak .
- No to policz .
- 2,3,4,5, 6,7,8, 9, 10
- A gdzie jedynka ?
- W dzienniczku !

sobota, 12 listopada 2011
czwartek, 10 listopada 2011

Dawno nie było pomników - ławeczek, więc dziś nadrabiam zaległości.

Pomniki

Pomniki

Pomniki

Pomniki

 Dwaj skrajnie wyczerpani goście czołgają się przez pustynię.
Prawie umierają z pragnienia.
Nagle z naprzeciwka wyłania się wielbłąd, który też się czołga.
Jeden facet mówi do drugiego :
- Wiesz co. To chyba zły znak.

Matka do córki :
- Czy ten twój nowy narzeczony nie jest czasem żonaty ?
- Mamo, przecież po pierwszej nocy nie będę go o to pytała.

środa, 09 listopada 2011

Pijemy

Upijamy się na smutno czy na wesoło ?

Ziobrzyści

Chrzestny

Bohater

 

wtorek, 08 listopada 2011
poniedziałek, 07 listopada 2011

Wczoraj jednak nie byliśmy z Edem w botaniku - było pochmurno i wiał silny, zimny wiatr.
Spacerek jednak był - poszlismy zobaczyć, jak wygląda budowa mojego domu kultury i wiaduktu,
który połączy moją dolinkę z Ursynowem.
Dziś będzie o domu kultury.
Ma być ukończony za rok.
Budowa jest szczelnie obudowana, fotki robiłam przez dziury w parkanie.

Machina

Była niedziela, więc to urządzenie nie pracowało.

Boczna ściana

Według makiety, którą widziałam, front domu kultury ma być od strony Potoku Służewskiego.
To więc jest chyba tylny bok.
Niestety, nie mogliśmy tego rozszyfrować - płot przeszkadzał.

Sala widowiskowa

Jeśli dobrze pamiętam, to ma być sala widowiskowa i kinowa.
Nareszcie doczekam sie kina na moim osiedlu,  z czego bardzo się cieszę.

Jutro zapraszam na fotki wiaduktu.
Dziś trzymajcie za mnie kciuki, bo to przecież o 19.15 mam powtórną mammografię.
Ed przyjedzie i pójdzie ze mną. Dobry z niego przyjaciel.

 Humor dzisiejszy może nie wszystkim się podobać, więc z góry proszę o wybaczenie.

Niemiec, Francuz i Żyd

Niemiec, Francuz i Żyd mieli za zadanie uprasować koszulę, zjeść bochenek chleba i pokochać się z kobietą.
Wszystko w 7 minut.
Pierwszy wyszedł Niemiec.
Zaczął prasować koszulę. Uprasował, ale czasu wystarczyło mu zaledwie na kilka kęsow chleba.
Francuz zdążył pokochać się z laską i zjeść połowę bochenka.
Żyd kazał lasce prasować koszulę, a kochając  ją od tyłu, zjadł spokojnie chlebek.
7 minut wystarczyło i wygrał!

Na konferencji prasowej Niemiec powiedział:
- U nas na pierwszym miejscu liczy się praca, później jedzenie.Jak zostanie trochę czasu, to się zabawiamy.
- Dla nas ważna jest zabawa - oświadczył Francuz. Potem należy pojeść frykasów a na końcu popracować.
Żyd zaś wyznał:
- U nas jest takie powiedzenie: jeśli nie wydymasz tego, co na ciebie pracuje, to jeść nie będziesz...

 

niedziela, 06 listopada 2011

LECZNICZE DŻINSY.

Lecznicze dżinsy wyprodukowali Francuzi.
Poprawiają one przemianę materii i krążnie krwi.
Podobno zmniejszają też stres.
Wszystko to dzięki materiałowi, z jakiego zostały wykonane.
Spodnie zawierają sproszkowane skały wulkaniczne.
Podtrzymują promieniowanie podczerwone wydzielane przez nasz organizm.
Podobne materiały stosowane są do produkcji ubrań dla sportowców.

 

DZISIAJ HUMORY Z ŻYCIA WZIĘTE :

 Moja dziewczyna zerwała ze mną, bo mam ,,problemy z alkoholem?.
Według niej to, że nie piję alkoholu, to wada
i wstydzi się mnie na imprezach.

 Mój mąż został właśnie po raz drugi ojcem.
Szkoda tylko, że ja nie jestem mamą.

 Wczoraj były moje 18 ?te urodziny.
Wszystko by było dobrze, gdyby nie prezent od moich dziadków.
Otóż wykupili mi miejsce na cmentarzu.
Na 60 lat dla mnie i mojego przyszłego męża.

 Mój syn w ramach kary nie dostał pieniędzy na kino.
Sprzedał więc nowe podręczniki w antykwariacie.

Wczoraj był cudowny jesienny dzień. Dziś ma być podobnny, chociaż na razie za oknem jest mgła.
Wybieramy się z Edem do Ogrodu Botanicznego, ale nie tego w Powsibnie, tylko do warszawskiego.
W piątek diabli mnie wzięli, bo wciąż zanika mi internet.
Zadzwoniłam do UPC. Mechanik ma być we wtorek między 12 -tą a 15-tą.
Zobaczę, co wymyśli.
Słonecznego dnia wszystkim życzę.

Konie9

sobota, 05 listopada 2011

Piękna jesień1

Liście czekają na wywiezienie.

Piękna jesień2

Wszystkie barwy jesieni.

Piękna jesień

Plac przy Wałbrzyskiej.

Moje kwiaty

Moje domowe jesienne kwiaty.
Wczoraj byłam na długim jesiennym spacerze.
Ślicznie świeciło słoneczko.
Posiedziałam nawet sobie na dolinkowej ławeczce.
Od razu poprawaił mi się humor.

Żółte domowe kwiaty

CHWILA Z HUMOREM :

- Jadłeś już ?
- Jadłaś już ?
- Ty mnie przedrzeźniasz ?
- Ty mnie przedrzeźnisz ?
- Kocham cię...
- Tak, jadłem.

- Kaśka, gdzie jesteś ?
- W ubikacji, mamo.
- A to tam robisz ?
- A co się robi w wc ?
- Znowu palisz, smarkulo ?!

- Staszek, w tej Warszawie to dopiero piją !
- A skąd wiesz ?
- W radiu słyszałam. Tam na ulicach tyle korków, że autem nie można przejechać.

- Kelner, to zupa mi nie odpowiada !
- A o co pan ją pytał ?

Mąż proponuje żonie :
- Spędźmy urlop tak jak 20 lat temu.
- Ale my przecież jesteśmy małżeństwem od 18 lat.
- No właśnie.

Dzisiaj na razie nic nie planuję, bo w nocy bolał mnie brzuch.
Zobaczę, co będzie dalej.
W każdym razie gary mam umute, mieszkanie sprzątnięte, kwiaty podlane.
Mogę leniuchować.
DOBREGO WEEKENDU wszystkim życzę.

piątek, 04 listopada 2011

W nocy nie mogłam spać, więc wzięłam procha i 3 godziny przespałam.
Staram się unikać proszków, żeby się nie przyzwyczajać.
Dzisiaj mam zamiar troche ogarnąć mieszkanie i zrobić sobie długi spacerek.
Wczoraj pocieszyły mnie Wasze komentarze.
Serdecznie za nie dziękuję.
Też myślę, że będzie dobrze, ale na wynik znów trzeba będzie dwa tygodnie w nerwach czekać.
Przeprowadziłam poważną rozmowę z przyjacielem, co też bardzo mi pomogło.
Od Eda na pocieszenie dostałam taki wesoły komplet śniadaniowy :

Komplet śniadaniowy

Są dwie miseczki, maselniczka i dwa kubki.
Spodki wzięłam z innego kompletu, bo wtym nie było. Są białe, więc pasują.
A mój wrzos jakoś się jeszcze trzyma.

CHWILA Z HUMOREM :

- Mamusiu, jaką dziś włożę koszulkę, z długimi czy z krótkimi rękawami ?
- Dlaczeo pytasz ?
- Bo nie wiem, dokąd umyć ręce.

W szpitalu lekarz pyta pielęgniarkę ?
- Siostro, jak się ma pacjent spod dziesiątki ?
- Dzię po raz pierwszy przemówił.
- Co powiedziała ?
- Że jest mu gorzej.

- Jak się nazywają zwierzątka żyjące w słonej wodzie ?
- Słoniki !

Jasio wraca do domu z guzem nz czole.
- Co się stało ? - pyta mama.
- To od myślenia.
- Od myślenia ?
- Myślałem, że Kazik nie trafi we mnie kamieniem.

Zodiak10

środa, 02 listopada 2011