KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .
| < Lipiec 2015 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Tagi



sobota, 20 grudnia 2014

 

Owszem, wnętrze się liczy, ale przyjemnie jest popatrzeć też na zewnątrz.
Moje centrum handlowe LAND na wszystkie święta jest zawsze bardzo ładnie udekorowane.

4

 2

1

W banku

land1

Land2

land3

Land4

 Choinka Dipla

CHWILA Z HUMOREM :

Ksiądz spojrzał na nią, po czym zwrócił się do mnie :
- Czy bierzesz sobie tę kobietę za żonę ?
- Tak.
Ponownie zlustrował ją od góry do dołu i rzekł :
- Zapytam jeszcze raz...

- Coś taka markotna ?
- Przeżyłam wielkie rozczarowanie !
- A co się stało ?
- Zakochałam się w Marianie, bo był milczący i dobrze zbudowany.
- No i ...?
- Okazało się, że nie może mówić, gdy wciąga brzuch...

- Obudź się ! Nie słyszysz ?! - w środku mocy żona budzi męża.
- Co się stało, kochanie ?
- Nic się nie stało. Po prostu nie mogę zrozumieć, jak ty możesz spokojnie spać, mając tak niską pensję.

Moje wyjazdy

piątek, 19 grudnia 2014

Nigdzie jakoś nie widać świątecznego nastroju.
Sądzę, że to przez brak śniegu.
Zamiast BOŻEGO NARODZENIA mamy WIELKANOC.
W związku z tym u mnie dziś nie ma wpisu związanego z Bożym Narodzeniem.
Są za to ciekawe obrazki.

CHWILA Z HUMOREM Z ŻYCIA WZIĘTYM :

W supermarkecie podeszła do mnie babeczka i zapytała,
czy może na chwilę pożyczyć mojego niemowlaka, bo :
- Wie pani, bardzo się spieszę, a w ten sposób ludzie przepuszczę mnie na przód kolejki...

Mieszkam w akademiku.
Niedawno moi rodzice wpadli rano z niezapowiedzianą wizytą.
Mój współlokator, w ramach żartu, tuż po ich wyjściu podszedł do mnie,
dał mi całusa w policzek i powiedział :
- Dzięki za wczoraj, ogierze.
I wyszedł.

Mój chłopak miał ostatnio problemy z oczami.
Okulistka poradziła mu, żeby zrezygnował na jakiś czas z soczewek i zamiast nich nosił okulary.
Od paru dni ciągle je zdejmuje, bo odkrył,
że jestem ,,niesamowicie seksowna",
gdy nie widzi mnie wyraźnie...

MOMENT Z POEZJĄ :

TRZEBA MARZYĆ

Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć

Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej, pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć

W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć

Jonasz Kofta



KIEDY SERCE ŚPI

Kiedy serce śpi, daj odpocząć mu
Przecież czeka je nowy ból
Na czas jakiś wejdź w codzienności tło
Mniejsze dobro w niej, mniejsze zło

Pośród zwykłych spraw niech mijają dni
A ty żyj!

Kiedy serce śpi, daj odpocząć mu
By nabrało sił, przecież czeka je nowy ból
Kiedy serce śpi, jak zmęczony ptak
Nie budź nigdy go, sił mu brak
Jest zmęczone twych uczuć zmienną, grą,
Niechaj sobie śpi, a ty z nim

Pośród sennej mgły niech mijają dni
Serce śpi
Zęby wzlecieć znów, żeby znów się wzbić
Musi nabrać sił, nim nadejdzie to, co ma być
Kiedy serce śpi, daj odpocząć mu
Przecież czeka je nowy ból
Kiedy zbudzi się, wtedy da ci znak
Zatrzepoce jak w sidłach ptak
Jeszcze wyrwie się, jeszcze jeden raz
Frunie w blask

Kiedy serce śpi, miłość zbudzi je
Znów tęsknota, lęk, gorycz, radość
W nie, wejdzie w nie
Kiedy serce śpi, daj odpocząć mu
Przecież czeka je nowy ból
Na czas jakiś wejdź w codzienności tło
Mniejsze dobro w niej, mniejsze zło
Pośród zwykłych spraw niech mijają dni
A ty żyj!
Kiedy serce śpi, daj odpocząć mu
Przecież czeka je nowy ból

Jonasz Kofta

Wczoraj miałam pracowity dzień.
Najpierw pomyłam szafki w kuchni i talerze, które wiszą na ścianie.
Umyłam też lampę kuchenną.
Potem było mycie kafelków w łazience i kibelku.
Po krótkim odpoczynku wzięłam się za mycie podłóg.
Dużo tego nie było, bo mam dywany, więc robiłam tylko tzw. boczki.
Dzień zakończyłam kąpielą i myciem głowy.
Dzisiaj mam zamiar umyć żyrandole i lampy.
Mam tego sporo.
No i drzwi też umyję.
Mam też zamiar popakować prezenty.
Wszystkie już mam kupione.
Ładne torebki też mam, więc nie będzie problemu.
Chodziła pani gospodarz domu i rozdawała nowe książeczki mieszkaniowe.
Spółdzielnia nie zapomniała o mnie - dostałam ( jak co roku ) trójdzielny kalendarz.
Bardzo lubię takie kalendarze.
Kalendarz z kotkami przewiesiłam do kuchni, a ten nowy powiesiłam przy komputerze.
Na dziś Ed ma zamówioną troć. Będzie pyszna rybka na święta.

Tajne więzienia

KULINARAIA : KAPUSTA Z GROCHEM

SKŁADNIKI :
- 1 kg kapusty kiszonej
- 30 dag łuskanego grochu
- garść suszonych grzybów
- 1 cebula
- 3 ziarna ziela angielskiego
- 2 liście laurowe
- 5 łyżek oleju do smażenia
- sól, pieprz
WYKONANIE :
Groch umyć i namoczyć na noc w letniej wodzie.
Rano gotować go w tej samej wodzie ok 30 minut.
Posolić pod koniec gotowania.
Ziarenka grochu powinny być miękkie, ale nie mogą się rozpadać.
Odlać wodę.
Grzyby umyć, moczyć kilka godzin.
Cebulę obrać i , pokroić i zarumienić na oleju.
Kapustę wypłukać, żeby nie była zbyt kwaśna.
Dodać do cebuli.
Dolać trochę wody, dodać grzyby, przyprawy i gotować około godziny.
Dodać groch, popieprzyć.
Dokładnie wymieszać.
SMACZNEGO.

 

Szczęściarz

Królewna Śnieżka

czwartek, 18 grudnia 2014

Cudze dzieci

KULINARIA : PLACKI Z PIERSIAMI KURCZAKA

SKŁADNIKI :

* pół kg piersi pokroić w kosteczki (1 cm)
* 2-3 jajka
* 2 i pól łyżki maki ziemniaczanej 
* 3 cebule zeszklić w 4 lyzkach oleju i to razem dodać do mięsa, maki i jaj,
przyprawić do smaku solą i innymi przyprawami  wg uznania.
Można zrobić na ostro dodając paprykę.
łub pieczarki około 6 sztuk,
 żółty ser starty też może być.
To wszystko razem wyrobić i odstawić do lodowki na 3 godziny do zmacerowania. 
Następnie usmażyć placuszki (tak jak placki ziemniaczane)
na wolnym ogniu po 4-5 minut z kazdej strony.
Wychodzi ich sporo i można zamrozić ,
a potem np. w sosie odgrzać i szybki obiad gotowy.
SMACZNEGO.

Same problemy

Wczoraj po pracy przyjechał do mnie Ed.
Przywiózł niektóre trwałe produkty na święta :
grzybki, ogórki, orzeszki, soki.
Teraz ma być w sobotę.
Kupi kapustę, bo robię dużo z grzybami Dzieciaki bardzo lubią.
Trzeba też przytaszczyć ziemniaki.
Dzisiaj myję glazurę i szafki w kuchni i w przedpokoju.

Zaliczka

 CHWILA Z HUMOREM :


- Co można powiedzieć widząc dobrze ubranego mężczyznę ?
- Jego żona ma dobry gust.

- Co by zrobił kobiety, gdyby nie było mężczyzn ?
- Oswoiły by sobie inne zwierzątko.

- Co dla mężczyzny oznacza robienie porządków w domu ?
- Podniesienie nóg tak, żeby kobieta mogła poodkurzać.

- Jaka jest różnica między mężczyzną a jogurtem ?
- Jogurt ma kulturę.

- Jak nazywa się mężczyzna, który utracił 90 % swojej inteligencji ?
- Wdowiec.

Tekst piosenki: MYŚLI I SŁOWA wyk. BAJM

  Kocham cię, uciekają myśli złe
Zamiast róż magiel słów
Kocham cię, czasem zapominam, że
Tylko to liczy się

Widziałam w twoich oczach tamten blask
Kiedy mówiłeś kocham pierwszy raz

Ref:
Myśli i słowa by znowu budować nowy dzień, nowy, nowy dzień
Wichry i burze, to wszystko by znów wiedzieć, że...

Kocham cię, nasza miłość zmienia się
Tak jak my, z każdym dniem
Tak bardzo kocham cię i wierzę w każde słowo twe
Gdy jesteś tuż obok mnie

Widziałam w twoich oczach tamten blask
Kiedy mówiłeś kocham pierwszy raz

Ref:
Myśli i słowa by znowu budować nowy dzień, nowy, nowy dzień
Wichry i burze, to wszystko by znów wiedzieć, że kocham cię

Widziałam w twoich oczach tamten blask
Kiedy mówiłeś kocham pierwszy raz

A teraz pośpiewajmy sobie z Beatą Kozidrak:

https://www.youtube.com/watch?v=3FP6ROwV1XM&feature=player_embedded


 

 



środa, 17 grudnia 2014

ŁABĘDZUE

Kredyt

KULINARIA : GĘSIE UDKA

Gęsie udku

CHWILA Z HUMOREM :

Rozmowa 70 - letnia babcia rozmawia z 17 - letnią wnuczką :
- Wnusiu, ja w twoim wieku już pracowała.
- A ja w twoim jeszcze będę.

- Co młody człowiek robi w listopadzie z rodzicami ?
- Pali znicze.
- A bez rodziców ?
- Pali tęcze.

Rozmowa kwalifikacyjna .
Prezes firmy pyta :
- Proszę podać jedną cechę, która jest dla pani najbardziej charakterystyczna.
- Wytrwałość.
- Dziękuję. Skontaktujemy się z panią.
- Świetnie. To ja poczekam.

Mimo zażycia dwóch proszków, mino padającego w nocy deszczu,
miałam drugą bezsenną noc.
Ja podczas deszczu zawsze dobrze śpię, więc nie wiem, co się stało.
Wczoraj miałam długą rozmowę z córcia.
Nastąpiła zmiana planów odnośnie wigilii.
W tym roku wigilia miała być u niej, ale będzie u mamy jej męża.
Bardzo się z tego ucieszyłam.
Córcia mieszka dość daleko od metra.
Na dodatek na czwartym piętrze bez windy.
Nie wiem, jak bym si wtaszczyła z prezentami.
Teściowa mieszka na drugim piętrze i winda jest.
Na dodatek dzieciaki po mnie przyjadą samochodem.
Poza tym lubię Anię i jej męża.
Na 8 - mą idę do zębatki.
Może do tej pory przestanie padać.


wtorek, 16 grudnia 2014

Trzy dni nie pisałam, bo bolał mnie ząb.
Pani stomatolog przyjmie mnie jutro rano.
W sobotę był Ed. Poszliśmy na bazar po miękko dla koteczki.
Kupiłam też jej śliczną obróżkę, ale musi się do niej przyzwyczaić.
Książkę o kotach już przeczytałam.
Wiem jak dogodzić mojej Kizi Mizi.

Nowa skarbonka

To jest moja nowa skarbonka.
Pieniążki ze starej zostały wyzbierane i do niej wsypane.
Dostałam ją od Eda.

POF

Aniołek od Piotrusia

Aniołek od Piotrusia. Dostałam go na Mikołajki.
Akurat wtedy on był u mnie.

CHWILA Z HUMOREM :

Egipt. Wycieczka do piramid.
W autobusie przewodnik instruuje turystów :
- Na piramidy proszę nie włazić !
A kierowca dodaje :
- I Sfinksów nie karmić.

Przychodzi baba do laryngologa :
- Pan jesteś ten doktor od uszu ?
- Tak.
Bo mój stary straszna fleja, wiecznie brudny, naprany z kolegami po knajpach się szlaja.
- Ale co ja...
- Jak to co ? Powiesz mu pan coś do słuchu.

Ojciec z synem poszli na ryby.
Rozstawili wędki, ale nic nie łapie.
W końcu ojciec mówi :
- Wrzuć im trochę kaszy perłowej
- Tato, ale ja ją zjadłem.
- No dobra, matka nam ziemniaków nagotowała. Rozdrobnij i wzuć.
- Też zjadłem.
- No dobra, mamy jeszcze kanapki. Zjedz wędlinę, a rybom daj chleb.
- Też już zjadłem.
- W takim razie dojedz jeszcze robaki i wracamy do domu.

piątek, 12 grudnia 2014

Prezes wzywa

Inna liga

Na żaden marsz z prezesem nie pójdę.
Nie mam zamiaru się wygłupiać.

KULINARIA :  CHLEBEK Z CZOSNKIEM

Zaczyn :

  • 180 g mąki
  • 110 g wody
  • 40 g zakwasu

Wszystkie składniki łączymy razem.
Odstawiamy pod przykryciem na blacie kuchennym na 12 godzin.

Ciasto właściwe : 

  • 810 g mąki chlebowej pszennej
  • 90 g mąki pszennej razowej
  • 590 g wody
  • 50 g oliwy z oliwek
  • 20 g soli
  • 5 g drożdży instant
  • 30 g pieczonego czosnku ( odcinamy wierzch główki czosnku,
    skrapiamy oliwą, zawijamy w folię aluminiową.
    Pieczemy ok 20-30 minut w temp.200°C. Po wystygnięciu wyciskamy miąższ ze skorupki )

Wszystkie składniki łącznie z zaczynem umieszczamy w misce.
Miksujemy na szybkich obrotach 3 minuty i kolejno na wolnych następne 3  minuty.
Moje ciasto było dość gęste i nie dało rady miskować, dlatego krótko wyrobiłam rękoma.

Ciasto odstawiamy pod przykryciem na 1-2 godziny do wyrośnięcia.

Po tym czasie ciasto dzielimy na 2 keksówki o długości ok 26 cm.
Przykrywamy i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na 2 godziny.

Chleb pieczemy w temp. 240°C przez 40-45 minut.

Smacznego :)

 na zakwasie i na drożdżach

Zdjęcia z Chłopskiego Jadła mam tylko dwa, bo kiedyś dużo było.

w Jadle1

W Jadle 2

Ed jutro ma być u mnie na obiedzie.
Postaram się go namówić na kino,
ale nie wiem, czy mi się uda,
bo on ma dzisiaj śledzika z kumplami.
Może być w słabej kondycji.
Ja doskonale wiem, jak ten śledzik jest podlewany.
Zapowiadają na dziś fatalną pogodę : opady i silny wiatr.
Na razie za oknem ciemno i nic się nie dzieje.
Pożyjemy, zobaczymy.
Najwyżej ze spacerku nic nie będzie.

czwartek, 11 grudnia 2014

Kto fałszował

Bardzo lubię Raczkowskiego.

Karmnik

Karmnika nie mam. Ptaszki karmię na trawniku.

CHWILA Z HUMOREM :

Żona kłóci się z mężem :
- Wy, faceci, myślicie tylko o seksie i chlaniu !
- Nieprawda, czasami myślimy o kulturze i sztuce.
- Jakiej kulturze i sztuce ?
- Kulturze picia i sztuce kochania.

Przychodzi pacjent do lekarza i się żali :
- Panie doktorze, ręce mi się trzęsą.
Pije pan ?
Piłem.
- Pali pan ?
- Paliłem.
- Czyli co ? Rzucił pan ?
- Nie, dopiero postanowiłem.
- No właśnie, a organizm już się broni.

Stojaki

Wczoraj był u mnie Ed.
Dostałam nową skarbonkę - jest to czerwone serduszko.
Później zrobię zdjęcie, to jutro pokażę.
Obudziłam się z bólem zęba. Musiałam wziąć proszek.
Trzeba będzie zadzwonić do pani stomatolog. Brrr...

środa, 10 grudnia 2014

GWIAZDA BETLEJEMSKA to prawdziwa królowa wśród kwiatów doniczkowych.
Bardzo chętnie dekorujemy nią mieszkanie podczas świąt.
Wtedy jest najpiękniejsza.

Roślina pochodzi z Ameryki Środkowej i Meksyku.
Odkrył ją na początku XIX wieku wielki niemiecki przyrodnik Alexander von Humboldt.
Podczas kwitnienia potrzebuje sporo światła, temperatury 18 - 21 stopni C
oraz miejsca, gdzie nie grożą jej przeciągi.

Jaj botaniczna nazwa to wilczomlecz nadobny.
W naturze rośnie w wilgotnych, cienistych lasach i jest krzewem.
Piękne czerwone kwiaty wcale nie są kwiatami. To wybarwione liście tzw. przykwiatki.
Właściwe kwiaty są niepozorne, ledwie dostrzegalne,
ale za to zawierają tzw. miodniki - miseczki pełne słodkiego nektaru.

W krajach Europy Zachodniej ludzie ofiarowują sobie gwiazdę betlejemską na Nowy Rok na szczęście.
Ponoć bóstwa opiekujące się dostatkiem lubią kolor czerwony.

Ja dostałam gwiazdę od Eda w sobotę.
Mam nadzieję, że do świąt wytrzyma.

 Gwiazda

Moja gwiazda już cieszy oczy.

Kotka i gwiazda

Kicia pilnuje gwiazdy.

W pudełku

Kizia Mizia w pudełku, a ogonek wystaje.

Kwiat

W Landzie likwidowano sklep i dostałam taki kwiatek.
Nie wiem, jak on się nazywa.
Teraz stoi w sypialni.
Kicia obgryzła dwa listki i dała mu spokój.

Za oknem prószy drobny śnieżek. Jest pochmurno.
Rano była duża mgła.
Z Okęcia nie odlatywały samoloty.

CHWILA Z HUMOREM :

- Córeńko, chcesz mieć braciszka ?
- Tak, tatku.
- To śpij.

- Nie zdałam egzaminu na prawo jazdy.
-Teoria, praktyka ?
- Pieszy.

- Jakie są moje szanse, doktorze ?
- Przeprowadzałem tę operację już 90 razy...
- Uf, to dobrze.
- ...i w końcu musi się udać.

Opał

Krzywo, przepraszam.

Tagi: koty kwiaty
05:24, hanula1950 , Moje fotki
Link Komentarze (10) »
wtorek, 09 grudnia 2014

Adaś

13 grudnia

Cmentarz

Moja kicia narozrabiała.
Na szafce w przedpokoju miałam skarbonkę - biedronkę.
W nocy ją zbiła.
Do skarbonki wrzucało się tylko ,,złote" pieniążki.
Drobiazgu było dużo. Nazbierałam się jak głupia.
Ed powiedział, że postara się mi kupić jakąś nową.
U niego w sklepie z zabawkami nie było. Dzisiaj pojedzie na miasto.
Dostałam od niego trójkowego KARPIA.
Jak on jutro przyjdzie, to sobie posłuchamy.
Dzisiaj mam zamiar obrobić sobotnie zdjęcia.

Karp1

Karp 2