KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .
| < Kwiecień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        
Tagi



wtorek, 19 listopada 2013

Dorosłość1

Zdjęcie ślubne.
Sukienka była biała. Sięgała mi do kostek.
Potem przefarbowałam ją na żółto i skróciłam.
Dobrze mi się w niej chodziło.

Dorosła

To zdjęcie było zrobione jeszcze przed ślubem.
Jestem na nim z moim poprzednim osobistym narzeczonym.
Na imię miał Eustachiusz. Mówiło się Esiek.
Była całonocna prywatka u Grażynki, mojej przyjaciółki.
W LO przez cztery lata siedziałyśmy w jednej ławce.
Adres : Rząd środkowy, ławka druga.

Druty

Dziergam na drutach sweterek dla mojej córci.
Umiałam jeszcze szydełkować i wyszywać.
Na drutach jeszcze robię, ale szydełkowanie i haftowanie mi nie wychodzi.
Dlatego podziwiam Splocika.

Chomiczka

Chomiczka o imieniu Ziuta.
Była strasznie sprytna. Nauczyła się otwierać klatkę.
Kiedyś przegryzła kabel od telewizora.
Telewizor przestał grać, a Ziutka otrząsnęła się i podreptała pod kaloryfer.

Zabawa

Prowadzę zabawę karnawałową w Szkole Podstawowej  nr 191.
Spódnica była do ziemi. Kolor wiśniowy.
Koloru bluzki nie pamiętam.

U teściów

Na obiedzie u teściów na Smoczej.
Bardzo kochałam swoich teściów.

WESELE IGI

Na weselu u koleżanki - Igi.
Wyprowadziła się z mojego osiedla i słuch po niej zaginął.

Jadwisin

Z Kasią i Ewą, moimi przyjaciółkami, na wczasach w Jadwisinie.
Na wczasy miała ze mną jechać córcia, ale się rozmyśliła. Wybrała obóz.
Miejsce było, więc przygarnęłam Kasię.
Ewa mieszkała w pokoju obok.
Miała zatyczki do uszu, które wkładała na noc.
Bała się skorków.
O skorkach to po raz pierwszy właśnie od niej się dowiedziałam.
Na dzisiaj to wszystko, ale będzie jeszcze następna porcja.

KULINARIA :  OGÓRKI Z CURRY

SKŁADNIKI :
* 5 - 6 dojrzałvch ogórków
* natka selera
* 2 duże cebule
ZALEWA :
* 1 opakowanie przyprawy curry
* 3 litry wody
* 2 szklanki cukru
* 1,5 szklanki octu 6 %
* 5 łyżeczek białej gorczycy
* 3 łyżki soli
PRZYGOTOWANIE :
Obrane ogórki przekroić wzdłuż na cztery części.
Usunąć gniazda nasienne.
Ułożyć pionowo w słoikach,
Do każdego dodać 2 - 3 listki selera naciowego.
Cebulę pokroić na plastry.
Wodę zagotować.
Do wrzątku dodać składniki zalewy i cebulę.
Ostudzić. Zalać ogórki.
Pasteryzować 5 - 10 minut.
SMACZNEGO.

Sondaz

 CHWILA Z HUMOREM :

Lekarze marzą o dwóch rzeczach :
żeby biedni nie chorowali, a bogaci nie zdrowieli.

Nie możesz mieć w życiu wszystkiego.
Gdzie byś to wszystko trzymał ?

Dwóch pijaczków na pogrzebie kumpla :
- Popatrz, jak on dobrze wygląda.
- Bo to już trzeci dzień jak nie pije.

Uroda - bogactwo kobiet.
Bogactwo - piękno mężczyzn.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Sałatka gruszkowa z orzechami i serem

Fot. Jacek Ura

SKŁADNIKI DLA 8 osób

Sos:

  • 1/3 szklanki octu jabłkowego lub białego octu winnego
  • 1/3 szklanki oleju z pestek winogron
  • 1 duża posiekana szalotka
  • 2 łyżeczki świeżych listków tymianku
  • szczypta soli i pieprzu

Gruszki i sałatka:

  • 3 pęczki świeżego tymianku
  • 4 duże dojrzałe gruszki (razem ponad kilogram) przekrojone na połówki
    i oczyszczone z gniazd nasiennych
  • 1/4 szklanki płynnego miodu
  • liście z 1 główki sałaty porwane na kawałki
  • 15 dag rukoli
  • 20 dag grubo pokruszonego sera z niebieską pleśnią
  • 1/2 szklanki uprażonych w piekarniku i grubo pokrojonych orzechów laskowych

 Sposób przygotowania

Robimy sos, mieszając wszystkie jego składniki.
Odstawiamy.
Robimy sałatkę.
Rozgrzewamy piekarnik do 200°C.
Na blasze rozsypujemy listki tymianku,
układamy na nich połówki gruszek, stroną przecięcia do dołu.
Wierzchy gruszek nacinamy w półcentymetrowych odstępach,
w taki sposób, żeby przy ogonku nie rozkrawać ich do końca.
Potem spłaszczamy gruszki, aby ich cząstki rozłożyły się jak wachlarz.
Skrapiamy owoce miodem, solimy, pieprzymy, pieczemy 15 minut - do miękkości.
Wyjmujemy blachę z piekarnika,
pozostawiamy na niej gruszki do ostygnięcia na co najmniej godzinę.
Sałatę i rukolę wkładamy do miski, polewamy sosem, mieszamy.
Na sałacie układamy upieczone gruszki, posypujemy serem i orzechami.

Naleśniki czekoladowe

 

Fpt. Arkadiusz Ścichocki

Składniki

 Ciasto naleśnikowe:

  • 25 dag mąki
  • jajka
  • 3 dag masła
  • 5 dag kakao
  • 5 dag cukru pudru
  • 1 łyżeczka rozpuszczalnej kawy
  • sól
  • ew. kieliszek brandy lub rumu

 Oraz:

  • lody waniliowe albo bita śmietana do podania

 Sposób przygotowania

Gruszki obierz, przekrój na połówki, usuń gniazda nasienne.
Zagotuj pół szklanki wody z cukrem, włóż gruszki i gotuj do miękkości.
Wyjmij z syropu, osącz i ostudź.
Przygotuj naleśniki:
przesiej mąkę, dodaj kakao, kawę i szczyptę soli.
Utrzyj mikserem z jajkami, mlekiem i stopionym, przestudzonym masłem.
Na koniec możesz dodać alkohol i jeszcze raz wymieszać.
Ciasto odstaw na godzinę do napęcznienia, a potem usmaż cieniutkie naleśniki.
Każdy złóż na 4 części i udekoruj cząstką gruszki.
Podawaj z lodami albo bitą śmietaną.

Rolki z szynki parmeńskiej, gruszki i rukoli

 

Fot. Arkadiusz Ścichocki / Agencja Gazeta

Składniki

 Sposób przygotowania

Gruszki umyj , przekrój na pół, usuń gniazda nasienne i każdą połówkę przekrój na 4 cząstki.
Skrop sokiem z cytryny.
Na plastrach szynki układaj gruszki, gałązki rukoli oraz płatki parmezanu.
Zwijaj w ruloniki.

Ciasto francuskie z gruszkami duszonymi w winie

 

Fot. Natalia Nowak- Bratek

Składniki

 Sposób przygotowania

Obieramy gruszki, pocieramy je o rozkrojoną cytrynę, żeby nie ściemniały.
Przekrawamy na pół, usuwamy gniazda nasienne,
nacieramy cytryną także od środka.
Cieniutko obieramy skórkę z cytryny, miąższ nie będzie już potrzebny.
Wlewamy białe i czerwone wino do dwóch oddzielnych rondelków.
Do każdego dodajemy po kawałku cynamonu, 100 g cukru i po połowie skórki z cytryny.
Rozcinamy na pół laskę wanilii, wyskrobujemy ziarenka,
dodajemy po połowie do obu rondelków, do każdego wrzucamy także połówkę laski.
Wino w obu rondelkach gotujemy 5 minut na małym ogniu,
mieszając, by cukier się rozpuścił.
Do każdego wkładamy po 4 połówki gruszek.
Dusimy przez 10 minut, a potem pozostawiamy w winie, aby zupełnie ostygły.
Przygotowujemy masę, ucierając masło z resztą cukru,
zmielonymi migdałami, ekstraktem waniliowym oraz żółtkami.
Rozwałkowujemy ciasto francuskie (mrożone wcześniej rozmrażamy)
na prostokątny pas o wymiarach 12 x 50 cm.
Układamy na blasze i ok. 1 cm od brzegu robimy nożem niezbyt głęboki rowek w cieście,
uważając, by nie przeciąć go do końca.
Środek ciasta (pomiędzy zaznaczonymi rowkami) nakłuwamy gęsto widelcem,
smarujemy masą maślano-żółtkową.
Na masie kładziemy osączone i osuszone połówki gruszek (wino pozostawiamy):
na zmianę białą obok czerwonej.
Owoce przykrywamy kawałkiem pergaminu przyciętym w taki sposób,
aby brzegi poza rowkiem pozostały odkryte.
Pieczemy 20-25 minut w 180°C na złoty kolor.
Po wyjęciu z piekarnika smarujemy jeszcze gorące owoce zalewą winną
(białe białą, czerwone czerwoną) i posypujemy cukrem pudrem.
Kroimy na kawałki pomiędzy gruszkami.

Charlotta z gruszkami

 

Fot. Arkadiusz Ścichocki / AG

Składniki
  • 12 g białej żelatyny - najlepiej w płatkach
  • 1 puszka gruszek w syropie
  • 1 opakowanie podłużnych biszkoptów
  • 1 budyń waniliowy ugotowany w 2/3 porcji mleka podanego w przepisie
  • 500 ml 36-proc. śmietany

 Sposób przygotowania

Namaczamy i rozpuszczamy żelatynę według przepisu na opakowaniu.
Osączamy gruszki, odkładamy 2-3 połówki do dekoracji, resztę kroimy w kostkę.
Przycinamy biszkopty do wysokości tortownicy.
Częścią z nich wykładamy dno (o śr. 20 cm).
Pozostałe biszkopty stawiamy pionowo przy wewnętrznych brzegach tortownicy,
aby powstało coś w rodzaju płotka.
Zimny budyń ucieramy rózgą na gładki krem.
Ubijamy śmietanę, dodajemy 2-3 jej łyżki do budyniu, mieszamy.
Łączymy z rozpuszczoną i przestudzoną letnią żelatyną.
Dodajemy resztę ubitej śmietany i jeszcze raz mieszamy, tym razem bardzo delikatnie.
Do przygotowanej formy wkładamy 1/3 masy i posypujemy połową pokrojonych gruszek.
Przykrywamy połową pozostałej masy, posypujemy resztą gruszek,
 przykrywamy resztą masy i łopatką wyrównujemy powierzchnię.
Połówki gruszek kroimy w cienkie plasterki i dekorujemy powierzchnię deseru.
Tortownicę przykrywamy folią, wstawiamy na 2-3 godziny do lodówki (a najlepiej na noc).
Ostrożnie wyjmujemy z formy, układamy na paterze i podajemy.
Deser można udekorować paseczkami stopionej czekolady
lub podać z sosem malinowym.
SMACZNEGO.
( źródło metroMSN )

TAJEMNICE ZWIERZĄT : MAŁPKI

* PIGMEJKA to najmniejsza małpka. Widzi  trzech wymiarach i w kolorze.
  Jest bardzo spostrzegawcza.
  Zbiera żywicę, robiąc dziure w korze, a następnie ją zjada.
  Żyje w stadzie.
* MARMOZETY i TAMARYNY to małpki, które wspólnie wychowuja swoje dzieci.
  Jeden z gatunków tamaryn rodzi bliźniaki.
  Opiekują sie nimi dwa samce.
  Mama, kiedy chce odejść od dziecka, daje znać językiem.
* Czarno - białe KAPUCYNKI są bardzo mądre.
   Potrafią na przykład przewidzieć odpływy.
   Potrafią też otwierać muszle z małżami, uderzając nimi o gałęzie drzew.
   Niektóre stada zbierają wode ogonem jak gąbką.

niedziela, 17 listopada 2013

CZAPLA

CHWILA Z HUMOREM :

- Dlaczego politycy nie bawią się w chowanego ?
- Bo nikt by ich nie szukał.

- Co robi bezdomny siedząc przed komputerem ?
- Grzebie w koszu.

- Jak wygląda proces zbliżania się Ukrainy do Unii Europejskiej ?
- Kijowo.

- Który operator daje najwięcej dodatkowych minut ?
- PKP.

- Co mówi na powitanie nauczycielka geografii ?
- Witam państwa.

 

Kałuża

TAJEMNICE ZWIERZĄT :

* GEPARD jest jedynym kotem na świecie, który ma cały czas wysunięte pazury.
* JERZYK to ptak szybujący w powietrzu na wysokości 2,5 km.
   Może utrzymać się w powietrzu bez przerwy przez...3 lata.
* KAŁAMARNICE i OŚMIORNICE maja krew w kolorze niebieskim.
* Gdy CHOMIK poczuje zagrożenie, przewraca się na plecy i nadyma policzki,
   żeby wyglądać jak martwy.

Wczoraj, oglądając ,,Pytanie na śniadanie", w którym jest mnóstwo reklam, bawiłam się tabletem.
Wszystko jest dobrze, ale wnerwiał mnie ,,podpowiadacz".
Np. chciałam napisać, że bawię się tabletem, a on mi pisze tabletką.
Czasami trzy razy musiałam poprawiać, żeby było tak jak chcę.
Z takim ,,podpowiadaczem" zetknęłam się w telefonie komórkowym.
Poszłam do Landu, gdzie go kupiłam i go usunięto.
Z tabletem też pójdę jak mi stopa wydobrzeje, bo nie mam innego wyjścia, jeśli nie chcę się denerwować.
Około 14-tej przyjechał Ed.
Zupa mu smakowała. Była tylko zupa, ale z wkładką mięsną.
Deser stanowiły drobne ciasteczka i wafelki oraz owoce.
Ed przyniósł pyszne nektarynki. Dawno ich nie jadłam.

Widmo jesieni

Tak żywe niegdyś błękity
Cieniami zaszły szaremi,
Jakiś duch mgłami spowity
Zimną dłoń kładzie na ziemi.

Przez mgieł przejrzyste zasłony
Przegląda postać widziadła,
Wzrok jakby mgłami zaćmiony,
Twarz chłodna, smutna, wybladła.

Na czole wieniec sczerniały
Kropelki sączy wilgotne...
Po kwiatach, co się rozwiały,
Zostały ciernie samotne.

Tak płynie z schyloną twarzą,
Roznosząc ciszę złowrogą,
A łzawe spojrzenia rażą
Sennością, smutkiem i trwogą.

Przyciska do ziemi łona
Dłoń skrzepłą - ziemia się wzdryga,
Lecz tchem grobowym rażona,
Martwieje - głuchnie - zastyga.

 
Pooglądaliśmy trochę tvp.
Ed zrobił porządek u Kuby w klatce. Zabrudziło się, więc trzeba było odkurzać.
Tak też zrobił.

Co dzisiaj ? Zobaczymy, co przyniesie los.
Udanej niedzieli wam życzę.
W nocy padał deszcz.
Teraz jest pochmurno, ale dość ciepło. Pogodynka pokazuje + 6,5.
Ze stopą jest coraz lepiej. Jutro wyruszam po Angorę.
Zobaczę, jak się chodzi na dworze, nie tylko po domciu.

 

sobota, 16 listopada 2013

Usprawnienia1

Usprawnienia2

TAJEMNICE ZWIERZĄT :

* ŚLUZICA, gatunek bezżuchwowca z rodziny śluzicowatych, w 0,4 sekundy
   zmienić 10 litrów wody morskiej w śluz.
* KWICZOŁY atakują wroga swoimi odchodami.
   Mogą zebrać się w ogromną grupę nawet tysiąca ptaków,
   zatem ich siła rażenia jest ogromna.
   Kupy tych osobników są cuchnące i żrące.
* SZPAKI latają w dużych grupach, zachowują jednak odległość
   od siebie równą trzech długości ciała.
   Wirująca chmara myli drapieżniki.

 Usprawnienia3

Usprawnienia4

,,JESIENNE HORTENSJE"
Jak w tyglu farb ostatnia zieleń się zataja,

tak jest to płaskie, suche, omszałe listowie
za baldachami pąków, które nie na sobie
noszą błękit, lecz go odzwierciedlają z dala.

Odzwierciedlają tylko łzawy i zatarty,
jakby znów go utracić chciały w świetle nowym,
i jak w starym niebieskim papierze listowym
żółtość, fiolet i szarość kładą się na karty;

wyprany jak fartuszka dziecinnego bladość,
nie noszony, z którym nic więcej się nie dzieje,
jak czuje się małego życia krótkotrwałość.

Lecz nagle płatki nowym błękitem się mienią
w jednym z baldaszków, widać już, jak przed zielenią
wzruszająca niebieskość wesoło jaśnieje.
(Autor: Rainer Maria Rilke - ,,Blaue Hortensie" z tomu ,,Neue Gedichte"
przekład Mieczysław Jastrun)

Usprawnienia5

CHWILA Z HUMOREM :

Przychodzi dozorca cmentarny do kierownika i domaga się podwyżki.
- Ale o co chodzi ? - pyta kierownik.
- Ja już nie mogę ! Co idę przez cmentarz, to czytam ::
  ,,Tu spoczywa", ,,Tu leży", ,,Tu śpi", a ja sam zasuwam !

W czasie długiego sztormu do kajuty jednego z pasażerów wchodzi steward.
- Przyjdzie pan na obiad do messy, czy mam panu przynieść tutaj ?
- Ach, po co to pośrednictwo ? - mówi udręczony chorobą morską pasażer -
  niech pan od razu wyrzuci go za burtę.

- Zdzisiu, ty masz trójkę dzieci. Moja żona jest w ciąży. Powiedz mi, który miesiąc jest najgorszy ?
- Dziesiąty, wtedy już ty będziesz musiał nosić dziecko.

- Którego z moich kolegów lubisz najbardziej ?
- Mariana.
- Mariana ? Jakiego Mariana? Nie znam żadnego Mariana.
- Oj, nie znasz, bo za każdym razem, kiedy przychodzi, ty jesteś akurat poza domem.

Wczoraj rano, po dodaniu wpisów do blogów,
nastawiłam pranie i wzięłam się za gotowanie zupy.
Ogórkówka wyszła super.
Kiedy ja gotowałam zupkę, Kubuś szalał po kuchni.
Po półgodzinie mu się znudziło i wszedł do klatki, więc go zamknęłam.
Potem wzięłam się za instalację mojej kamerki.
Niestety, nic mi z tego nie wychodziło.
Trzeba było ściągnąć z sieci program instalacyjny.
Nie udawało mi się tego zrobić.
Poszłam po pomoc do mojego młodego sąsiada.
Akurat był w domu i od razu do mnie przyszedł.
Parę minut i kamera była uruchomiona.
Cieszę się.
Nie mogłam jej wypróbować, bo nikogo ze znajomych nie było na scype.
Wieczoerm oglądałam mecz, o którym lepiej zapomnieć.

Drużyna, walka, odpowiedzialność.
Tak miało być.

Drużyna, walka, odpowiedzialność. Tak miało być. Czego dowiedzieliśmy się po debiucie Nawałki?

Miała być walka, miały być sytuacje pod bramką.
Były, tylko że pod naszą.
Boruc bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach,
a my i tak przegraliśmy ze Słowacją.

Dostaliśmy 0 : 2
( fot.gazeta.pl )

 Jak wczoraj było pranko, to dzisiaj jest prasowanko, ale mało tego jest.
Na 14 -tą Ed ma przyjechać na ogórkową.
Swój sprzęt już uruchomił, więc wczorajszy mecz oglądał u siebie.
Z innej beczki : lada moment mój grudniaczek zacznie kwitnąć.
Ma już bardzo duże pączki.
Sukulenty na balkonie dzielnie się spisują.
Ostatkiem sił kwitną aksamitki i pelargonie.
WSPANIAŁEGO WEEKENDU WSZYSTKIM ZYCZĘ.
piątek, 15 listopada 2013

Zdjęcie zrobione przed jakimś sylwestrem albo zabawą w Klubie Nauczyciela na Woli.
Pierwsza moja praca była własnie na Woli w SzP.nr125 na ulicy Gostyńskiej.
Nazywano mnie tam Czerwony Kapturek.
Miałam czerwone spodnie i czerwony płaszczyk z kapturem.
Dlaczego pracowałam na Woli ?
Wtedy obowiązywała rejonizacja pracy nauczyciela.
Ja byłam zameldowana u babci na ul. Elekcyjnej własnie na Woli.

Dorastanie8

Zdjęcie zrobione u Andrzeja, kumpla z podwórka, przed jakąś prywatką.
Nadal jestem bez grzywki.
Z Andrzejem i jego bratem Leszkiem często smażyliśmy naleśniki.
Piekliśmy też ciasto o nazwie topielec, bo wrzucało się go do garnka
i czekało, kiedy wypłynie.
Z Leszkiem wywaliliśmy się na motorze na działce u jego babci.
Było to pod Mszczonowem.
Deszcz lał, droga była polna, błotnista.
Wyglądaliśmy przezabawnie.
Nikomu nic się nie stało.

Dorastanie9

A tego zdjęcia to nie lubię.
Jestem na nim jakaś taka smutna, a to nie leży w mojej naturze.
Nie wiem z jakiej okazji zostało zrobione.

Dorastanie 10

Na ławeczce przed Łazienkami Królewskimi.
Bardzo lubię Łazienki.

Dorastanie11

Z gerberą na Wiartel. Prezentuję nowe okulary słoneczne.
To już robił mój mąż.
Na palcu widać obrączkę i pierścionek, który dostałam od babci.
Obrączkę mam, pierścionek diabli wzięli.
Był pechowy.
Raz myślałam, że go zgubiłam, a ja go zakisiłam w ogórkach.
Sprawa wyszła na jaw, kiedy otwierałam jeden ze słoików.

Dorastanie12

Niedzielna wycieczka samochodem kumpla do Warki.
Mam jeszcze tę sukienkę.
Jest bez pleców.
Bardzo ją lubię, chociaż jej prasowanie jest dość trudne, bo jest na podszewce.

z Wiesławem

Ze wspaniałym przyjacielem Wiesławem na sylwestrze u mnie w domu.
Niestety, on już nie żyje...
Zginął w wypadku samochodowym, na dodatek w Niemczech.

Pierwsze w kolorze

Moje pierwsze kolorowe zdjęcie zostało zrobione w Pałacu Ślubów.
Chyba to było przed ślubem M i G, ale nie pamiętam.
Skleroza i już.
Bardzo lubiłam tą białą sukieneczkę.
No i ukochane kryształki na szyi.
Zegareczek malutki też jest.

TAJEMNICE ZWIERZĄT :

* Te ZWIERZĘTA, które są MONOGAMICZNE, tylko nieznacznie różnią się od siebie wyglądem.
   Na przykład samiec i samica PAPUŻKI NIEROZŁĄCZKI wyglądają bardzo podobnie.
* SĘPY to ogromne żarłoki. Najadają się tak bardzo, że potem nie mogą fruwać.
* KOMARY potrafią latać między kroplami deszczu.
* Wszystkie rasy MINIATUROWYCH KRÓLIKÓW pochodzą od dzikiego królika,
   który kiedyś zamieszkiwał Hiszpanię.

CHWILA Z HUMOREM :

Podobno ludzie z wiekiem się nie zmieniają,
stają się tylko coraz bardziej sobą.

- Wiecie, dlaczego w wojsku pobudka jest o 6 rano ?
- Bo jedyne, co człowiek chce, jak jest o tej porze wybudzony, to zabijać !

Synoptyk myli się tylko raz. Dziennie.

Za chwilę w szpitalu ma się zacząć skomplikowana operacja,
ale nie przywieziono jeszcze pacjenta.
- Trudno - mówi lekarz - zaczynamy bez niego.

Ja to mam poczucie humoru.
Wczoraj nie mogłam spać.
Po dodaniu wpisów do blogów wzięłam się za prasowanie.
Była godzina 4.50.
Prasowanie skończyłam równo o szóstej.
Wypiłam dwie herbaty i poczytałam instrukcje obsługi pogodynki.
Udało mi się wszystko dobrze ustawić.
Wieczorkiem wpadł Ed z zakupami.
Kupił mi nową kamerę internetową do stacjonarnego kompa.
Moja miała już chyba z 10 lat i komputer jej nie widział.
Dzisiaj będę ją zakładać.
Oglądaliśmy razem ,,Ojca Mateusza".
Ponoć serial ma się skończy, bo Artur Żmijewski chce się wycofać.
Szkoda, lubię ten serial.
Dzisiaj mam zamiar nastawić kolejne pranie.
Tym razem będą to białe rzezy.
A potem będę gotować zupę ogórkową, bo mnie strasznie na nią naszło.
Wypuszczę też Kubę, żeby sobie ptasio polatało.
Wczoraj skończyłam zapuszczanie kropli do oczu.
Na razie nie widzę poprawy. Nadal mnie bolą.
Za to kuracja kapuścina na moją stopę przynosi rezultaty - opuchlizna zaczyna schodzić.
Nie mogę doczekać się dzisiejszego meczu naszej reprezentacji.
Mam nadzieję, że chłopaki się nie zbłaźnią.

czwartek, 14 listopada 2013

Zimorodki

KULINARIA : ZUPA KREM Z CUKINII Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ

SKŁADNIKI NA ZUPĘ DLA 4 OSÓB :
* 300 g cukinii
* 50 g cebuli
* 250 ml bulionu drobiowego
* 50 g masła
* 100 g śmietany
* 150 g mlecznej białej czekolady
* prażone płatki migdałowe do dekoracji
* sól
* pieprz czarny mielony
* kilka listków mięty
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
W rondlu rozpuścić masło.
Dodać pokrojoną w kostkę cukinię i cebulę.
Dusić do miękkości.
Wlać bulion i gotować około 10 minut.
Następnie zupę zmiksować, dodać śmietanę i pokruszoną białą czekoladę.
Całość doprawić solą i pieprzem i doprowadzić do wrzenia.
Podawać w bulionówkach udekorowaną prażonymi migdałami i listkami mięty.
SMACZNEGO.

Nasiąkłeś

CHWILA Z HUMOREM :

Przychodzi Mariolka do supermarketu.
- Chciałam złożyć reklamację.
- Tak?
- Kupiłam u was deskę do krojenia.
- I co się z nią stało?
- No, bo k..wa nie kroi!

Mariolka z Gabryśką grają w karty.
Nagle Gabyśka rzuca asa na stół i woła:
-Szach-mat!!!!
-Gabryśka, ale ty jesteś krejzi. Przecież my, k..wa, nie gramy w ping-ponga !

 Mariolka kupuje frytki w McDonaldzie.
 Sprzedawca: - Duże czy małe?
 Mariolka: - Trochę takich, trochę takich.

 Mariolce dzwoni telefon w torebce.
Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi:
- No tak, pewnie zgubiłam...

To ciekawe

MOMENT Z POEZJĄ :

Na wzgórza wielkim stadionie
tysiące buków czeka na wiatr,
niecierpliwości drży, płonie.
Powiał - dał znak.

Zrywa się liści gromada …
pęd biorą …
Lecą jak złoty kometa …
W dole, u białych chat,

Pierwszy, z smugą różowych pasków, dobiega liść jaworu.
Zwycięsko pada.
Na górze las szaleje od oklasków.
Słońce.
Parada.
(Autor: Maria Czerkawska z tomu „Ludzie i liście”, 1935) 

Znicz

Wczoraj jednak nie prasowałam.
Nie umiem prasować na siedzący, a nie chciałam obciążać bolącej nogi.
Prasowanie będzie dzisiaj.
Na serial ,,Na dobre i na złe" przyjechał Ed, bo on nadal nie ma podłączonego sprzętu.
Ma zamiar podłączyć w piątek na mecz.
Ciekawa jestem, czy przed Bożym Narodzeniem ten remont u niego dobiegnie końca.
Po serialu on pojechał do domu, a ja kąpałam się i myłam głowę.
Moja pogodynka oszalała : pokazuje, że mam w domu tylko 2 stopnie ciepła.
Nie umiem jej ustawić. Muszę poszukać instrukcji.

Świętujemy

środa, 13 listopada 2013

Dorastanie

Ja jako śnieżynka w przedszkolu na ul. Litewskiej.

Dorastanie1

W pierwszej klasie szkoły podstawowej na ul. Polnej.

Dorastanie2

Na stadionie w Płocku.
Tam skończyłam Studium Nauczycielskie ze specjalnością język rosyjski i nauczanie początkowe.
Młodszych klas nigdy nie uczyłam, ale na zastępstwa się przydawało.
Jest to jedno z nielicznych moich zdjęć z krótkimi włosami.

Dorastanie3

Przed ogrodem botanicznym w Warszawie.
I pomyśleć, że nie miałam grzywki.
Nie mogę sobie przypomnieć, kiedy pierwszy raz ją obcięłam.

Dorastanie4

W pierwszym mieszkaniu na ul. Wiartel.
Wiartel to jedno z mazurskich jezior.

Dorastanie5

Zdjęcie do pierwszego dowodu osobistego.

Dorastanie6

To chyba była fotka do mojego pierwszego prawa jazdy.
Takie samo miałam w legitymacji związkowej.
Prawko jazdy mam od 1980 roku, ale nigdy sama autka nie prowadziłam.
Nie mam samochodu, nie jest mi potrzebny.

KULINARIA :  INDYK FASZEROWANY KAPUSTĄ

SKŁADNIKI :
* 6 podudzi z indyka
* 6  łyżek masła
* szklanka bulionu drobiowego
* 1/2 główki czerwonej kapusty
* 2 - 3 jabłka
* zioła prowansalskie
* sól, pieprz
* olej do smażenia
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Mięso wyluzować z kości, natrzeć solą, pieprzem i przyprawami.
Odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin.
Pokrojona kapustę przesmażyć na gorącym oleju.
Podlać wodą i dusić na wolnym ogniu około 20 minut.
Pod koniec dodać starte jabłka, wymieszać i przestudzić.
Podudzia nafaszerować kapustą.
Spiąć wykałaczkami i obsmażyć na gorącym oleju.
Przełożyć do garnka, dodać masło i bulion.
Dusić pod przykryciem około 40 Minut.
SMACZNEGO.

CHWILA Z HUMOREM :

Jaskiniowiec wezwał dentystę, żeby usunął mu bolący ząb.
Dentysta wyjmuje z walizeczki dwie maczugi : małą i dużą.
- Do czego służy ta mała maczuga ?
- Do usunięcia zęba.
- A ta duża ?
Do uśmierzania bólu.

Sąsiadka do sąsiadki :
- Czy musi pani dziecku śpiewać przed snem ?
- Nie. Mój mąż mówi, żebym najpierw próbowała po dobroci.

Spotyka się dwóch kumpli :
- Słyszałem, że się ożeniłeś.
- Tak.
- A dzieci planujecie ?
- Drugie już tak.

W wojsku :
- Panie kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę.
- Wstaw do lodówki.

Wczoraj byłam u kardiologa.
Cieszę się, bo z moim tętniakiem wszystko w porządku.
Przesiadając się z tramwaju do metra jakoś źle postawiłam stopę.
Wykręciła mi się i teraz mnie boli.
Smaruję altacetem.
Dzisiaj biorę się za prasowanie, bo trochę mi się uzbierało.

wtorek, 12 listopada 2013

O kobiecie1

O kobiecie2

CHWILA Z HUMOREM :

- Sąsiadko. a kim jest pani mąż z zawodu ?
- Alkoholikiem.
- E, to nie jest zawód, tylko nałóg.
- Proszę tak nie mówić, on do tego podchodzi bardzo poważnie.

Dzwonek do drzwi.
Facet otwiera.
W drzwiach stoi trzech facetów w kombinezonach przeciwchemicznych i maskach gazowych.
- Marian Kowalski ? - pytają.
- Tak, a o co chodzi ?
- Oddawał pan wczoraj krew do analizy w miejskim szpitalu ?

O kobiecie3

O kobiecie5

Kilkuletni chłopczyk i dziewczynka w tym samym wieku kąpią się razem w wanie.
Dziewczynka dostrzegła siusiaka i pyta chłopczyka :
- Mogę dotknąć ?
- Nie ma mowy - odpowiada oburzony chłopczyk - swojego już urwałaś !

Miesiąc temu żona rzuciła potrawy mączne.
Dwa tygodnie temu - kawę.
Tydzień temu - palenie.
Boję się, że będę następny !

KULINARIA :  ROLADKI Z ŁOPATKI WIEPRZOWEJ

Składniki:
* 1 kg łopatki wieprzowej
* 20 dag boczku wędzonego
* 1 czerwona papryka
* 5 ogórków konserwowych
* 1 spora cebula
* 10 sztuk pieczarek
* 500 ml bulionu warzywnego
* sól, pieprz, tymianek, chilli
* natka pietruszki do dekoracji
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Mięso pokroić w plastry, rozbić tłuczkiem.
Doprawić przyprawami.
Boczek, cebulę, paprykę, ogórki i pieczarki drobno pokroić.
Podsmażyć na oliwie na rozgrzanej patelni ( 10 minut ).
Doprawić do smaku.
Na każdy plaster łopatki nałożyć łyżką farsz i zwinąć w roladki.
Podsmażyć z każdej strony do zarumienienia..
Podlać bulionem i dusić do miękkości.
Podawać z sałatkami, udekorowane natką pietruszki.
SMACZNEGO.

MOMENT Z POEZJĄ : ADAM ASNYK ,,ASTRY"

Znowu więdną wszystkie zioła,
Tylko srebrne astry kwitną,
Zapatrzone w chłodną niebios
Toń błękitną.

Jakże smutna teraz jesień,
Ach, smutniejsza niż przed laty,
Choć tak samo żółkną liście.
Więdną kwiaty.”

O kobiecie4

O kobiecie6

 

poniedziałek, 11 listopada 2013

Publiczność

Za prałatem Majem, przy którym stałam ja, stoi była dyrektor SzP. nr.46 pani Czyżewska.
Uczyłam obie jej córki.
Obok niej jest pani dyrektor naszego Służewskiego Domu Kultury - Ewa Willmann.

Poczt sztandarowe

Poczty sztandarowe.

Ważne osoby

Patan

Pomnik, a w głębi platan.

Pomnik

Tablica pamiątkowa na pomniku.

Wiece

Składanie wieńców.
Był wieniec od mieszkańców, zarządu  spółdzielni, dwa od szkół osiedlowych
i kilka od prywatnych mieszkańców.

Tablica

Tablica pamiątkowa.

Schodki

Schodki prowadzące do platanu.
Dobrze, że mają poręcz.
Ja o taką poręcz już trzeci miesiąc walczę.
Musi być przy schodkach przy śmietniku.
Schodki są wyjątkowo niesympatyczne,
mają zły układ,a zimą można na nich wybić zęby.

KULINARIA :  SAŁATKA Z KOZIM SEREM

SKKŁADNIKI :
 * 50 g sera koziego
* 4 niewielkie buraczki
* garść orzechów włoskich
* garść rukoli lub miksu sałat

SOS :
* 3 łyżki oliwy z oliwek
* 1 łyżka octu winnego
* 1 łyżeczka miodu
* sól, pieprz

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Rukolę umyć.
Buraki umyć, osuszyć i owinąć w folię aluminiową.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C.
Piec około pół godziny, aż będą miękkie.
Ostudzić, pokroić w półplasterki.
Wymieszać dokładnie składniki sosu.
Na talerz położyć rukolę, buraki i orzechy.
Polać sosem.
Na wierzchu posypać pokruszonym kozim serem.
SMACZNEGO.

Stocznia

Zapytał mnie Piotruś, dlaczego podpisuję zdjęcia.

Odpowiedź był prosta : BO KRADNĄ.
Kilku kradaczy poprzedni ADM wytropił, też jest ich malutko.

WSPANIAŁĘGO ŚWIĘTOWANIA ŻYCZY WAM HANIA..

 

niedziela, 10 listopada 2013

Zaproszenie4

Zaproszenie dostałam i to nie jedno, więc na uroczystość poszłam.
Było bardzo podniośle.

DN11

Przemawia prałat Maj. Bardzo go lubię.
Pamiętał mnie, przywitał się bardzo serdecznie.
W czasach, kiedy jeszcze pracowałam, na jednej z godzin wychowawczych,
to właśnie on prowadzał moją klasę po kościele św. Katarzyny.
Obecnie nie mieszka w klasztorze, ale służewiacy go wytropili i ściągnęli na uroczystość.
Za tym dużym blokiem, który widać na zdjęiu , znajduje się mój mały domeczek.

PLATAN

Bardzo mi się ten pomnik podoba.
No i z tyłu platan, przy którego posadzeniu byłam pięć lat temu.
Teraz ma piękne ośmiokątne ogrodzenie.
Nie pamiętam co, ale ten ośmiokąt coś symbolizuje.
Może ktoś z was wie ?

śWIĘCENIE

Zaraz będzie poświęcenie tablicy pamiątkowej.

Wstęga

 

Przecięcie wstęgi.
N zdjęciu autor pomnika i w-ce prezes spółdzielni pan Grzegorz Jakóbiec.
Widać, że nie tylko ja robię zdjęcia.

Odsłonięcie pomnika

Odsłonięcie pomnika.
W poniedziałek, czyli już jutro, będzie dalszy ciąg zdjęć.
Serdecznie zapraszam.

Hymn Narodowy

Na koniec uroczystości wszyscy odśpiewali Hymn Narodowy i Rotę.
Mało brakowało, a Rota byłaby naszym Hymnem Narodowym.
Opowiadał o tym prałat Maj.

Rota

Uroczystość przy pomniku trwała pół godziny.
Potem ja poszłam do domu, ale sporo osób poszło do SzP.nr 46
na koncert pieśni patriotycznych i poczęstunek.

O 14 - tej wpadł do mnie na obiad Ed.
Po obiedzie była prasówka, a potem  trochę telewizji.
Po jego wyjściu kąpałam się i myłam głowę.
Spało mi się wyjątkowo dobrze - całe siedem godzin.
Chyba zaczynam nadrabiać zaległości spaniowe.

KULINARIA : WARZYWA Z CURRY

SKŁADNIKI :
* 1 cukinia
* 1 papryka czerwona
* 1 cebula
* 1 ząbek czosnku
* 25 dag pieczarek
* 2 pomidory
* 2 łyżeczki czerwonej pasty curry lub przyprawy curry
* 1/3 puszki mleka kokosowego
* 2 łyżki oliwy
* tymianek, chilli
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Na rozgrzaną oliwę wrzucić drobno posiekaną cebulę, pokrojona paprykę i cukinię.
Chwilę przesmażyć, dodać pokrojone pieczarki.
Po odparowaniu z pieczarek wody dodać posiekany czosnek ipokrojone w kostkę pomidory.
Zalać warzywa mlekiem kokosowym.
Dodać curry.
Doprawić i dusić około 10 minut.
SMACZNEGO.