KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .
| < Sierpień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi



poniedziałek, 03 marca 2014

Wpis dopiero teraz, bo byłam w przychodni na Nowowiejskiej oddać krew do badania.
Odbiór wyników w czwartek.
W czwartek też będę na Nowowiejskiej, ale w innym miejscu, bo będą mi zakładać holtery.
Żeby  chorować trzeba mieć zdrowie.
Teraz muszę zjeść śniadanko.
Na dworze cudne słońce, ale jest zimno, bo wieje silny wiatr.
W sumie nic nie robiłam, tylko siedziałam w przychodni, ale czuję się zmęczona.

CHWILA Z HUMOREM RYSUNKOWYM :

Labirynt

Wąsy

Niegospodarność

Telewizja kłamie !
Prasa kłamie !
Radio kłamie !
Ksiądz kłamie !
Cyganka prawdę ci powie...

Żona do męża :
- Dlaczego nie nocowałeś w domu ?
- Boże, od dziesięciu lat słyszę jedno i to samo pytanie !

- Niepokoję się o mojego męża.
- Dlaczego ?
- Z samego rana wyszedł do kochanki, a ona w południe dzwoniła, że go jeszcze nie ma.

Lekarz ogląda zdjęcie rentgenowski :
- No tak, obojczyk pęknięty, żebra połamane.
  Ale to nic, poprawimy w Photoshopie.

Dobrego nowego tygodnia wszystkim życzę.


 

niedziela, 02 marca 2014

Kurski

Jestem bardzo zdenerwowana sytuacją na Ukrainie.
JA NIE CHCĘ WOJNY !

08:30, hanula1950
Link Komentarze (10) »
sobota, 01 marca 2014

Kilka lat temu moja koleżanka Nanka poleciała do Maroka.
Ja w tym czasie opiekowałam się jej malutkim pieseczkiem.
W ramach podziękowania dostałam od niej bardzo oryginalny nawilżacz powietrza.

Nawilżacz

Stoi pod lampą na mosiężnym stoliku.

Nawilżacz

Woda przelewa się z jednego dzbanuszka do drugiego.

Hiacynt

A to jest hiacynt, który cieszy moje oczy i rozsiewa zniewalający zapach.

CHWILA Z HUMOREM :

Kumpel mówi do kolegi :
 Nie uwierzysz, ale wszędzie widzę słonie. W pracy, na ulicy, w tramwaju...
- A byłeś u lekarza ?
- No co ty ? U tego słonia ?

- Przyszedłbyś do mnie. Mam nowego pieska.
- A nie pogryzie mnie ?
- Właśnie chciałbym to sprawdzić.

Dyrektor oznajmia sekretarce :
- Podaję się do dymisji, pani Krysiu.
- O Boże ! A kto ma przyjść na pana miejsce ?
- Z pewnością jakiś bałwan.
- Znowu ?

Wczoraj był u mnie Piotruś,
Znów dostałam cudną róż i torcik wedlowski,
A ja jeszcze faworki miałam,
Wypełnił i wydrukował mi PIT.
Teraz trzeba  wysłać. Muszę dopłacić 4 złote.

MOMENT Z POEZJĄ :

Tak mi się dziś usta milczeniem znużyły,
że dziś, choć wolno - mówić już nie zdołam.
Możem odwykła - może nie mam siły -
Tylko cię sercem po imieniu wołam,
Tylko z twym cieniem witam się cichaczem,
O ty mój miły ! miły - miły miły -
I w trawy, twarzą, padam z wielkim płaczem !

                                      Maryla Wolska

Przetarg


 

piątek, 28 lutego 2014

BURUNDUK nazywany jest wiewiórką naziemną.
To gryzoń, który żyje 2 - 6 lat.
Ma brunatnoszare futro oraz biały lub szary brzuszek.
Na głowie, grzbiecie i bokach ma podłużne ciemne pady.
Ogon zwierzątka jest długi i puszysty, a uszy małe i zaokrąglone.
Ma sprawne, chwytne łapki.
Burunduki są niezwykle czujne i ostrzegają się dźwiękami podobnymi do ćwierkania ptaków.

Burunduk

CHWILA Z HUMOREM :

- Dlaczego Justynie Kowalczyk zrobiono prześwietlenie stopy w Soczi ?
- Bo w Polsce miała termin na 26 sierpnia.

- Panie doktorze, jak tam moje wyniki ?
- Może pan brać kredyt.
- Ale ja nie mam z czego spłacać !
Nie będzie pan musiał.

- Babciu, babciu ! Chodź tu i kopnij w ten kalendarz.
- Dobrze, wnuczku, ale po co ?
- Bo tata powiedział wczoraj, że jak kopniesz w kalendarz, to dostanę nowy rower.

Żona do męża :
- Kochanie, mam dla ciebie dwie wiadomości.
- To zacznij od złej.
- Jestem w ciąży.
- Miałaś zacząć od złej, a zaczęłaś od dobrej.
A ta zła ?
- Nie z tobą...

 MOMENT Z POEZJĄ :

Uśmiecham się - i uśmiech zastyga mi
na ustach jak smużka krwi, ponieważ mnie nie kochasz.

Tańczę i ręce opadają mi
ku ziemi jak kotwice,
ponieważ mnie nie kochasz.

Palę - i dym, w panice godziny
dusi mnie jak szal Isadory,
ponieważ mnie nie kochasz.

                            Nina Cassian

czwartek, 27 lutego 2014

Pomidor i ziemniak na jednej roślinie ?
To najnowsze osiągnięcie sztuki rolniczej, ochrzczone nazwą TomTato.
Roślina rodzi pomidory w części nadziemnej,
natomiast pod powierzchnią ma bulwy ziemniaka.
Firma Thomas and Morgan pracowała nad nią ponad 15 lat i zapewnia,
 ze rolnicy mogą zebrać do 500 pomidorów cherry z jednej rośliny.
Krzyżówka ziemniaka z pomidorem była możliwa,
ponieważ obie rośliny należą do rodziny psiankowatych,
przez co są ze sobą genetycznie kompatybilne.
Aby otrzymać podwójne plony, roślina jest szczepiona ręcznie, ale jest to proces naturalny.
Roślina ma jedną wadę : jest jednosezonowa.
Gdy pomidory dojrzeją, trzeba również wykopać ziemniaki,
a w kolejnym sezonie kupić nową sadzonkę.

Pies i pan

CHWILA Z HUMOREM ;

- W paszporcie jest napisane, że jest pan łysy, a tymczasem ma pan bardzo bujne włosy.
  Więc paszport jest fałszywy ? - pyta urzędnik na przejściu granicznym.
- Nie, proszę pana. To tylko włosy są fałszywe.

- Kiedy kotu dokuczają zęby ?
- Jak go psy gryzą.

Turysta pyta bacę :
- Dlaczego ta owca jest taka smutna ?
- Bo ma męża barana.

Na randce.
Ona się spóźnia.
Wreszcie przychodzi.
- Kochanie, dużo się spóźniłam ?
- Ach, drobiazg. Data jeszcze się zgadza.

Dwa skoki

MOMENT Z POEZJĄ :

Zostawcie wy mnie w spokoju -

Nie płaczę, nie płaczę przecie !
Dobrze mi w kącie pokoju.
Czego wy jeszcze chcecie ?

Nie męczcie mnie już daremnie -
Nie płaczę przecie, nie szlocham !
Czego wy chcecie ode mnie ? -
Kocham go ! kocham ! kocham !

Ciekawe

Dziś TŁUSTY CZWARTEK.
Ed przyjdzie na obiad. Będą tradycyjne schabowe.
Ale nie z zasmażaną tradycyjną kapuchą, tylko z ogórasem kwaszonym.
Ma przynieść faworki, bo pączków to ja nie lubię.
Te bez lukru czasem zjem.
Pączki on zje w pracy. Dyrekcja stawia.
Wczoraj było dość chłodno, ale słonecznie.
Byłam na długim spacerze.
Zrobiłam zdjęcia kaczusiom.
Nakarmiłam je bułeczką.
Dzisiaj jej obrobię.
Wesołego tłustego czwartku życzę.

środa, 26 lutego 2014

Hamish

M. C. Beaton jest autorką powieści detektywistycznych.
Polscy czytelnicy poznali ją dzięki serii ,,Agata Raisin".
Bohaterem kolejnej kolekcji kryminałów ,,HAMISH MACBETH" jest posterunkowy
z małego szkockiego miasteczka Lochdubh.
Z pozoru daleko mu do błyskotliwości Holmesa , wścibskości porucznika Colombo
czy przenikliwości Herkulesa Poitot.
Jednak pod poczciwym wyrazem twarzy Hamish skrywa błyskotliwą inteligencję.
Z serii z Hamishem jest 29 książek.
Na razie mam 27.
Dwie ostatnie ukażą się w marcu.

1 ) Hamish Macbeth i śmierć plotkary
2 )                          i śmierć łajdaka
3 )                          i śmierć obcego
4 )                          i śmierć żony idealnej
5 )                          i śmierć bezwstydnicy
6 )                          i śmierć snobki
7 )                          i śmierć żartownisia
8 )                          i śmierć obżartucha
9 )                          i śmierć wędrowca
10 )                         i śmierć uwodziciela
11 )                                     zrzędy
12 )                                     macho
13 )                                     dentysty
14 )                                     scenarzysty
15 )                                     nałogowca
16 )                                     śmieciarza
17 )                                     celebrytki
18 )                                     osady
19 )                                     oszczercy
20 )                                     nudziarza
21 )                                     marzycielki
22 )                                     pokojówki
23 )                                     milusińskiej
24)                                      czarownicy
25 )                                     walentynki
26 )                                     kominiarza
27 )                                     zimorodka
28 )                         i wczorajsza śmierć
29 )                         i śmierć policjanta

Od Piotrusia

Róża od Piotrusia.

CHWILA Z HUMOREM:

- Jaka jest największa orkiestra świata ?
- Totolotek : jeden bęben i miliony cymbałów !

- Zośka, zwolnili mnie z pracy !
- No i co się tak, jełopie, cieszysz ?
- Bo resztę posadzili...

- Mam tego dość ! Jesteś codziennie pijany ! Chcę rozwodu !
- O, Boże ! Ożeniłem się

Rozmawia dwóch pijaków :
- Zenek, tak sobie myślę, że wszyscy powinni lokować pieniądze w alkoholu.
- Taaa, on jest najwyżej oprocentowany.

Refleksja

TAJEMNICE ZWIERZĄT : WAŻKI

WAŻKI to owady, które pojawiły się na Ziemi około 300 milionów lat temu.
Występują na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy.
Mają dwie pary skrzydeł mi machają nimi na przemian,
dzięki czemu mogą bardzo szybko i zwrotnie latać.
Ich głowa wyposażona jest w bystre oczy,
które natychmiast wypatrzą ofiarę oraz silne żuwaczki.
Nogi mają pokryte kolczastymi wyrostkami.
Są jedynymi z najlepszych lotników w świecie owadów i jako nieliczne opanowały lot wiszący.
W poszukiwaniu terenów lęgowych odbywają nieprawdopodobnie długie podróże.
Mogą przelecieć bez lądowania około 4 tysięcy km.
Odżywiają się robakami i larwami innych owadów.

Rozrzutność

MOMENT Z POEZJĄ :

Zanurzcie mnie w niego
jakby różę w dzbanek
po oczy,
po czoło,
po snop włosa jasnego -
niech mnie opłynie wkoło,
niech się przeze mnie toczy
jak woda całująca
Oceanu Wielkiego.
Niech zginie noc, poranek,
blask księżyca czy słońca,
lecz niech on we mnie wnika
jak skrzypcowa muzyka -
gdy mi do serca dotrze,
będę tym, co najsłodsze,
   Nim -

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska

Spacer



wtorek, 25 lutego 2014

 Matka

Patrol

OSTATNIA MIŁOŚĆ

O, jak u schyłku naszych lat
Kochamy czulej i przesądniej !
Niech płonie pożegnalny kwiat
Ostatnich uczuć, zorzy zachodniej !

Pół nieba już w ramionach snu,
Tylko u skłonu blask prześwieca w mroku -
Poczekaj, nie spiesz się, wieczorny dniu,
O trwaj ! O przedłuż się uroku !

I choć ubywa w żyłach krwi,
Czułości w sercu nie ubywa...Ostatnia już miłości - ty
I beznadziejna jesteś, i szczęśliwa !

                     Fiodor Tiutczew, przekład Julian Tuwim

Obiad

MEWY

CHWILA Z HUMOREM Z ZESZYTÓW SZKOLNYCH :

* Zwyczaj opalania się na plaży pochodzi z epoki brązu.
* Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami.
* Choroby przenoszą się z rośliny na roślinę,
   a niekiedy nawet z roku na rok.
* Wielu z nich poległo, ale się tym nie zrażali.
* Przydawka to część zdania, która czasem się przydaje.
* Jurek miał śliczną detonację głosu.
* Żołnierz musi wysoko podnieść nogi i być dzielny.
* Skrzetuski dzięki kolegom miał dużo dzieci.
* Ptaków nie należy potępiać.
* Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.

Hela

poniedziałek, 24 lutego 2014

Już kiedyś pisałam, że w Moskwie byłam we wrześniu i październiku w 1980 roku.
Nie miałam ze sobą aparatu, wykorzystuję zdjęcia nadesłane mi @ :

Moskwa

Moskwa

Moskwa

Moskwa

Moskwa

CHWILA Z HUMOREM :

Student do studenta :
- Byłeś wczoraj na wykładzie :

- Nie, przespałem się w domu.

- Co różni studenta od kury :
- Kura znosi jajka, a student musi znosić wszystko.

Trwa klasówka. Nauczycielka mówi do uczniów :
- Mam nadzieję, że nikogo nie przyłapię na ściąganiu.
- My też, proszę pani.

Mężczyzna złotym mercedesem przyjeżdża na ryby.
Wysiada z auta cały w złocie, wyciąga złotą wędkę i idzie łowić ryby.
Po jakimś czasie łapie złotą rybkę.
Patrzy na nią z pogardą i już zamierza wrzucić ją z powrotem do wody,
gdy rybka odzywa się :
- Hej, rybaku ! A gdzie trzy życzenia ?
- Eeee, no dobra. Czego chcesz ?

Ciekawe

MOMENT Z POEZJĄ :

Jestem napełniona miłością,
jak wielkie drzewo wiatrem,
jak gąbka oceanem,
jak wielkie życie cierpieniem,
jak czas śmiercią.
                         Anna Świerczyńska

Bałwanek

 

niedziela, 23 lutego 2014

 Dostałam @.
Bardzo mi się spodobało, więc się z wami dzielę :

 

Psia6

Psia7

Psia8

Psia9

TAJEMNICE ZWIERZĄT : TRZMIELE

TRZMIELE należą do rodziny pszczołowatych.
Występuje kilka odmian tych owadów :
- wrzosowiskowy
- gajowy
- ziemny.
Ciało mają pokryte drobnymi włoskami.
Ich skrzydła poruszają się nie tylko w górę i w dół, ale kręcą w powietrzu ósemki.
Trzmiele uzbrojone są w długie żądło z jadem.
Owady te nie zostawiają w ciele żądła jak pszczoły.
Po ukąszeniu odczuwalne jest silne pieczenie.
Pojawia się też opuchlizna, która po kilku dniach znika.
Do budowy gniazd używają suchych traw i mchu.
Konstrukcję wzmacniają woskiem.
Rodzina trzmieli składa się z samicy, robotnic, zajmujących się karmieniem larw
oraz z samców.
Zapłodniona samica zimuje, robotnice i samce giną jesienią.
Matki znoszą do gniazd zapasy nektaru, a także wysiadują jaja.
Wysiadując je, produkują ciepło w mięśniach tułowiowych.
Tak rozgrzane owady mogą przekazać swoje ciepło potomstwu.
Trzmiele tworzą duże rodziny - po około 500 osobników.
Ich pożywienie stanowią nektar i pyłek kwiatowy.

Wypuścili

CHWILA Z HUMOREM :

Facet wraca z delegacji i stara się od syna wyciągnąć,
czy go przypadkiem żona w tym czasie nie zdradzała :
- Wujek jakiś przychodził ?
- Nie, żaden wujek nie przychodził.
- A cukierki dawał ?
- Dawał.

- Chce się pani rozwieść z mężem, bo jest pani zazdrosna ?
- Nie jestem zazdrosna, wysoki sądzie, po prostu jest mi za ciasno,
  kiedy we troje leżymy w łóżku.

W kawiarni rozmawiają dwie przyjaciółki :
- Wiesz, że ja jeszcze nigdy nie zdradziłam męża ?
- Czekaj...Ale ty się chwalisz czy uskarżasz ?

W nocy żona szturcha męża :
- Stary, strasznie chrapiesz !
- Wcale nie chrapię, tylko śnią mi się motocykle.

Droga

MOMENT Z POEZJĄ :

Jak cię kocham ? Poczekaj - wszystko ci wyłożę.
Kocham do dna, po brzegi, do samego szczytu
Przestrzeni, w której dusza szuka krańców Bytu
I Łaski idealnej, ginąc w przestworze.
Kocham cię tak przyziemnie, jak tylko zejść może
Głód; przy świeczce i w słońcu, gdy sięga zenitu;
Tak śmiało i tak czysto, jak ktoś, kto, Zaszczytu
Nie pragnąc, broni Zasad wspartych na honorze.
Kocham cię całym żarem, który niosłam w piersi,
Miłością, jaką we mnie niegdyś tylko święci
Budzili - kocham wszystkim, co cieszy i boli,
Tchem, łzą, uśmiechem, życiem ! - a gdy Bóg pozwoli,
Będę cię nawet mocniej kochała po śmierci.
                                              Elizabeth Barret Browning


Wczoraj miałam kapitalny dzień.
Rano sprzątnęłam mieszkanie i podlałam moje kwiatki, a mam ich 32.
Bardzo lubię kwiaty.
Przed 13 -tą przyszedł Ed i od razu poszliśmy po wodę.
Na wodzie się nie skończyło.
Wstąpiliśmy do Markpolu,
gdzie zostało zakupione wiele rzeczy :
- pachnący mi teraz w całym mieszkaniu kwiatek, którego nazwa uciekła mi z głowy,
ale rano przypomniałam sobie, że to hiacynt.
Fotka będzie, jak wyjmę z aparatu i obrobię.
- patelnia ceramiczna z przykrywką za 22.55 zł
( patelnie i garnki sprzedawano na wagę, garów mam dużo, ale taka patelnia mi się przyda )
- pyszne ciastka ( nie jadam słodyczy, ale 2 -3 razy w roku mam napady )
- sok z buraków, który działa przeciwrakowo i jest bardzo smaczny
- sucharki, bo ja przeważnie w domu nie mam pieczywa, mam tylko wędlinki do pieczywa
- wiadereczko plastikowe  ogórków kwaszonych, które teraz stoi na balkonie
- ciemne, bardzo słodkie winogrona
Po powrocie do domu był obiad ( klopsiki z mięsa indyczego, makaron z czosnkiem niedźwiedzim, buraczki ).
Po obiedzie oglądaliśmy olimpiadę.
Bardzo się oboje cieszyliśmy z kolejnego medalu Polaków.
Dzisiaj zamknięcie. Z pewnością będzie fajne widowisko. Będę oglądała.
Ed pojechał do domu dopiero przed 22, bo pozmywał po obiedzie.
Ja znów mam uczulenie na łapkach.
Ze mną jak nie urok, to sraczka - tak mawiała moja babcia.
Jak unormowało mi się ciśnienie, to uczulenie sobie o mnie przypomniało.

Dzwonił Piotruś. Powiedziałam mu, że już dostałam rozliczenie z ZUS-u.
Powiedział, że przyjedzie w piątek i rozliczy mnie przez internet.

Teraz jest za oknem mgła jak śmietana, którą można nożem kroić.
Za oknem 0 stopni, w mieszkanku 22.
Da się żyć.
Dobrego niedzielnego wypoczynku wszystkim życzę.
Do jutra, bo jutro też jest dzień.


A ja sobie teraz Niemena słucham. Akurat leci ,,Bradziaga".
Pamiętam, jak uczyłam na godzinach wychowawczych moją klasę jego piosenek.
Był oczywiście ,,Kołokolczik".
Dyro śp. Tadeusz nie miał nic przeciwko temu.


sobota, 22 lutego 2014

Numerek miesiąca

Żaba

O

Pocałunek

MOMENT Z POEZJĄ :

w górę w milczenie w zielone
milczenie z ziemią białą we wnętrzu

nagle ( pocałuj mnie ) odejdziesz

obok w poranek młody
poranek ze światem ciepłym we wnętrzu

( pocałuj mnie ) nagle odejdziesz

daleko w słońce w piękne
słońce z dniem trwającym we wnętrzu

nagle odejdziesz ( pocałuj mnie )

w dół w dół w pamięć twoją i
pamięć i pamiętanie

ja ( pocałuj mnie ) nagle odejdę

                       Edward Estlin Cummings

CHWILA Z HUMOREM Z ZESZYTÓW SZKOLNYCH :

* Andrzej nie miał taty, więc zajmował się nim ojciec.
* Na łące leżała Zosia, a przez jej środek płynął strumień.
* Dziedziczność pozwala wyjaśnić, dlaczego skoro dziadek i ojciec nie mieli dzieci,
   to i my będziemy bezdzietni.
* W Krakowie wybudowano ostatnio wiele nowych zabytków.
* W wierszu ,,Pieśń o bębnie" bęben gra pierwsze skrzypce.
* Przez kilkadziesiąt lat Polska nie pokazywała się na mapie, bo była rozebrana.
* Alkohol nie ma blasku, ale jak się go ktoś napije, to mu się oczy świecą.

Jednak sny są odzwierciedleniem tego, co przeżyliśmy w dzień.
Przynajmniej tak jest w moim przypadku.
Przykłady ? Proszę bardzo.
W zeszłym tygodniu kupiłam pudełko czekoladek tylko dlatego, że były w serduszka.
Nie były przeznaczone dla kogoś. Ot, taki miałam kaprys.
Schowałam je do szafki.
W nocy śniło mi się, że zaglądam do tej szafki, bo chcę komuś wręczyć te czekoladki.
Zaglądam do pudełka - a ono jest puste !
Oczywiście, od razu po obudzeniu się sprawdziłam co i jak.
Pudełko leżało w szafce. Nie było otwierane.

Kiedy zepsuł mi się telewizor w sypialni śniło mi się, że go nastawiłam i grał.
Niestety, włączyłam po obudzeniu się i w dalszym ciągu nie grał...

W zeszłym tygodniu naczytałam się sporo w sieci o zabiegach odmładzających twarz.
Co mi się przyśniło ? Nakładam ,,złotą maseczkę", którą już dawno kupiłam.
Zastosowałam dwa razy, potem odłożyłam.
Od razu po obudzeniu się wyjęłam ją i po śniadaniu zastosowałam.

Wczoraj miał do mnie przyjechać wnuk.
Chciałam mu pomóc w rosyjskim, bo ma trudności.
Niestety, zrezygnował. Trudno, jego strata.
Zapomniałam napisać, że we wtorek Ed wygrał w totka 196 zł.
Powiedział, że przeznacza je na obiad w restauracji na DZIEŃ KOBIET.
Dzisiaj przychodzi na obiad, ale domowy.
 Mamy też zamiar zrobić porządek na balkonie.
Wiatr mi ziemi nawiał, ptaszki znów ozdobiły swoimi kupkami.
Trzeba też przesadzić cyprysika z doniczki do niszy.
Może starczy czasu na przegląd mojego rowerku, bo mam zamiar jeździć.

Wczoraj, w ramach solidarności z Ukrainą, o 20 - tej zapaliłam w oknie świeczkę.
Właściwie to dwie świeczki :
jedną od strony podwórka, drugą od strony ulicy.
DOBREGO WEEKENDU WSZYSTKIM ŻYCZĘ.