KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .
| < Kwiecień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        
Tagi



czwartek, 14 listopada 2013

Zimorodki

KULINARIA : ZUPA KREM Z CUKINII Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ

SKŁADNIKI NA ZUPĘ DLA 4 OSÓB :
* 300 g cukinii
* 50 g cebuli
* 250 ml bulionu drobiowego
* 50 g masła
* 100 g śmietany
* 150 g mlecznej białej czekolady
* prażone płatki migdałowe do dekoracji
* sól
* pieprz czarny mielony
* kilka listków mięty
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
W rondlu rozpuścić masło.
Dodać pokrojoną w kostkę cukinię i cebulę.
Dusić do miękkości.
Wlać bulion i gotować około 10 minut.
Następnie zupę zmiksować, dodać śmietanę i pokruszoną białą czekoladę.
Całość doprawić solą i pieprzem i doprowadzić do wrzenia.
Podawać w bulionówkach udekorowaną prażonymi migdałami i listkami mięty.
SMACZNEGO.

Nasiąkłeś

CHWILA Z HUMOREM :

Przychodzi Mariolka do supermarketu.
- Chciałam złożyć reklamację.
- Tak?
- Kupiłam u was deskę do krojenia.
- I co się z nią stało?
- No, bo k..wa nie kroi!

Mariolka z Gabryśką grają w karty.
Nagle Gabyśka rzuca asa na stół i woła:
-Szach-mat!!!!
-Gabryśka, ale ty jesteś krejzi. Przecież my, k..wa, nie gramy w ping-ponga !

 Mariolka kupuje frytki w McDonaldzie.
 Sprzedawca: - Duże czy małe?
 Mariolka: - Trochę takich, trochę takich.

 Mariolce dzwoni telefon w torebce.
Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi:
- No tak, pewnie zgubiłam...

To ciekawe

MOMENT Z POEZJĄ :

Na wzgórza wielkim stadionie
tysiące buków czeka na wiatr,
niecierpliwości drży, płonie.
Powiał - dał znak.

Zrywa się liści gromada …
pęd biorą …
Lecą jak złoty kometa …
W dole, u białych chat,

Pierwszy, z smugą różowych pasków, dobiega liść jaworu.
Zwycięsko pada.
Na górze las szaleje od oklasków.
Słońce.
Parada.
(Autor: Maria Czerkawska z tomu „Ludzie i liście”, 1935) 

Znicz

Wczoraj jednak nie prasowałam.
Nie umiem prasować na siedzący, a nie chciałam obciążać bolącej nogi.
Prasowanie będzie dzisiaj.
Na serial ,,Na dobre i na złe" przyjechał Ed, bo on nadal nie ma podłączonego sprzętu.
Ma zamiar podłączyć w piątek na mecz.
Ciekawa jestem, czy przed Bożym Narodzeniem ten remont u niego dobiegnie końca.
Po serialu on pojechał do domu, a ja kąpałam się i myłam głowę.
Moja pogodynka oszalała : pokazuje, że mam w domu tylko 2 stopnie ciepła.
Nie umiem jej ustawić. Muszę poszukać instrukcji.

Świętujemy

środa, 13 listopada 2013

Dorastanie

Ja jako śnieżynka w przedszkolu na ul. Litewskiej.

Dorastanie1

W pierwszej klasie szkoły podstawowej na ul. Polnej.

Dorastanie2

Na stadionie w Płocku.
Tam skończyłam Studium Nauczycielskie ze specjalnością język rosyjski i nauczanie początkowe.
Młodszych klas nigdy nie uczyłam, ale na zastępstwa się przydawało.
Jest to jedno z nielicznych moich zdjęć z krótkimi włosami.

Dorastanie3

Przed ogrodem botanicznym w Warszawie.
I pomyśleć, że nie miałam grzywki.
Nie mogę sobie przypomnieć, kiedy pierwszy raz ją obcięłam.

Dorastanie4

W pierwszym mieszkaniu na ul. Wiartel.
Wiartel to jedno z mazurskich jezior.

Dorastanie5

Zdjęcie do pierwszego dowodu osobistego.

Dorastanie6

To chyba była fotka do mojego pierwszego prawa jazdy.
Takie samo miałam w legitymacji związkowej.
Prawko jazdy mam od 1980 roku, ale nigdy sama autka nie prowadziłam.
Nie mam samochodu, nie jest mi potrzebny.

KULINARIA :  INDYK FASZEROWANY KAPUSTĄ

SKŁADNIKI :
* 6 podudzi z indyka
* 6  łyżek masła
* szklanka bulionu drobiowego
* 1/2 główki czerwonej kapusty
* 2 - 3 jabłka
* zioła prowansalskie
* sól, pieprz
* olej do smażenia
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Mięso wyluzować z kości, natrzeć solą, pieprzem i przyprawami.
Odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin.
Pokrojona kapustę przesmażyć na gorącym oleju.
Podlać wodą i dusić na wolnym ogniu około 20 minut.
Pod koniec dodać starte jabłka, wymieszać i przestudzić.
Podudzia nafaszerować kapustą.
Spiąć wykałaczkami i obsmażyć na gorącym oleju.
Przełożyć do garnka, dodać masło i bulion.
Dusić pod przykryciem około 40 Minut.
SMACZNEGO.

CHWILA Z HUMOREM :

Jaskiniowiec wezwał dentystę, żeby usunął mu bolący ząb.
Dentysta wyjmuje z walizeczki dwie maczugi : małą i dużą.
- Do czego służy ta mała maczuga ?
- Do usunięcia zęba.
- A ta duża ?
Do uśmierzania bólu.

Sąsiadka do sąsiadki :
- Czy musi pani dziecku śpiewać przed snem ?
- Nie. Mój mąż mówi, żebym najpierw próbowała po dobroci.

Spotyka się dwóch kumpli :
- Słyszałem, że się ożeniłeś.
- Tak.
- A dzieci planujecie ?
- Drugie już tak.

W wojsku :
- Panie kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę.
- Wstaw do lodówki.

Wczoraj byłam u kardiologa.
Cieszę się, bo z moim tętniakiem wszystko w porządku.
Przesiadając się z tramwaju do metra jakoś źle postawiłam stopę.
Wykręciła mi się i teraz mnie boli.
Smaruję altacetem.
Dzisiaj biorę się za prasowanie, bo trochę mi się uzbierało.

wtorek, 12 listopada 2013

O kobiecie1

O kobiecie2

CHWILA Z HUMOREM :

- Sąsiadko. a kim jest pani mąż z zawodu ?
- Alkoholikiem.
- E, to nie jest zawód, tylko nałóg.
- Proszę tak nie mówić, on do tego podchodzi bardzo poważnie.

Dzwonek do drzwi.
Facet otwiera.
W drzwiach stoi trzech facetów w kombinezonach przeciwchemicznych i maskach gazowych.
- Marian Kowalski ? - pytają.
- Tak, a o co chodzi ?
- Oddawał pan wczoraj krew do analizy w miejskim szpitalu ?

O kobiecie3

O kobiecie5

Kilkuletni chłopczyk i dziewczynka w tym samym wieku kąpią się razem w wanie.
Dziewczynka dostrzegła siusiaka i pyta chłopczyka :
- Mogę dotknąć ?
- Nie ma mowy - odpowiada oburzony chłopczyk - swojego już urwałaś !

Miesiąc temu żona rzuciła potrawy mączne.
Dwa tygodnie temu - kawę.
Tydzień temu - palenie.
Boję się, że będę następny !

KULINARIA :  ROLADKI Z ŁOPATKI WIEPRZOWEJ

Składniki:
* 1 kg łopatki wieprzowej
* 20 dag boczku wędzonego
* 1 czerwona papryka
* 5 ogórków konserwowych
* 1 spora cebula
* 10 sztuk pieczarek
* 500 ml bulionu warzywnego
* sól, pieprz, tymianek, chilli
* natka pietruszki do dekoracji
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Mięso pokroić w plastry, rozbić tłuczkiem.
Doprawić przyprawami.
Boczek, cebulę, paprykę, ogórki i pieczarki drobno pokroić.
Podsmażyć na oliwie na rozgrzanej patelni ( 10 minut ).
Doprawić do smaku.
Na każdy plaster łopatki nałożyć łyżką farsz i zwinąć w roladki.
Podsmażyć z każdej strony do zarumienienia..
Podlać bulionem i dusić do miękkości.
Podawać z sałatkami, udekorowane natką pietruszki.
SMACZNEGO.

MOMENT Z POEZJĄ : ADAM ASNYK ,,ASTRY"

Znowu więdną wszystkie zioła,
Tylko srebrne astry kwitną,
Zapatrzone w chłodną niebios
Toń błękitną.

Jakże smutna teraz jesień,
Ach, smutniejsza niż przed laty,
Choć tak samo żółkną liście.
Więdną kwiaty.”

O kobiecie4

O kobiecie6

 

poniedziałek, 11 listopada 2013

Publiczność

Za prałatem Majem, przy którym stałam ja, stoi była dyrektor SzP. nr.46 pani Czyżewska.
Uczyłam obie jej córki.
Obok niej jest pani dyrektor naszego Służewskiego Domu Kultury - Ewa Willmann.

Poczt sztandarowe

Poczty sztandarowe.

Ważne osoby

Patan

Pomnik, a w głębi platan.

Pomnik

Tablica pamiątkowa na pomniku.

Wiece

Składanie wieńców.
Był wieniec od mieszkańców, zarządu  spółdzielni, dwa od szkół osiedlowych
i kilka od prywatnych mieszkańców.

Tablica

Tablica pamiątkowa.

Schodki

Schodki prowadzące do platanu.
Dobrze, że mają poręcz.
Ja o taką poręcz już trzeci miesiąc walczę.
Musi być przy schodkach przy śmietniku.
Schodki są wyjątkowo niesympatyczne,
mają zły układ,a zimą można na nich wybić zęby.

KULINARIA :  SAŁATKA Z KOZIM SEREM

SKKŁADNIKI :
 * 50 g sera koziego
* 4 niewielkie buraczki
* garść orzechów włoskich
* garść rukoli lub miksu sałat

SOS :
* 3 łyżki oliwy z oliwek
* 1 łyżka octu winnego
* 1 łyżeczka miodu
* sól, pieprz

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Rukolę umyć.
Buraki umyć, osuszyć i owinąć w folię aluminiową.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C.
Piec około pół godziny, aż będą miękkie.
Ostudzić, pokroić w półplasterki.
Wymieszać dokładnie składniki sosu.
Na talerz położyć rukolę, buraki i orzechy.
Polać sosem.
Na wierzchu posypać pokruszonym kozim serem.
SMACZNEGO.

Stocznia

Zapytał mnie Piotruś, dlaczego podpisuję zdjęcia.

Odpowiedź był prosta : BO KRADNĄ.
Kilku kradaczy poprzedni ADM wytropił, też jest ich malutko.

WSPANIAŁĘGO ŚWIĘTOWANIA ŻYCZY WAM HANIA..

 

niedziela, 10 listopada 2013

Zaproszenie4

Zaproszenie dostałam i to nie jedno, więc na uroczystość poszłam.
Było bardzo podniośle.

DN11

Przemawia prałat Maj. Bardzo go lubię.
Pamiętał mnie, przywitał się bardzo serdecznie.
W czasach, kiedy jeszcze pracowałam, na jednej z godzin wychowawczych,
to właśnie on prowadzał moją klasę po kościele św. Katarzyny.
Obecnie nie mieszka w klasztorze, ale służewiacy go wytropili i ściągnęli na uroczystość.
Za tym dużym blokiem, który widać na zdjęiu , znajduje się mój mały domeczek.

PLATAN

Bardzo mi się ten pomnik podoba.
No i z tyłu platan, przy którego posadzeniu byłam pięć lat temu.
Teraz ma piękne ośmiokątne ogrodzenie.
Nie pamiętam co, ale ten ośmiokąt coś symbolizuje.
Może ktoś z was wie ?

śWIĘCENIE

Zaraz będzie poświęcenie tablicy pamiątkowej.

Wstęga

 

Przecięcie wstęgi.
N zdjęciu autor pomnika i w-ce prezes spółdzielni pan Grzegorz Jakóbiec.
Widać, że nie tylko ja robię zdjęcia.

Odsłonięcie pomnika

Odsłonięcie pomnika.
W poniedziałek, czyli już jutro, będzie dalszy ciąg zdjęć.
Serdecznie zapraszam.

Hymn Narodowy

Na koniec uroczystości wszyscy odśpiewali Hymn Narodowy i Rotę.
Mało brakowało, a Rota byłaby naszym Hymnem Narodowym.
Opowiadał o tym prałat Maj.

Rota

Uroczystość przy pomniku trwała pół godziny.
Potem ja poszłam do domu, ale sporo osób poszło do SzP.nr 46
na koncert pieśni patriotycznych i poczęstunek.

O 14 - tej wpadł do mnie na obiad Ed.
Po obiedzie była prasówka, a potem  trochę telewizji.
Po jego wyjściu kąpałam się i myłam głowę.
Spało mi się wyjątkowo dobrze - całe siedem godzin.
Chyba zaczynam nadrabiać zaległości spaniowe.

KULINARIA : WARZYWA Z CURRY

SKŁADNIKI :
* 1 cukinia
* 1 papryka czerwona
* 1 cebula
* 1 ząbek czosnku
* 25 dag pieczarek
* 2 pomidory
* 2 łyżeczki czerwonej pasty curry lub przyprawy curry
* 1/3 puszki mleka kokosowego
* 2 łyżki oliwy
* tymianek, chilli
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Na rozgrzaną oliwę wrzucić drobno posiekaną cebulę, pokrojona paprykę i cukinię.
Chwilę przesmażyć, dodać pokrojone pieczarki.
Po odparowaniu z pieczarek wody dodać posiekany czosnek ipokrojone w kostkę pomidory.
Zalać warzywa mlekiem kokosowym.
Dodać curry.
Doprawić i dusić około 10 minut.
SMACZNEGO.

sobota, 09 listopada 2013

Restauracja

KULINARIA :  SAŁATKA Z TUŃCZYKA

SKŁADNIKI :
* 185 g tuńczyka w zalewie
* 2 szalotki lub szczypior
* 2 jaja
* 100 g kukurydzy z puszki
* 120 g żółtego sera
* 2 łyżki oliwy lub 2 łyżki jogurtu naturalnego
* sól, pieprz
WYKONANIE :
Jajka gotujemy na twardo i kroimy na kawałki.
Tuńczyka odlewamy z zalewy, dodajemy jajka,
drobno posiekaną cebulkę i grubo starty ser.
Mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem.
Dodajemy oliwę i jogurt i jeszcze raz mieszamy.
SMACZNEGO.

ŚWIUATŁO

CHWILA Z HUMOREM :

- Żono !
Chcesz, żeby twój mąż szybko wrócił z popijawy z kolegami ?
Wyślij mu SMS-a o treści :
,,Bierz wino i przyjeżdżaj. Mój idiota wróci rano"
- a potem wyłącz telefon.

Robiłem zakupy w supermarkecie, kiedy podeszła do mnie zagubiona staruszka.
Zapytała, gdzie znajdzie mleko.
Wskazałem jej kierunek, a ona w podzięce objęła mnie w dość nieszczęsny sposób.
To było dziwne, ale poczułem się świetnie, że mogłem pomóc.
Przy kasie zorientowałem się, że nie mam portfela...

Podczas rodzinnego obiadu rozmawialiśmy.
Ciocia spytała mojego 6 - letniego brata :
- Tomuś, a przyjdziesz na mój pogrzeb jak umrę ?
Na to mój brat :
- Jak ciocia zadzwoni, to czemu nie.

Wczorajszy dzień zaczął mi się dość pechowo.
Najpierw zblokowała mi się klawiatura w stacjonarnym komputerze.
Mam podłączoną drugą, więc je zamieniłam.
Potem coś dziwnego działo się z moją komórką.
Dzwoniący mnie słyszał, a ja jego nie.
Weszłam w ustawienia telefonu, coś tam nacisnęłam i było dobrze.
Koniec dnia natomiast był wspaniały.
Przyszedł Piotruś.
Zjedliśmy razem kolację, odblokował mi klawiaturę,
a potem przy kawie były wspomnienia z dzieciństwa.

 

MONENT Z POEZJĄ :

A  s  t  r  y 

 
 
Znowu więdną wszystkie zioła,
Tylko srebrne astry kwitną,
Zapatrzone w chłodną niebios
Toń błękitną...
Jakże smutna teraz jesień!
Ach, smutniejsza niż przed laty,
Choć tak samo żółkną liście
Więdną kwiaty
I tak samo noc miesięczna
Sieje jasność, smutek, ciszę
I tak samo drzew wierzchołki
Wiatr kołysze
Ale teraz braknie sercu
Tych upojeń i uniesień
Co swym czarem ożywiały
Smutna jesień
Dawniej miała noc jesienna
Dźwięk rozkoszy w swoim hymnie
Bo anielska, czysta postać
Stała przy mnie
Przypominam jeszcze teraz
Bladej twarzy alabastry,
Krucze włosy - a we włosach
Srebrne astry...
Widzę jeszcze ciemne oczy...
I pieszczotę w ich spojrzeniu
Widzę wszystko w księżycowym
Oświetleniu...
piątek, 08 listopada 2013

Na moim osiedlu otworzono drugą LECZNICĘ DLA ZWIERZĄT.
Urzęduje w niej śliczny kocurek KARMEL.
Oto on :

Lecznica

Karmel1

Kotek siedzi na biurku swojej pani i obserwuje przez okno ptaki.
Daje się głaskać.

Karmel2

Karmelek

KOT DOMOWY - udomowiony gatunek mięsożernego ssaka z rodziny kotowatych.
Ma duże oczy przystosowane do widzenia w ciemnościach.
Jego pazury zaopatrzone są w specjalny mechanizm umożliwiający ich schowanie.
Węch to jeden z ważniejszych zmysłów mruczka.
W błonie wyściełającej wnętrze jego nosa znajduje się
19 milionów specjalnych zakończeń nerwowych.
Jest on szczególnie wyczulony na zapachy związków chemicznych zawierających azot.
Umożliwia mu to odrzucenie pokarmów, które zaczynają się rozkładać lub fermentować.
Szczególnie przyjemnych doznań węchowych dostarcza kiciakowi roślina kocimiętka.
Lubie się w niej tarzać i wylegiwać.
Zwierzak nie lubi złej opieki i jest pod tym względem bardzo pamiętliwy.
Dobrze traktowany przywiązuje się do swego właściciela
i okazuje mu bardzo przyjazne uczucia.

Koteczek

KULINARIA :  ZUPA SELEROWA

SKŁADNIKI :
* 12 łodyg selera naciowego
* 1 por
* 1 cebula
* 1 duży lub 2 małe ziemniaki
* 1 łyżka oliwy
* sól, pieprz
WYKONANIE :
Pora i łodygi selera dokładnie umyć, pokroić.
W rondlu rozgrzać oliwę.
Szklić w niej posiekaną cebulę, selera i pora przez około 10 minut.
Dodać ziemniaki. Dusić pod przykryciem do miękkości.
Gotową zupe zmiksować.
Można dodać 2 łyżki gęstej śmietany.
Podawać na ciepło z grzankami.
SMACZNEGO.

MOMENT Z POEZJĄ : ,, PANNA JESIEŃ" LIDIA KRZYSZTOŃ

Czyja to jest koleżanka
ta jesienna piękna panna
zmienia suknię co dzień nową
bardziej zwiewną kolorową
włosy długie rozpuszczone
wiatr je splata w każdą stronę
kroczy dumnie po trawnikach
po ogrodach aż gdzieś znika
i znajduję ją na łąkach
całą w rosie i pająkach
sieci ciągną się perłowe
na nich muszki kolorowe
idzie dalej jest nad rzeką
mgły jej nową suknię splotą
i znów panna jest jak nowa
tylko bardziej szara płowa
i tu czekać będzie skrycie
na jesienne nowe życie

CHWILA Z HUMOREM :

Reprezentacja Polski w piłce nożnej odwiedziła sierociniec.
- To smutne zobaczyć te przygnębione twarze bez wiary i nadziei -
- powiedział po spotkaniu sześcioletni Jasio.

Mówi sąsiadka do sąsiadki :
- Pożycz mi wałek.
- Nie mogę, tez na męża czekam.

- Jakie jest najbardziej przyjacielskie stworzenie na świecie ?
- Mokry, ubłocony pies.

- Kochanie, w naszym małżeństwie chyba coś jest nie tak.
- A dlaczego tak sądzisz ?
- Bo wszyscy nasi znajomi już się rozwiedli, a my nie.

Ed wczoraj przyjechał do mnie dopiero na serial ,,Ojciec Mateusz".
Pan malarz poprawiał mu wczorajsze malowanie.
W południe zaczął padać deszcz.
Na taką pogodę nie chciało mi się wychodzić z domu,
więc wzięłam się za sprzątanie mieszkania.
Wyniki badań nie zając, nie uciekną mi z przychodni.
Zobaczymy, jak to dzisiaj będzie z tą pogodą.
Strasznie szybko minął mi ten tydzień, chociaż nic ciekawego się nie działo.
Wczoraj do północy oglądałam bardzo dobry rosyjski film ,,Kierowca dla Wiery".
Byłam na nim kiedyś w kinie,, ale chciałam sobie przypomnieć.

czwartek, 07 listopada 2013

W zeszłym tygodniu dostałam takie zaproszenie :

Zaproszenie1

Zaproszenie2

Zaproszenie3

Na uroczystość pod platan się wybieram.
Byłam na jego posadzeniu.

ZUS
 
MOMENT Z HUMOREM :
 
Mąż na łozu śmierci wyznaje żonie swój życiowy sekret :
- Przez dwadzieścia lat cię zdradzałem.
- A ty myślisz, że ja bym cię bez powodu otruła ?
 
- Marnie wygladasz. Co brałeś ?
- Kredyt.
 
- Mamo, co bocian robił potem, jak już dziecko ci przyniósł ?
- Trzy dni pił z kolegami, a potem dwa dni chrapał.
 
Awaria kranu.
Woda wlała się do pokoju, zalała dywan.
Pani domu z płaczem wzywa hydraulika.
- Niech pani nie płacze, bo tylko pogarsza sytuację.
 
 
Wczoraj Ed wpadł do mnie dopiero po 19-tej, bo panowie od remontu marudzili.
Była prasówka, a potem serial.
Dzisiaj w końcu chyba się wybiorę na EKG.
Najgorsze jest to, że nie mam co czytać.
Ed nie był w bibliotece.
 Wszystko przez ten remont.
 
MOMENT Z POEZJĄ :
 
Jesienny wieczór

Jest w świetlistości przedjesiennych zmierzchów
Tkliwy, tajemny czar zadumy,
Złowieszczy blask i barwność drzew w rozpierzchu,
Czerwiennych liści lekkie, czule szumy.
I cichy błękit, co się mgliście chmurzy,
Że ziemia wokół smutnie sierocieje,
I jak przeczucie nadchodzącej burzy
Czasem porywczy, chłodny wiatr zawieje.
Znużeniem wszystko, wyczerpaniem tchnie,
Uśmiechem cichym schyłku i więdnienia,
Co u rozumnej się istoty zwie
Podniosłą wstydliwością jej cierpienia.
Fiodor Tutczew


środa, 06 listopada 2013
wtorek, 05 listopada 2013

Czy dojrzała kobieta
może ubierać się
w młodzieżowe ciuchy?

Agata Piasecka
 
Chińczycy ruszyli na zakupy i zaczynają się niebezpiecznie zadłużać. Na zdjęciu sklep Zara w Szanghaju

Chińczycy ruszyli na zakupy i zaczynają się niebezpiecznie zadłużać.
Na zdjęciu sklep Zara w Szanghaju (Fot. ALY SONG REUTERS)

Czy dojrzała kobieta powinna omijać sieciówki,
jeśli na wystawie stoją manekiny wystylizowane na nastolatki.
Dziennikarka "Metra" i jej mama postanowiły udowodnić, że tak być nie musi.
Oto ich relacja
Na zakupy wybrałam się z moją mamą Ewą.
Ma 49 lat, 178 cm wzrostu i nosi rozmiar 40, czasem 42.
Chodzi głównie w dżinsach zestawionych z kardiganami, swetrami bądź marynarkami.
Spódnice zakłada rzadko, nie krótsze niż do kolan.
Ubrań dla niej szukałyśmy w kilku polskich
i zagranicznych sklepach sieciowych w warszawskich Złotych Tarasach.

Do otwartego w sobotę River Island zajrzałyśmy z ciekawości.
Dopiero po kilkakrotnym obejściu sklepu mamie wpadła w oko
czarno-beżowa kurtka ze złotymi suwakami.
W brytyjskim Topshop większość rzeczy jej się podobała,
ale nie do końca - np. na koszuli w paski naszyto serduszka.
Jej uznanie zdobył natomiast dział z bielizną z dużym wyborem bawełnianych damskich bokserek.
Dobrze czuła się też w New Looku, w którym czasem robi zakupy.
Wybrałaby tam dla siebie brązowe sztuczne futerko z wiśniowymi refleksami.

Młodzieżowe sieciówki nie dla dojrzałych

W polskich sklepach należących do koncernu LPP nie było czego szukać.
W połączonym salonie marek Cropp i House większość ubrań z damskiej kolekcji
była ozdobiona nadrukami z postaciami z kreskówek, więc czym prędzej uciekłyśmy.
A we włoskiej Terranovie mama się załamała, gdy postanowiła przymierzyć dwie pary dżinsów.
Okazało się, że nawet największy rozmiar XL,
który powinien odpowiadać numeracji 42/44, jest nieco za mały.
A stan w obu parach był tak nisko opuszczony, że poddała się:
- To nie dla pań w moim wieku.



Podobnie było w sklepach hiszpańskiej firmy Inditex:
Bershka, Stradivarius, Zara oraz Pull & Bear.
O ile sweter lub bluzka w rozmiarze XL pasowałyby do figury dojrzałej kobiety,
to spodnie i spódnica już niekoniecznie.
Największe dżinsy marki Bershka w rozmiarze 44 były na mamę za ciasne,
choć w innych sklepach pasują na nią rzeczy o rozmiar lub dwa mniejsze.
Jeszcze gorzej było z upatrzoną w Stradivariusie kwiecistą spódnicą typu tuba za kolano
- niby była to "elka", jednak ktoś, kto ma biodra, po prostu się nie mieści!
(warto dodać, że L to był największy rozmiar tego modelu).
Na L kończą się też rozmiary niektórych ubrań w TRF, młodzieżowym dziale Zary,
więc modne ciemnoszare dresy z wykończeniami z ekoskóry
nie nadają się dla większości dojrzałych kobiet.

Ostatecznie nie było źle

Wiarę w młodzieżowe sieciówki przywrócił nam francuski sklep Promod.
Chociaż na wystawie królowały manekiny ubrane młodzieżowo,
wewnątrz kręciło się kilka okołopięćdziesięcioletnich klientek.
Kupowały dżinsy, swetry i marynarki.
Mama wzięła do przymierzalni szarą marynarkę z cienkiej dresówki i ciemnogranatowe dżinsy.
Ku naszej uldze okazało się, że 42 to naprawdę 42, a nie 40 czy 38.
Upatrzona para dżinsów miała wadę,
jednak mama postanowiła kupić ten model w innym sklepie.

Mimo że w części sklepów mama nie znalazła nic dla siebie,
to nigdzie nie czuła się nie na miejscu ze względu na swój wiek.
W każdym ze sklepów nie była jedyną kobietą po czterdziestce,
która szukała czegoś dla siebie, a nie dla swojej nastoletniej córki.
Po zakupach stwierdziła, że raczej nie będzie szukać ubrań w sklepach Inditexu,
bo tamtejsza rozmiarówka może jej pogorszyć poczucie własnej wartości.
Natomiast Promod trafił na listę jej ulubionych sklepów.

 CHWILA Z HUMOREM :
Policjant do kierowcy podczas kontroli drogowej :
- A gdzie są wycieraczki ?
- Wymontowałem je, bo zbyt często wsadzano mi za nie mandaty.
 
- Jasiu, jaki znasz najdłuższy wyraz ?
- Guma.
- Ale to nie jest długi wyraz.
- No nie , ale można go rozciągnąć.
 
Milioner zaprosił kolegę na przejazd swoim nowym samochodem.
- Prowadzisz bez okularów ?
- Już nie muszę jeździć w okularach.
  Przednią szybę kazałem zrobić według recepty.

U mnie nic ciekawego się nie dzieje.
Nadal bolą mnie oczy, więc nie biegam po blogach.
Przepraszam.