KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .
| < Marzec 2015 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi



czwartek, 11 września 2014

W Bielsku - Białej grasuje ktoś, kto ozdabia znaki drogowe.
Do widniejących na nich symboli dokleja rączki, nóżki, skrzydełka
i co tam jeszcze przyjdzie mu do głowy.
Trzeba przyznać, że efekt budzi uśmiech.
Ale czy przy okazji nie dochodzi do łamania prawa ?
Przejazd kolejowy przy ulicy Komorowickiej.
Stoi przy nim znak A - 9, ostrzegający kierowców, że drogę przecina torowisko z zaporami.
To żółty trójkąt z czarnym płotkiem.
Nasz artysta dokleił do płotka, a właściwie na płotku - kotka.
Ulica Spółdzielców : ostrzegawczy znak A - 17 ( uważaj - dzieci ).
Biegnącym dzieciom przyprawiono ogonki, mysie ryjki i uszka.

Wandal

CHWILA Z HUMOREM :

Umiejętność mówienia w kilku językach jest zaletą,
ale umiejętność trzymania gęby na kłódkę w jakimkolwiek języku jest bezcenna.

Po krzykach pacjenta anestezjolog zrozumiał,
że spóźnił się na operację.

Próbowałem utopić smutki w alkoholu.
Niestety, umiały pływać.

Dieta warszawska :
wydajesz miesięczną pensję na spłatę kredytu mieszkaniowego,
na żarcie nic nie zostaję.

100 mld

KULINARIA : DŻEM Z BRZOSKWIŃ

SKŁADNIKI :
- 1 kg dojrzałych brzoskwiń
- 1 opakowanie żelatyny
- 35 dag cukru
- gałązka lawendy
- 1 laska wanilii
- 1 łyżka cukru waniliowego
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Brzoskwinie umyć, obrać, wyjąć pestki, pokroić na kawałki.
Wrzucić do garnka, podlać wodą i rozgotować.
Po ostudzeniu zmiksować, wymieszać z żelatyną.
Zagotować, dodać cukier, pokrojoną laskę wanilii i trochę lawendy.
Gotować 3 minuty, wymieszać.
Gorący dżem przełożyć do słoików.
Zamknąć i pozostawić dnem do góry do wystygnięcia.
SMACZNEGO.

WARTO ZOBACZYĆ :

Baranów

Wczoraj byłam w Landzie i kupiłam dla Kizi Mizi piłeczki ping - pongowe do zabawy.
Na obiedzie był Ed, który potem pomógł mi zrobić porządek w kuwecie.
Pierwszy raz w życiu mam kota. Na żwirku się nie znam.
Kupiłam naturalny, który okazał się kaprawy.
Jest wielkości ziarenek ryżu i po załatwieniu się Mizi robi się z niego jakby cement,
który ciężko jest usunąć. Myślałam, że złamie mi się plastikowa łopatka,
którą kupiłam razem z kuwetą. Musiałam wziąć szpachelkę.
Dzisiaj wybieram się do banku. Muszę zapłacić za mieszkanie.
Na wczoraj zapowiadali opady, ale nic z tego nie było.
Musiałam podlewać balkon.

środa, 10 września 2014

Mizia5

Mizia1

kIZIA

MIZIA2

Mizia3

Mizia4

Mizia6

Chudzinka z niej, ale sporo je, więc może trochę przytyje.
Wczorajszy dzień spędziłam na zabawach z nią.
Straszny z niej pieszczoch.
Nie podoba mi się tylko to, że wskakuje na stół.
Jak psiknę, to zeskakuje.
Zobaczymy jak będzie dalej.
Dzisiaj przychodzi na obiad Ed.
Mamy zamiar Mizię wyczesać. Trochę gubi sierść.
Kizia ślicznie bawi się piłeczką, którą jej kupiłam.
Myszka jakoś mniej ją interesuje.

CHWILA Z HUMOREM

- Dlaczego faceci noszą zdjęcie dziewczyny w portfelu ?
- Żeby przypominało, że w tym miejscu mogły być pieniądze.

Rozprawa w sądzie. Sędzina mówi do oskarżonego :
- Tak młodo pan wygląda. Maksymalnie 25 lat bym panu dała.

Błogosławiony ten, kto potrafi się śmiać z siebie,
albowiem będzie miał ubaw do końca życia.

- Dlaczego spóźniłam się do pracy ?
Uderzyłam głową o kant poduszki i straciłam przytomność na dwie godziny

Tagi: koty
05:57, hanula1950 , Moje fotki
Link Komentarze (14) »
wtorek, 09 września 2014

Zdjęcia zrobił Ed na sobotniej imprezie w MIEŚCIE I OGRODZIE.

Kontrast1

Kontrast2

Kontrast3

CHWILA Z HUMOREM :

- Wiesz, Stefan, chyba każdy z nas ma jakieś nawyki. Ty na przykład mieszasz herbatę prawą ręką.
- No tak, ale co z tego ?
- Bo większość ludzi używa do tego łyżeczki.

Na zakupach żona mówi do męża :
- Kochanie, ubóstwiam cię !
- Mówi się ,,zubażam" ! - poprawia ją mąż.

Facet spotyka na ulicy żebraka oszusta :
- Panie ! W zeszłym tygodniu byłeś sparaliżowany. Wczoraj głuchoniemy. A dzisiaj niewidomy !?
- Bo widzi pan, tak mnie te nieszczęścia prześladują...

- Nerwica pana żony nie jest groźna. Z nią żona przeżyje sto lat.
- A ja ?

TAJEMNICE ZWIERZĄT :

* KARAKAL, zwany inaczej RYSIEM STEPOWYM, ma długie, mające prawie metr, uszy.
   Są one wyposażone w 20 mięśni.
   Każde z uszu zakończone jest 5 - centymetrowym pędzelkiem.
   Pędzelki służą do komunikowania się między zwierzętami tego samego gatunku.
   W czasie polowania wyłapują one dźwięki.
   Kot waży 20 kg.
   Poluje na antylopy, zające, a nawet myszy.
   Potrafi też wyskoczyć na 3 metry w górę i zabić ptaka w locie.
* RUDZIK to niewielki ptaszek, który pięknie śpiewa.
   Jego łagodny wygląd bywa mylący.
   Potrafi być prawdziwym zabójcą.
   Ten ptak wielkości wróbla ma część głowy i kawałek ciała w kolorze rudym, stąd jego nazwa.

Muchomor

Nie pisałam dwa dni, bo zmieniali jakieś kable na klatce i sieć nie działała.
Obecnie wszystko jest w  porządku.
Kicia o nazwie KIZIA MIZIA od piątku wieczorem jest już o mnie.
Na razie przyzwyczajamy się do siebie.
Mam nadzieję, że dziś uda mi  się zrobić jej sesję zdjęciową.
W każdym razie koteczka jest czyściutka.
Grzecznie załatwia się do kuwetki.
Jak przyszłam wczoraj z zakupami to wyszła do przedpokoju mnie przywitać.
Pięknie ociera się o nogi.

Dzieci

Piknik9

Miasto i Ogród

sobota, 06 września 2014

Struś

CHWILA Z HUMOREM :

- Dlaczego jesteś dzisiaj taki zły ? - pyta jeden dresiarz drugiego.
- Bo nie mogłem uruchomić mercedesa.
- Przecież ty nie masz mercedesa !
- No właśnie ! A gdybym go uruchomił, tobym miał !

Mąż pyta żonę :
- Zastanawiałaś się już, na jakie studia wyślemy naszego Piotrusia ?
- Na studia ? Oszalałeś !Chcesz, żeby bezrobotnym został ?

- Zgodziłabyś się wyjść za idiotę, gdyby miał dobry samochód ?
- Sama nie wiem...Twoja propozycja mnie trochę zaskoczyła.

Prawnik

KULINARIA : DŻEM GRUSZKOWY DO MIĘS

SKŁADNIKI :
* 1 kg dojrzałych gruszek
* 40 dag cukru
* 2 cytryny
* 1 laska wanilii
* 5 goździków
* 1 łyżeczka imbiru
* 2 łyżeczki posiekanego tymianku
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Gruszki obrać, usunąć gniazdka nasienne.
Pokroić na kawałki i skropić sokiem z cytryny.
W rondlu zagotować szklankę wody.
Włożyć owoce i gotować pod przykryciem do chwili, aż będą miękkie.
Dodać cukier, przyprawy i gotować na małym ogniu do odparowania wody.
Gorący dżem przełożyć do słoików.
Pasteryzować 15 minut.
SMACZNEGO.

Kameduli

Wczoraj o 16 przynieśliśmy kotkę.
Całą noc spędziłam na jej głaskaniu.
Do kuwety się załatwia.
Na razie pokazałam jej tylko łazienkę, kuchnię i sypialnię.
Teraz zwiedza pokój stołowy, gdzie jest komputer.
Zrobię fotki. Jutro będą.

piątek, 05 września 2014

Szpaki

CHWILA Z HUMOREM : Z SĄDOWEJ SALI

Podejrzany cieszy się w swym miejscu pracy opinią dobrą.
Wszystkie zarobki przepija z kolegami.

W bójce udziału nie brałem, ponieważ się spóźniłem

Pozwana dopuszczała się zdrad małżeńskich w nocy.

W dzień natomiast próżnowała.

Jestem niewinny i dlatego proszę Wysoki Sąd o wymierzenie mi łagodnej kary.

Zachowanie się oskarżonego było normalne,
tzn. awanturował się i bił żonę tylko po trzeźwemu.

Bez telewizji

KULINARIA : DŻEM Z JEŻYN I DZIKIEJ RÓŻY

SKŁADNIKI :
* pół kg dzikiej róży
* pół kg jeżyn
* 1 kg cukru
* 4 łyżki likieru pomarańczowego
* 1 szklanka wody
SPOSUB PRZYGOTOWANIA :
Oczyszczoną dziką różę zalać wodą.
Dusić 2 godziny, zmiksować.
Do powstałej masy dodać umyte jeżyny i cukier.
Dusić jeszcze przez 30 minut.
Pod koniec wlać likier.
Zamieszać, przełożyć do słoików.
Pasteryzować 10 minut.
SMACZNEGO. 

Klikam.

 Wczoraj nic ciekawego się nie działo.
Dusiłam grzyby na dzisiejszy obiad.
Dawno grzybów nie jadłam.
Wiem, że żadnych odżywczych wartości nie mają, ale bardzo je lubię.
Nie mogę się doczekać godziny 16 , kiedy to pójdę po moją kicię.

Mandat

czwartek, 04 września 2014

88

Ja właśnie zaliczam się do tych uzależnionych.

CHWILA Z HUMOREM :

Mały Krzyś z zaciekawieniem pyta ojca :
- Dlaczego Indianie malują sobie twarze ?
- To zły znak, synku. Przybierają tak zwane barwy wojenne.
   Oznacza to najczęściej, że szykują się do jakiejś ważnej wojny.
- Oj ! To na twoim miejscu bym uważał, bo mamusia teraz maluje sobie twarz.

Dwoje matematyków, kobieta i mężczyzna, siedzą przy stole i jedzą romantyczną kolację przy świecach.
Naglę mężczyzna chwyta swoją towarzyszkę za rękę i pyta :
- Myślisz o tym samym co ja ?
- Chyba tak...
- To ile ci wyszło ?

Grupa turystów błądzi w górach.
Wieczór zapada, ani śladu człowieka i nadziei na nocleg.
- Mówił pan, że jest najlepszym przewodnikiem po Tatrach ! - wścieka się jeden z turystów.
- Zgadza się ! Ale to mi już wygląda na Bieszczady...

WARTO ZOBACZYĆ :

Okiennice

Ten kwiatowy zegar w Ciechocinku to ja widziałam podczas pobytu w sanatorium.

Po karmę

Wczoraj po pracy przyjechał do mnie Ed.
Od razu poszliśmy do Landu.
Niestety, komórka moja nie została zreperowana. Będzie w piątek.
Poszliśmy na bazarek.
Kupiłam sobie nowego kaktusa - aloesa.
Przypomina mi mamę, która z jego liści i czerwonego wina robiła lekarstwo na astmę.
Kupiłam drapaczka dla kici i jeszcze jeden żwirek.
Po przyjściu do domu był obiad i trochę telewizji czyli ,,Świat się kręci".

środa, 03 września 2014

Sikorki

CHWILA Z HUMOREM :

- Puk, puk !
- Kto tam ?
- Na pewno nie Rosjanie - odpowiedzieli Rosjanie.

- Sąsiedzie, pana pies ciągle szczeka, a ja mam kaca i chciałbym się wyspać !
- To wyjdź pan, do cholery z jego budy i połóż się w domu do łóżka !

Mąż wraca przed czasem do domu i zastaje swoją żonę w niedwuznacznej sytuacji z Murzynem.
- Zawsze podejrzewałem, że mnie zdradzasz !
- No to teraz masz dowód czarno na białym.

Córka pyta matkę :
- Mamo,, mogę się kolegować z Marcinem ?
- Możesz, ale tylko w prezerwatywie.

Gwałcenie

MOMENT Z POEZJĄ :

WRZESIEŃ

wrzesień przemawia do mnie
językiem jesiennej duszy
siedzi sobie na sąsiednim dachu
i jak wytrawny mistrz złotnictwa
pryska złotą farbą na parę turkawek
wkleja światło w otwarte okna
wprawia w ruch drobinki kurzu
które płyną w słońcu złotą mgłą

jego magia się właśnie zaczęła
pozłaca zmarszczki i letnie piegi
utrwala pszeniczne pasma we włosach
babim latem czepia się traw...
na moich krzesłach siedzi cicho
trzyma na kolanach bukieciki astrów -
duch jesiennego przesilenia
który nie chce być zbyt nachalny
                                     Alicja Stankiewicz

Apsik

CHWILA Z HUMOREM :

Rozmawia dwóch kolegów :
- Jak wczoraj wróciłeś do domu ?
- Jak błyskawica.
- Tak szybko ?
- Nie, szedłem zygzakiem.

Dwóch kumpli spotyka się przy piwie. Jeden z nich zaczyna opowiadać :
- O trzeciej nad ranem załomotał do moich drzwi zdenerwowany sąsiad.
  Tak się wystraszyłem, że mi wiertarka wypadła z rąk.

Na ostry dyżur przywożą mężczyznę ze złamaniami, z podbitym okiem, ze zwichniętą szczęką.
- Pan po wypadku samochodowym ? - pyta lekarz.
- Nie, kichnąłem w szafie.

Afery

Wczoraj znów był piękny, słoneczny dzień, ale ja nie wychodziłam z domu.
Bardzo źle się czułam, bo znów podskoczyło mi ciśnienie. Proszek nie pomógł.
Nastawiłam więc pranie. Na balkonie szybko mi wszystko wyschło.
Prasowania na dziś nie mam, bo były to szlafroki frotowe.
Po pracy wpadł Ed i przywiózł mi dwie książki.
Są to książki mojego ulubionego pisarza Jo Nesbo : ,,Trzeci klucz" i ,,Łowcy głów".
Z biblioteki czytałam jego ,,Człowiek nietoperz" i ,,Pancerne serce".
W domu mam : ,,Syn", ,,Wybawiciel", ,,Upiory", ,,Policja".
Wypił herbatę i poleciał do domu na mecz.
Dzisiaj ma być dłużej, bo idziemy do Landu odebrać z reperacji moją komórkę.
Potem będzie wyprawa na bazarek po drapak dla kici.
Zastanawiam się tylko, czy będzie jej potrzebny.
Nie wszystkie koty  przecież drapią.
U Veanki drapaka nie widziałam, a przecież ma dwa koty.

wtorek, 02 września 2014

Piknik9

Seria zdjęć z aparatu Eda. Stąd styczniowa data i dużo fotek ze mną w roli głównej.

Piknik10

Koniec łażenia. Czas na odpoczynek.

Ja

Zagadka : Jaki napój piję ?
Przy mnie stoi moja ekologiczna torba zakupowa.
Są już w niej kosztele i ekologiczne bułeczki.

Miasto i Ogród

MIASTO I OGRÓD. Wejście na imprezę.

Dzieci

Placyk zabaw dla dzieci. Fajne były te opony.

Siedzę

Było sporo konkursów, ale ja tego nie lubię, więc nie brałam udziału.
Wolałam posiedzieć i poobserwować ludzi.
Do końca pikniku nie doczekaliśmy. Na tort się nie załapaliśmy.
Byłam zmęczona. Trzy godziny w zupełności mi wystarczyły.
Poza tym ja za tortami i ogólnie za słodyczami, nie przepadam.
Na 17 - tą Ed zamówił taksówkę i wróciliśmy do domu.
Po obiedzie i po prasówce on pojechał do domu oglądać siatkówkę ( wygraliśmy ! ),
a ja sobie poczytałam.
Obecnie czytam dużo literatury skandynawskiej, głównie norweskiej.

W hali kupiłam dwie ekologiczne bułki.
Niestety, okazały się niejadalne.
Mimo przechowywania w torebce w chlebaku na drugi dzień były strasznie twarde.
Nawet kroić się ich nie dawało.
Za to kosztele były pyszne.

CHWILA Z HUMOREM : Z SALI SĄDOWEJ

Oskarżony, będąc w stanie pijanym, dobijał się w budynku urzędu
do drzwi ustępu i to nie do ustępu dla ludzi, ale dla pracowników.

Poszkodowany był bardzo zdenerwowany i krzyczał,
więc żeby go uspokoić, uderzyłem go laską w głowę.

Mój współmałżonek jest histerykiem.
Zasadniczą cechą tej choroby jest mania wielkości,
co wyraża się tym, że jak wynika z jego częstych słów,
uważa każdego za sku...syna.

 KULINARIA : ROLADKI Z ŁOPATKI WIEPRZOWEJ

SKŁADNIKI :
- łopatka wieprzowa 1 kg
- boczek wędzony 20dag
- czerwona papryka 1 sztuka
- cebula 1 sztuka
- ogórek konserwowy 5 sztuk
- pieczarki 10 sztuk
- 500 ml bulionu warzywnego
- natka pietruszki do dekoracji
- sól, pieprz
- tymianek, chili
- oliwa
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Mięso należy pokroić w plastry, rozbić tłuczkiem i doprawić solą, pieprzem, tymiankiem i chili.
Boczek, cebulę, paprykę, ogórki i pieczarki drobno pokroić.
Następnie podsmażyć na oliwie na rozgrzanej patelni.
Doprawić do smaku.
Na każdy plaster rozbitej łopatki rozłożyć łyżką farsz.
Zwinąć roladki.
Podsmażyć z każdej strony do zarumienienia.
Podlać bulionem. Dusić do miękkości.
Roladki podawać w towarzystwie sałatek, udekorowane natką pietruszki.
SMACZNEGO.

Wczoraj był bardzo ponury dzień, ale nie padało.
Byłam na spacerze, zrobiłam zakupy.
Wieczorem z wielką przyjemnością z TVP1 rozwiązywałam
,,Wielki test z historii. II wojna światowa".
Nawet dobrze mi poszło.

Grzybobranie

 

Tagi: kulinaria
05:18, hanula1950 , Moje fotki
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 01 września 2014

Cielaczek

Po drodze na imprezę.
Jakiś smutny ten cielaczek.

Słonecznik

Ed i słonecznik. Lubię słoneczniki. Są zawsze wesoło uśmiechnięte.

Blox

Ten BLOX wciąż się przewracał.

Pasieka

To stoisko cieszyło się wielkim powodzeniem.

Wrzosy

Wrzosów nie kupiłam, bo nie było moich ulubionych tzn. różowych.
Te wydawały mi się jakieś wyblakłe.

Zgłoszenia

Tu zgłaszało się swoją obecność i dostawało znaczek i torbę na zakupy z fartuszkiem od TESCO.
Torby widać z prawej strony.

Napisy

Napisy do zdjęć. Do wyboru, do koloru.

Wiatraczek

WIATRACZKI ZAWSZE KUPUJĘ SOBIE NA BALKON.
W TYM ROKU NIE MAM, BO NIGDZIE NIE SPOTKAŁAM.

Na dzisiaj to już wszystko.
Będą jeszcze zdjęcia z aparatu Eda.
Zapraszam.

CHWILA Z HUMOREM Z SALI SĄDOWEJ :

Stefan R. mnie zaczepiał, więc uderzyłem go zwyczajnie w twarz
i powiedziałem, żeby uciekał, co też od razu uczynił.

Otrzymywałem od obywatela K. anonimowe listy wulgarne,
na które z grzeczności nie odpowiadałem.

Wprawdzie widziałem, jak obywatel Władysław K. bił kijem swoją żonę,
ale jej wołania o pomoc nie słyszałem, ponieważ słuch mam przytępiony.

Całe życie mieszkałam u siebie w domu prywatnym,
a dopiero teraz w domu publicznym, jak dostałam przydział.

KULINARIA : ORZEŹWIAJĄCY DRINK DOBROŃSKI

SKŁADNIKI :
- 200 ml cydru Dobroński
- 40 ml rumu
- gałązka świeżej mięty
- łyżka syropu cukrowego
- limonka
- kilka kostek lodu
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Ćwiartki limonki, miętę i kostki lodu wrzucamy do wysokiej szklanki.
Wlewamy syrop cukrowy i uzupełniamy cydrem Dobroński.
Ozdabiamy miętą i limonką.
SMACZNEGO.

Pogoda dopisała i ma być ładnie do końca tygodnia.
Fajny mamy koniec lata. Babie lato? Chyba tak.
Wczoraj byłam na długim spacerze. Dzisiaj też się wybieram.
Jutro jadę do wnucząt.
Jestem ciekawa, jak wygląda ich koteczka.
Jeszcze jej nie widziałam.
Nie mogę doczekać się swojej.
UDANEGO NOWEGO TYGODNIA WSZYSTKIM ŻYCZĘ.

Tagi: kulinaria
06:11, hanula1950 , Moje fotki
Link Komentarze (13) »
niedziela, 31 sierpnia 2014

Piknik blogerów i przyjaciół blogóworganizatorzyBLOGAIR1

BlogAir to spotkanie które organizujemy z okazji Międzynarodowego Dnia Blogów oraz 10-lecia platformy Blox.pl.

W ostatnią sobotę sierpnia spotykamy się w przestrzeni "Miasto i Ogród"  w Warszawie.
Będzie to okazja do wspólnego spędzenia czasu z osobami, które blogują, chcą blogować lub po prostu lubią blogi.

Mam dla Was mnóstwo atrakcji m.in.:

  • gry, które Was zintegrują
  • wspólne gotowanie z Virenem,
  • seans jogi śmiechu,
  • grillowanie, smakowanie pysznych napojów i cydrów,
  • chillout na leżakach przy dobrej muzyce,
  • dla początkujących: spora porcja porad jak bloga prowadzić,
  • dla wszystkich: integracja, kreatywne i fajne spędzenie czasu.

Miejsce

18.08.2014 blox

Miasto i ogród - zielona przestrzeń w centrum miasta.

Ul. Żelazna 51/53, Warszawa

Sobota, 30 sierpnia 2014, godzina 14.00

Zapisy

01.08.2014 blox

Zapraszamy wszystkich chętnych blogerów i przyjaciół blogów!

Wstęp na BlogAir jest wolny, ale obowiązują zapisy. Zapisać się można tu

BlogAir na Facebooku.

31.07.2014 blox

Pokaż znajomym, że będziesz!

Partnerzy

18.07.2014 blox

Patroni medialni

Partnerzy

 

CiderInn_logopage0011

 Pogoda dopisywała, więc pojechaliśmy z Edem na imprezę.
Było kapitalnie.
Ze znajomych spotkałam veankę, agatę 774 i bagiennego.
Najadłam się jak bąk. Piłam cydr, a na końcu to nawet łyskacza degustowałam.
Wszystko za darmo.
Każdy, kto pisze blog i się zarejestrował, dostał fajną ekologiczną torbę,
w której był fartuszek kuchenny i taka kartka :

tesco1

tesco2
Kupiłam sobie pyszne bułeczki i kosztele. Bardzo dawno nie jadłam tych jabłek.
Zrobiłam też sobie kilka śmiesznych fotek. To też było za darmo.

Focia1   Focia2

To białe przy moim lewym ramieniu to metalowy znaczek z napisem blog air i moim loginem.


Relacja zdjęciowa z imprezy będzie. Może nawet już jutro.

CHWILA Z HUMOREM :

Szkółka niedzielna prowadzona przez zakonnice.
Matka przełożona stawia na stole kosz dorodnych jabłek, a obok kartkę :
,,Weź jedno. Bóg patrzy".
Po chwili na stole ląduje wielka taca z ciasteczkami.
Mały Jasio stawia obok wypisaną kulfonami wiadomość :
,,Bierzcie, ile chcecie. Bóg pilnuje jabłek".

Koniec lata

U lekarza :
- Mam dla pana dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Wal pan od złej.
- Będziemy musieli amputować panu nogę.
- A ta dobra ?
- Będzie się pan męczył dwa tygodnie, góra miesiąc.

Wojna