KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .



Blog > Komentarze do wpisu

15 XII DZIEŃ HERBATY.

Pierwsze święto herbaty odbyło się w Nowym Delhi (Indie) 15 grudnia 2005 roku.
Dziś pijąc swoją ulubioną herbatę warto zastanowić się nad drogą,
jaką przeszła zanim trafiła na nasz stół.
A z pewnością była długa i ciekawa.
W ten sposób organizatorzy tego święta chcą zwrócić uwagę na branżę „herbacianą".

Herbata – napar przyrządzany z liści i pąków grupy roślin,
nazywanych tą samą nazwą, należących do rodzaju kamelia (Camellia).
Rośliny te są do siebie podobne, traktowane jako odrębne gatunki
lub odmiany jednego gatunku – herbaty chińskiej (Camellia sinensis).
Dawniej zaliczano je do rodzaju Thea,
różnią się od innych kamelii zawartością substancji swoistych
i kilkoma drobnymi cechami morfologicznymi.
W Chinach zapisuje się ją znakiem 茶,
który jest jednak różnie czytany w zależności od dialektu:
tê – dialekt hokkien (czego odmiany są często obecne w językach zachodniej Europy)
oraz chá, w dialekcie kantońskim i mandaryńskim
(z odmianami tej wymowy popularnymi na wschodzie – Indie, Iran, Turcja, Rosja, Czechy).
Polska nazwa herbata to zbitka pochodząca od łac. herba thea
(gdzie pierwszy wyraz herba oznacza „zioło”,
a drugi – thea – jest zlatynizowaną postacią chińskiej nazwy tejże rośliny).

Nazwą herbata określa się również napary z różnych ziół, suszu owocowego,
dlatego w użyciu są określenia:
lipowa, miętowa, rumiankowa itp.
herbata, herbata z malin, dzikiej róży, bzu czarnego itp., herbata paragwajska, Rooibos.

865615grudniadzienherbaty

Skopiowałam to od niedźwiedziapolarnego.
On każdego dnia wynajduje jakieś święto.

CHWILA Z HUMOREM :

- Po czym poznać, że na rynku nieruchomości zapanował kryzys ?
- Po tym, że klienci zaciągają kredyt nawet dla domek dla Barbie.

Katolicki proboszcz pyta kolegę po fachu :
- Myślisz, że dożyjemy czasów, kiedy zniosą celibat ?
- Myślę, że my nie, ale nasze dzieci na pewno.

Odeskie podwórko.
W domu naprzeciw pośrodku okna wiszą białe damskie majtki.
Rabinowicz się zamyślił :
- Pojąć nie mogę...To kapitulacja czy zaproszenie ?

Wczoraj mieliśmy z Edem bardzo pracowity dzień.
Rano Ed kupił choinkę.
Co do wielkości, to jest taka jak w zeszłym roku.
Zjedliśmy śniadanie.
Potem zawieźliśmy wózeczkiem na zakupy stacjonarny komputer
do pana serwisanta do Landu.
Trzeba było zaktualizować niektóre programy.
Następnie były zakupy w Biedronce.
Część takich już pod kątem świąt.
Przynieśliśmy zakupy, a tu telefon, że komputer już jest gotowy.
Poszliśmy go odebrać.
Potem już był obiad i oglądanie telewizji.

Wczoraj dostałam dwie pierwsze świąteczne pocztówki.
Pierwsza była od BABE, a druga, ręcznie wykonana, była od DOROTKI.
Ja swoje 10 sztuk wysłałam w czwartek.

niedziela, 16 grudnia 2018, hanula1950

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/12/16 12:43:04
Udanej niedzieli Hanulo. U mnie spadł pierwszy śnieg, juz topnieje powoli. Pozdrawiam.
-
2018/12/17 06:30:56
Dziękuję.
U mnie też spadł pierwszy śnieżek.