KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .



Blog > Komentarze do wpisu

MIAUCZĄCA MAMA JEŻY.

Miaucząca mama jeży

KULINARIA :

Aksamitny, mocno czekoladowy i łatwy w przygotowaniu SERNIK NA ZIMNO na spodzie z kruchych ciasteczek.
- Jest to deser, który szybko zyska szerokie grono zwolenników.
Bez jajek, bez mąki i bez żelatyny. Przygotujesz go szybko z prostych składników.
Spód z kruchych ciasteczek znacznie ułatwia pracę,
a fakt, że jest to sernik na zimno też jest atutem
– wstawiasz do lodówki i po kilku godzinach wyjmujesz gotowy deser - przekonuje autorka bloga "Przepisy tradycyjne".

Składniki
  • 200 ml śmietanki 36 proc.
  • 1 łyżka płynnego miodu, syropu z agawy lub syropu klonowego
  • 50 g roztopionego masła
  • 180 g ciasteczek
  • 1 kg zmielonego twarogu
  • 130 g cukru pudru
  • 300 g czekolady
  • 3 łyżki kakao
  • Opcjonalnie frużelina wiśniowa: 200 g wiśni, 1 łyżka cukru, 1 łyżeczka żelatyny w proszku i 1 łyżka zimnej wody
Przepis

Rozdrobnij kruche ciastka malakserem.
Dodaj łyżeczkę kakao i łyżkę płynnego miodu (zamiast miodu możesz dodać syropu z agawy albo syropu klonowego).
Wymieszaj całość z roztopionym masłem i ugniataj ręką aż otrzymasz zwartą kulkę.
Dno foremki wyłóż papierem do pieczenia (bez boków) i wyłóż spód.
Rozpłaszcz równomiernie cały ciasteczkowy spód.
W kąpieli wodnej (wstaw mniejsze naczynie, najlepiej metalowe do garnuszka wypełnionego do połowy wodą) rozpuść czekoladę.
W misie umieść twaróg sernikowy, cukier puder, kakao i lekko ciepłą rozpuszczoną czekoladę.
Zmiksuj całość aż uzyskasz jednolitą masę.
W osobnym naczyniu ubij porządnie schłodzoną śmietankę kremówkę.
Dodawaj ją partiami do zmiksowanej wcześniej masy serowej.
Tym razem już nie miksuj tylko delikatnie mieszaj szpatułką aż całość się połączy.
Wyłóż masę serową na ciasteczkowy spód i wstaw do lodówki na co najmniej 6 godzin.
Opcjonalnie możesz zrobić frużelinę wiśniową:
wydrylowane wiśnie przełóż do garnuszka, dodaj łyżkę cukru i podgrzej na małym ogniu.
W osobnym naczyniu 1 łyżeczkę żelatyny w proszku zalej 1 łyżką zimnej wody.
Odczekaj aż napęcznieje.
Zdejmij wiśnie z palnika i dodaj do nich żelatynę.
Wymieszaj dokładnie i odstaw do całkowitego ostudzenia.

 Z wizyty u fryzjera jestem zadowolona. Kolor dobrze wyszedł.
Wczoraj był u mnie Piotruś.
Miło porozmawialiśmy.

środa, 29 sierpnia 2018, hanula1950
Tagi: koty kulinaria

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/08/29 11:08:55
Również udanego dzisiejszego dnia życzę :)
-
2018/08/29 16:14:18
By świat mój mnie nie pogrążył,
to wchodzę na strony neta,
zaglądam do mych przyjaciół,
bo dla mnie, to wielka feta.
-
irsila
2018/08/30 02:18:42
Rozczulająca historia o jeżach i kotce.
-
2018/08/30 06:32:49
Serdecznie dziękuję za komentarze. Buziaki posyłam.
-
2018/08/30 07:42:00
Kiedy ostatnio byłam u fryzjera ?Postanowiłam więcej włosów nie farbować.Drugi miesiąc.Zobaczę,czy całkowicie siwe będą mi pasowały.