KONTYNUACJA BLOGU ,,ALE WKOŁO JEST WESOŁO 1 .



Blog > Komentarze do wpisu

GRAFFITI U OJCÓW DOMINIKANÓW.

Jak napisałam wczoraj, raz do roku ojcowie dominikanie udostępniają grafficiarzom
ogrodzenie swojego klasztoru.
Oto niektóre z tegorocznych graffiti :

Graffiti2

Graffiti4

Graffiti3

Graffiti5

Graffiti6

Będzie jeszcze ciąg dalszy, ale nie jutro.

CHWILA Z HUMOREM :

Inżynier umarł i poszedł do piekła.
Szybko zaczął mu przeszkadzać niski poziom życia w piekle
i zaczął projektować oraz budować usprawnienia.
Po jakimś czasie mieli klimatyzację, spłukiwane toalety i ruchome schody,
a inżynier stał się bardzo popularnym facetem.
Pewnego dnia Bóg dzwoni do Szatana i pyta drwiąco:
- No i jak tam u was na dole?
- Zarąbiście, mamy klimę, spłukiwane kibelki, ruchome schody i nikt nie wie,
z czym inżynier jeszcze wyskoczy...
- Co?!? Macie inżyniera?!? To pomyłka, nigdy nie powinien trafić na dół,
  wyślijcie go natychmiast do nas.
- Zapomnij. Podoba mi się inżynier w załodze. Zatrzymuję go.
- Wysyłaj go na górę albo Cię pozwę!!
Na co Szatan tylko zaśmiał się szyderczo:
- Taa, jasne. Ciekawe, skąd weźmiesz prawników...

Pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele.
Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty,
by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze.
Zaczał się wiec ubierać i mówi do żony:
- Kochanie, wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz, misiaczku? - zapytała żona.
- Idę do baru, ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwo, mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi
  i zaprezentowała mu 5 różnych rodzajów piwa.
Maż stanął zaskoczony i jedyne, co zdołał wydusić z siebie to:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te chłodzone kufle...
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
- Chcesz do piwa schładzany kufel? Nie ma problemu
  i wyjęła z zamrażarki wielki, oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
- No tak, skarbie, ale wiesz,
  w barach mają takie naprawdę świetne i pyszne przystawki.
  Nie będę długo. Wrócę naprawdę szybko, obiecuję.
- Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? - żona otworzyła drzwi od szafki,
  a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka,
  marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język...
- Chcesz przekleństw, moje ciasteczko?
  ZATEM PIJ TO KUREWSKIE PIWO Z JEBANEGO ZMROŻONEGO KUFLA
  I ŻRYJ PIEPRZONE PRZYSTAWKI ! 
  JESTEŚ TERAZ, DO CH..A CIEŻKIEGO, ŻONATY
  I NIGDZIE, KUŹWA, NIE WYJDZIESZ!!! POJĄŁEŚ, SKUKINSZNU!?!?

KULINARIA :  CIASTECZKA  ARABSKIE

SKŁADNIKI :
- 20 dag wiórków kokosowych
- 4 szklanki kaszy manny
- 2 łyżeczki cynamonu
- 2 opakowania cukru waniliowego
- 6 łyżeczek proszku do pieczenia
- 2 szklanki mleka
- 40 dag masła
- 2 szklanki cukru
- 1 szklanka wody
- 1 łyżeczka cuku z cytryny
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Do miski wsypać kaszę manną, cynamon, wiórki kokosowe,
cukier waniliowy i proszek do pieczenia.
Wymieszać, dodać miękkie masło i mleko.
Wyrobić ciasto.
Płasko wypełnić ciastem blachę wyłożoną pergaminem.
Piec ok. 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C.
Z wody, cukru i soku z cytryny ugotować syrop.
Zalać upieczone ciasto wystudzonym syropem.
Wierzch posypać wiórkami kokosowymi..
Poczekać aż syrop wsiąknie, pokroić na kwadraty i ułożyć na paterze.
Podawać z uśmiechem.
SMACZNEGO.

Wczoraj po zabiegach poszłam na bazarek.
Kupiłam wrzos na balkon i astry do wazonu.

Wrzos

Wrzos już sobie rośnie na balkonie.
Zapełnił dziurę po aksamitkach.
Jak widać, begonie i pelargonie mają się jeszcze całkiem dobrze.

Astry

Z bazarku poszłam do banku i zapłaciłam za mieszkanie.
W moim banku jest ślicznie.
Oprócz wazy z cukiereczkami, która jest od zawsze,
 pojawiły się kolejne dwie : jedna z kasztanami, druga z żołędziami.
Cały lokal przystrojony jest wrzosami, ale nie takimi, jak mój,
tylko oryginalnymi - zielonymi.
Muszę znaleźć w googlach, ile jest gatunków wrzosów.
Ponoć bardzo dużo.
Skąd mój sentyment do wrzosów ?
Otóż moje panieńskie nazwisko to Wrzosek.
Wczorajszy dzień był bardzo pochmurny i wietrzny, ale nie padało.
Dzisiaj między 12 - tą a 16 - tą ma być u mnie hydraulik,
bo nie grzeje mi kaloryfer w dużym pokoju.
Już dwa razy hydraulicy byli i nadal nic.
Dokumentów nadal nie odzyskałam...
Smutno mi...

wtorek, 09 października 2012, hanula1950

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/10/09 09:21:12
Lubię ładne graffiti, jak dla mnie niektóre budynki mogłby być tak udekorowane:)
Jak na osobę nielubiącą słodkości dzisiaj prezentujesz super cukrową ucztę :)
-
Gość: weolarena, 80.54.117.*
2012/10/09 10:25:11
Hania, a czy na pewno te dokumenty nie wpadły ci gdzieś za podszewkę - w torebce, w kurtce, może wrzuciłaś je gdzieś indziej niż zwykle w pośpiechu... Swoją drogą, jeżeli ktoś znalazł, to albo czytać nie umie albo jakiś gbur - bo jak inaczej to wyjaśnić? No chyba że nikt ich jeszcze nie znalazł - hmmmmmm! Ściskam ciepło na ten smutek Twój!
-
2012/10/09 10:32:13
Hanulka, ja wlasnie kupilam takie 2 same wrzosy do skrzynki, a 4 troche bardziej czerwone. Co Ty robisz z nimi na zime, masz je w mieszkaniu, czy one moga stac cala zime na balkonie?
Ja mialam nauczycielke w szkole podstawowej im S. Zeromskiego na ulicy Zytniej, ktora nazywala sie Wrzosek. Byla jedna z najbardziej lubianych, szczegolnie przez moja Mame. Pytala o mnie i moje rodzenstwo przez wiele lat, jak spotkala Mame na ulicy, bo rodzice mieszkali blisko szkoly.
Moze to Twoja jakas kuzynka?
-
2012/10/09 11:33:37
Reniu - torba nowa, dziurek w podszewce nie ma.
-
2012/10/09 11:34:42
Dzisiaj wracając z zabiegów, kupiłam następne wrzosy i teraz cieszą moje oczy.
-
2012/10/09 11:47:26
Te ciasteczka muszę kiedyś upiec. Tylko zdziwiło mnie, że potrzeba aż 6 łyżeczek proszku do pieczenia. Ale z pewnościa ciastka będa bardzo smaczne. Podobno najpiękniejsze wrzosowiska sa w Szkocji. Nie byłam, ale tam jeden ze swoich dyplomów magisterskich broniła moja córka. Przy okazji zwiedzała piękne zamczyska i jeździła konno po wrzosowiskach.
Miłego dnia.
-
2012/10/09 14:53:46
Mnie sie te graffiti podobaja, Twoj balkon z kwiatami tez. Radosci zycze:)
Buziak.
-
2012/10/09 16:51:56
<Świetne to graffiti! I balkon taki kolorowy!
Usmiech na frasunek podsyłam!
-
2012/10/09 20:03:26
Wrzosy balkonowe zostają na balkonie. Dobrze mrozy przetrzymują. Ponoć taki wrzos na balkonie może rosnąć 25 - 20 lat.
-
2012/10/09 20:06:31
Cieszę się, że graffiti Wam się podoba.
-
2012/10/09 21:02:09
przepiekny balkon!
-
2012/10/09 21:11:24
Haniu nie daj sie smutkom, dokumenty wyrobisz raz jeszcze i juz, no trudno. Balkonowe kwiatki jak zawsze slicznie sie prezentuja, te w wazoniku równiez:) Pozdrawiam cieplutko, Jolanta
-
2012/10/10 06:37:18
Jolanta - dziękuję za słowa pociechy.
-
2012/10/10 06:37:42
Serdecznie dziękuję wszystkim za komentarze.